-
Posts
79 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anyamaya
-
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Lolito wydaje mi się,że chociaż przez kilka dni pierwszych powinien nosić kołnierz,wet nie zaproponował kołnierza?[/QUOTE] Nie, bo to sa szwy wewnatrz rany - rozpuszczalne, i zabezpieczone [rzed wygryzieniem ich. nawet majtek nie kazal nosic .moj po kastracji mial majtki zalecone - z doszytymi bandazami - szelkami ,przyczepinymi do obrozki. tyle ze to byly tradycyjne szwy, trzeba bylo zdejmowac je potem. natommiast matwi mnie troche obrzekniety worek mosznowy - jest wiekszy niz wczoraj, taki jakiby spuchniety. w miejscu szwow czerwone , bez przerwy sie tym interesuje. smarujemy alantanem jak zalecone bylo. mowilam juz o tym z martix, ma info ze tak moze byc, taki obrzek. powinien dostac antybiotyk. napisalam s'a do dr - juz nic nie mam na koncie niestety zeby zatelefonowac - czekam na Jegi odp. mysle ze jak trzeba bedzie dac zastrzyk z antybiotykiem czy cos , to jutro moge do niedzielskiego sie przejsc z Lolusiem. co Wy na to aha, od wczoraj wieczorem Lolus ma taki wiekszy niepokoj, ciagle zmienia pozycje ,kladzie sie to tu to tam, cos mu ewidentnie przeszkadza. apetyt jest normalny, nawet lepeij niz normalny - trzeba bedzie uwazac zeby sie nie' roztyl' :lol:no i wesolosc powraca - takze chyba nic powaznego sie nie dzieje -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']pisanie sms: wszystko ok, co zajmuje 20sek na pewno nie spowoduje, ze lolek jakos ucierpi. ja sie poddaje, ide spac. oby rano juz bylo cos wiadomo.[/QUOTE] hehe ależ Ty niecierpliwa jestes ;) o 22 ; 30 dopiero w domu bylismy jak juz sobie spokojnie lezal na wyrku swoim - moglam zajac sie smsowaniem. martix ma racje ja jedna rzecz na raz robic moge calkowicie poswiecilam uwage Lolu - a ciezki byl gdy go wnosilam na 4 pietro NIEWYOBRAZALNIE .natomiast jak weszlismy tylko do domu zaczal sie budzic i probowac stawac - madrze poczekal az go na sama gore zaniose :razz:;) -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']mam sms o lolku, ze wszystko ok. chyba go swedzi, bo chce tam sie lizac. ze ma piekny usmiech :)[/QUOTE] Hej ,przepraszam za opoznienie w pisaniu . ja mam tak potworny komputer zawieszami sie bez przerwy a szczegolnie na tym forum , dlateg wole informowac smsami albo mailami . przerpoaszam wiem ze wszyscy kochajacy Lola chcieli wiedziec o nim jak najszybciej Lolus bardzo ladnie przeszedl zabieg, juz po dojezdzie do domu zaczal sie podnosic powoli - nozki odzyskal gdzies w srodku nocy - ogolnie noc ciezka dla nas wszystkich, bo on po narkozie przytomnial i nerwowo sie cieagle zrywal , lazikowal to tu to tam. budzilismy sie kilka razy , no ale tak to jest, po operacjach apetyt oczywiscie dopisuje, spal dzis tez duzo , chodzi juz ladnie i chetnie -czasem nieco sztywnialy mu nozki tylne , i podkurczony taki bywa. zaraz potem zapomina i idzie normalnie. na pewno go ciagna i bola te szwy, lize to miejsce ale juz nie tak jak po zabiegu . aha , p Dr zostawil mu woreczek mosznowy - dla zapachu i polizania- jak to fajnie dr. ujal . powiedzial tez ze jesli do przyszlego poniedzialku nie bedzie zadnych powiklan - jest ok , i nie trzeba kontroli nawet. mam nadzieje ze teraz z kazdym dniem bedzie swobodniej Lolus chodzil, jak sie rana goic bedzie -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']na zabieg to lolek moglby autobusem pojechac, male piwo. ale, jak jest transport to super :) matrix, jestes naszym lacznikiem :)[/QUOTE] Hej , nareszcie mam neta. moge odpisac Kora no moglby autobusem , najpierw jednak tramwajem - on bardzo zle znosi tramwaj. bardzo sie boi. szczegolnie gdy telepie go na wszystkie strony. mam transport w jedna strone - na zabieg. jesli chodzi o pytanie