-
Posts
6285 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lobaria
-
Staś - w nowym domku! Dziękujemy wszystkim!!
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']No to ja jeszcze raz pytam, czy jesteście zainteresowani hotelem dla Stasia na mój koszt? Czy wiecie dokładnie co mu jest pod względem zdrowotnym? I czy uda się go Wam zaszczepić na wściekliznę i wirusówki, i ew. dowieść do hotelu? Bo chciałabym ustalić wszystkie szczegóły i porozmawiać w sprawie Stasia z właścicielką hotelu.[/QUOTE] A jednak są Anioły na tym padole :Rose: -
[quote name='zuziaM']Nawiaze wiec moze do tytulu watku ..... mniej kudlata, ale na pewno bardziej urocza i jeszcze bardziej szalona jest ta nasza Aszka ! Wariatuncio. Ale szalala ! Oczywiscie skakala na wszystkie psiaki. Puscilam ja razem z Asem, wiec i jemu sie obrywalo co jakos czas. Jest troche zdjec, ale nie wiem, czy jakies jedno ostre bedzie ....[/QUOTE] Czekamy na zdjątka...
-
[quote name='elik']Może masz rację, może się bała, że się zezłoszczę :) Umówiłam się na dzisiaj nr godz. 16-tą :placz:[/QUOTE] To już niedługo, trzymam kciuki.
-
Staś - w nowym domku! Dziękujemy wszystkim!!
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Cioteczkę biegłą na fb prosimy o zrobienie wydarzenia, może ludzie pomogą -
ZAJRZYJCIE, PROSZĘ [COLOR=darkred]NASTĘPNA BIDA PSZCZYŃSKA PO WYPADKU, POMOCY....[/COLOR] [url]http://www.dogomania.pl/threads/224095-Sta%C5%9B-potr%C4%85cony-przez-samoch%C3%B3d-straszne-rany.B%C5%82agamy-o-pomoc[/url]
-
Staś - w nowym domku! Dziękujemy wszystkim!!
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Straszny biedulak, rozsyłam. -
[quote name='elik']Kochana też się tego bałam, dlatego pomimo niedzieli zadzwoniłam do naszej wetki i ona mnie uspokoiła, że to nie parwo, a "tylko" zatrucie pokarmowe - przeczytaj mój powyższy post :) TZ przyniósł z apteki zalecone medykamenty, ale musieliśmy użyć siły fizycznej, bo za żadne skarby Lusia nie chała zażyć lekarstw :( No-spe po piątym razie połknęła, ale jagodami pluła na wszystkie strony. Nie wiem jak jej się udaje wypluć malutkie kuleczki, które wkładam jej prawie do gardła. Mieli jęzorkiem, mieli, mieli i w końcu wypluwa. Zabawa trwa w nieskończoność. Daliśmy wreszcie spokój. Trudno, ważne, że tą no-spe udało się jej wmusić :) Ona jeszcze nie chodzi na spacerki bo ma kwarantannę po ostatnim szczepieniu przeciw chorobom wirusowym, ale bałam się, że mogliśmy przywlec coś na butach, albo psy na łapkach. Lusia szaleńczo wita psiaki po ich powrocie ze spacerku, a i nasze buty bardzo ja interesują. Na szczęście to nie parwo :multi:[/QUOTE] Ufff, ulga... Dobrze, że już lepiej. Lusieńko, nie rób takich numerów, bo wszyscy zawału dostaniemy...
-
[quote name='elik']Tak, to koszmarna prawda :placz: A ja mam od rana straszne przeżycia. Na dzisiaj byśmy z Lusią umówione z jej nową panią na adopcję, ale musiałam odwołać, bo Lusia nagle zaczęła się dziwnie zachowywać. Nie żebrała o smaczka, gdy robiłam śniadanie, nie chce jeść swojej karmy, ani innych zazwyczaj chętnie jedzonych smaczków i posmutniała. W brzuszku burczy jej tak głośno, że wyraźnie słychać, jak treść pokarmowa przemieszcza się po jelitach, widać to nawet na cienkiej skórze brzuszka. Boje się bardzo o nią. Czemu to akurat musi być jak jest niedziela ? Ale jeszcze rano wariowała z moimi psami i była całkiem radosna. Co jej może być :([/QUOTE] Kurczę, nieciekawie... Nie wiem, czy miała możliwość podjedzenia czegoś na spacerze... Czy robiła koopola, czy brzusio ją boli... Boję się jednego...