ludzi o transport,,, rodzine mam b. daleko , znajomi -wieszkosc nie jezdzi autem , ci co maja ,,,,raczej psa nie wpuszcza szczegolnie linijacego - dla mnie nizrozumiale ale tak jest. jesli chodzi o robaki - czyli mam isc po tabletke, tak? a jezeli ja sie myle, i to jest jednak ten niestrawiony ryz,,? nie zaszkodzi mu? Lolus przezywa milosne cierpienia, kocyk jednak musi mu wystarczyc hehe -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='anyamaya']Nareszcie, udalo sie mi zalogowac po 30 minutach staran. nie wiem o co chodzi, moze o tej porze jest przeciazenie dogo, Rutta, dziekujemy za pomoc w transporcie , pozdrawiamy serdecznie, jestes przemila. Ten kaszak to jest uspiony jakby teraz, ale xciagle tam cos siedzi. czasem napecznieje, potem peka i od nowa .dr. zapisal benzacne - na tradzik zel- ma to troche podsuszyc , podczas zabiegu bedzie wylyzeczkowane. na okolice brodawki sutkowej - swedzaca , dal Piamfucort.to jest masc przeciwgrzybiczny i chyba przeciwzapalna zdaje sie . mialam w domu ,wiec nie wykupywalam. Sluchajcie , Lolusiowi dzis ogladalam kupe dokladniej - bo zauwazylam cos bialego w niej . czy to mozliwe ze ma robaki, bo przysieglabym ze to byly one ,,, to raczej nie ryz niestrawiony, bo cieniutkie takie , co mam zrobic, isc po tabletke na robale jeszcze raz go odrobaczac,,,,ostatni raz byl odrobaczny jakos w grudniu , czy mozliwe ze znowu sie zlaegly, albo nie do konca odrobaczony byl moze,? w sumie wczesniej jakos nie bylo tego - a kupe ogladam czesto - dzis dopiero zauwazylam Lolus chyba zakochany , w suczce- sasiadce . popiskuje caly dzien rzewnie. węszy na korytarzu i pod jej drzwiami . a wobec nas coraz wiecej czulosci okazuje. jaki teraz z niego pieszczoch sie zrobil . co chwila chce przytulanek. lubi bardzo ocierac sie o nogi, jak kot. ogolnie ladnie wyglada, u weta w poczekalni pani byla niemal pewna ze to mlody piesek. no i zachwyt wzbudza na podworku . wazy teraz 11 kilo, z kawalkiem . w sumie niewiele utyl, a je przeciez duzo. nawet lekarz kazal zmniejszyc porcje miesa. za duzo bialka jak na jego wiek i aktywnosc. tak mysle, czy to wlasnie nie objaw zarobaczenia...? bierze tez multiwitaminke , olej lniany dajemy jako omega 3.[/QUOTE] Ah przypomnialo mi sie jeszcze z wizyty weterynaryjnej u Telimeny, ten czip nie ragowal, dziewczyny probowaly znalezc ,ale nie dalo rady. gdzie mu to wszczepiono? -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='rutta']To co Lolek ma na plecach dr Rak określił jako kaszak. Pozbędzie się go przy okazji kastracji. Lek to antybiotyk w maści (Ania na pewno napisze, jaki dokładnie). Możliwe, że będziemy jechać na sterylkę z Miją w poniedziałek. Jeśli tak to możemy zabrać też Lolusia (opcja jeszcze do dogrania). P.S. Bardzo fajny psiur z Lolka :)[/QUOTE] Nareszcie, udalo sie mi zalogowac po 30 minutach staran. nie wiem o co chodzi, moze o tej porze jest przeciazenie dogo, Rutta, dziekujemy za pomoc w transporcie , pozdrawiamy serdecznie, jestes przemila. Ten kaszak to jest uspiony jakby teraz, ale xciagle tam cos siedzi. czasem napecznieje, potem peka i od nowa .dr. zapisal benzacne - na tradzik zel- ma to troche podsuszyc , podczas zabiegu bedzie wylyzeczkowane. na okolice brodawki sutkowej - swedzaca , dal Piamfucort.to jest masc przeciwgrzybiczny i chyba przeciwzapalna zdaje sie . mialam w domu ,wiec nie wykupywalam. Sluchajcie , Lolusiowi dzis ogladalam kupe dokladniej - bo zauwazylam cos bialego w niej . czy to mozliwe ze ma robaki, bo przysieglabym ze to byly one ,,, to raczej nie ryz niestrawiony, bo cieniutkie takie , co mam zrobic, isc po tabletke na robale jeszcze raz go odrobaczac,,,,ostatni raz byl odrobaczny jakos w grudniu , czy mozliwe ze znowu sie zlaegly, albo nie do konca odrobaczony byl moze, w sumie wczesniej jakos nie bylo tego - a kupe ogladam czesto - dzis dopiero zauwazylam Lolus chyba zakochany , w suczce- sasiadce . popiskuje caly dzien rzewnie. węszy na korytarzu i pod jej drzwiami . a wobec nas coraz wiecej czulosci okazuje. jaki teraz z niego pieszczoch sie zrobil . co chwila chce przytulanek. lubi bardzo ocierac sie o nogi, jak kot. ogolnie ladnie wyglada, u weta w poczekalni pani byla niemal pewna ze to mlody piesek. no i zachwyt wzbudza na podworku . wazy teraz 11 kilo, z kawalkiem . w sumie niewiele utyl, a je przeciez duzo. nawet lekarz kazal zmniejszyc porcje miesa. za duzo bialka jak na jego wiek i aktywnosc. tak mysle, czy to wlasnie nie objaw zarobaczenia... bierze tez witaminki multi - vit canis Mikita , olej lniany dajemy jako omega 3. -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']ok, to czekam na info to coś będziemy myśleć z tym transportem, wet najpierw chce zobaczyć Lolka i jego wyniki badań a potem zabiegi[/QUOTE] ja tez czekam na Wasza decyzje w spr. zabiegu. powiem Wam ze Lolus zaczyna 'kaprysic' - krecil nosem na jogurt naturalny hehe -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']zabiegi u dr Raka łącznie 250-300 zł, ewentualnie lekko więcej ze względu na ilość wyrwanych zębów wet dodatkowo daje znieczulenie w kręgosłup żeby nie obciążać serca, ma bardzo dobrą opinię, pracuje w zawodzie wiele lat i dużo rzeczy wie może być? macie inne opcje? jak się zdecydujemy prosił o przyjechanie z Lolkiem (Osobowice - schron) i wynikami badań żeby psa obejrzał bo w ciemno nie będzie się umawiał[/QUOTE] ja jestem za. tylko transportu nie mam, no i moje godziny pracy sa nienormalne - musialoby to byc zrobione jedynie w godzinach 14-17 albo niedziela w poludnie,,,, -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']a ja sadze, ze nie. za wczesnie o tym wyrokowac. najpierw kastracja i zeby i na tym sie skupmy. nie mozna ciagnac kilku srok za ogon jednoczesnie.... dodatkowo, jak pisalam. nie odmlodzimy lolka. a wiele razy czytalam na dogo, ze slepe psy sobie wysmienicie radza, kazdy pies opiera sie glownie na wechu. lolkowi zle ze slepota nie jest, tylko nam, ludziom wzrok wydaje sie taki wazny. to stary pies, dajmy mu juz spokoj i nie dazmy do wyimaginowanego idealu.[/QUOTE] Drogie moje, napisalam ze decyduje na tak. nie wiem jak potwierdzic jeszcze slowo -tak. oczka sprawdzic chce, bo nie satysfakcjonuje mnie stwierdzenie lolus jest stary, psy slepe sobie radza. ja chce wiedziec czy on nie ma np jaskry, moze trzeba kropic czyms oczy. zdarza sie ze on je czasem pociera lapkami. jesli chodzi o codziennosc to sobie po prostu Lolus zyje spokojnie.wlasnie byl kapany. ja nie pisuje czesto bo nie mam duzo czasu, ostatnia nowosc jesli o niego chodzi to to, ze przestal lubic swoje legowisko - tzn to co mu Martix przywiozla.polezy sobie kwadrans, po czym kladzie sie obok na wykladzinie .zaprowadzam go czasem, to odczeka chwile tez i zaraz zlazi . nie wiem, moze 'wyrosl z niego' hehe - tzn na szerokosc sie rozrosl. probuje same koce klasc , skoro ma lezec na podlodze to niech na kocu przynajmniej. faktycznie woli koc bo sie na nim caly wyciaga, ale i taK woli podloge jest spokojny,ale wesoly, pelen zycia . widac ze mu sie nudzi. nie jest to stary pies typowy co chce spac i zeby mu dali spokoj wszyscy, nie. czasem szczeknie np na kosc gryzakowa - nie chce jej gryzc tylko na nia szczeka. z tego co ja widze slepota ogranicza go bardzo - oczywiscie radzi sobie, nauczyl sie gdzie co jest, gdzie chodzic zeby sie w glowe nie palnac - ale moglby tak wiele wiecej robic ,bawic sie, swobodnie spacerowac - gdyby nie te slepe oczka. Jesli chodzi o umowe adopcyjna no to nikt mi nic na razie nie przywiozl . dlatego nie mam jak podpisac - to logiczne. -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Witajcie. mam ciekawa rzecz do opowiedzenia. doslownie pare dni temu czytalam do pozna w necie na temat o zacmy u psow, m inn. watek na dogomanii - na jeden post odpowiedzial dr. Stefanowicz, wet. okulista z Krakowa. napisalam do niego maila - opisalam Lolka, jak z nim sprawa wyglada- i wiecie - on zaproponowal ze kiedy w nastepny weekend bedzie we wroclawiu na Uniwersytecie P. zbada Lola. koszt badania to 60zl. bardzo chce zeby Lolowi ktos w oczka zagladnal - jest okazja zeby zrobil to spec . chcialabym Was spytac czy mozemy po polowie zfinansowac takie badanie, ja 30 i 30 zl z konta Lolowego . to jest moja inicjatywa wiec roznie mozecie zdecydowac Jesli chodzi o kastracje/ zabki to popieram Telimene zalezy mi tez na klinice niedaleko mnie, np. na ta Slezna podjechac mozna tramwajem 9 potem taksa do domu jakos bym poradzila sobie. Nie mowiac o Niedzielskich pod reka sa niemal . -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Tak, pan dr obejrzal skore dokladnie, i zwrocil uwage ze L. ma lojotok, i skore w dosyc zlej kondycji - ale w/g niego to wina niedoborow w zywieniu, ze skora zanim sie zregeneruje musi minac duzo czasu, i tak siersc mu juz ladnie narosla, a byl grzbiet lysy calkiem,,pobral wymaz z 3 miejsc - poprzekluwal Lolusiowi wrzody . i pochwalil go ze taki cierpliwy i spokojny na stole zabiegowym mam mu kupic jakas odzywke witaminowa ,koniecznie zeby byl cynk, ikwasy omega . ja podaje mu olej lniany - tam duzo omega 3. znam taki proszek witaminowy Flawitol dla seniorow ,ale czy jest tez taki specjalnie na problemy skorne ,tego nie wiem,,,doradzcie -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']rozmawialam z pania. pani rozwaza wszelkie za i przeciw. zobaczymy, co wyniknie. moze niech ania napisze, co o tym mysli.[/QUOTE] Hej dopiero teraz czytam ostatnie wpisy, tak , mysle ze jezeli mam go adoptowac to juz sie moge zdeklarowac - jezeli operacja zębowo-kastracyjna ma sie odbyc, mysle ze dluzej nie ma cozwlekac z decyzja. tzn z decyzja na tak. teraz nie wiem co z tym badaniem skory/ jutro mam dzwonic w sprawie tego wymazu ze skory Lolka, czy mnie w ogole przyjma . nie wiem czy mi sie uda zeskrobac to ,bo na razie nie ma zadnego wrzodzika do wycisniecia . sprobuje potrzec tym wacikiem mocno po skorze. -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']anyamaya a kiedy te wyniki ze skory beda? kiedy to zanosisz?[/QUOTE] teraz w ten poniedzialek niestety nie udalo mi sie , i przez caly tydzien mam proby przed premiera - takze nie dam rady - tam do drugiej przyjmuja. dopiero w nastepny pon moge pojechac zawiezc te probke ze skory. Lolus teraz wazy gdzies 11kilo a 12 - to max. dzis na kocyku na ktorym spal - we dnie mu rozkladamy kocyk wpokoju na podlodze zeby nie bylo zimno od podlogi-byla mokra plama - i nie wiem czy to siki przez sen popuscil albo to moze znowu jakis efekt hmm,,,podniecenia podobnie mial mokry kocyk wtedy gdy mial ten incydent z wypadnietym siuskiem- ale wtedy kocyk byl mocno zmoczony i ewidentnie czuc bylo zapach moczu . wiec moze teraz znowu sie pobudzil -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='Telimena']Witam. Był dzisiaj u nas Loluś. Był bardzo grzeczny. Odpuściłyśmy sobie i jemu badania krwi, bo wyniki miał robione w grudniu i były wtedy super. Szkoda na chwilę obecną pieniędzy na badania, jeśli za 2-3 miesiące będzie potrzeba lub chęć zrobienia badań to zawsze Loluś może przyjechać i sprawdzimy co i jak. Naszym zdaniem nie ma też przeciwwskazań do narkozy. Zęby Loluś ma okropne, możliwe, że z głodu lub z innego powodu po prostu gryzł kamienie. Siekacze są tak zdarte, że muszą być dla niego źródłem nieustannego bólu. Dolne kły też trzeba usunąć, są mocno odsłonięte. Z pozostałych zębów trzeba ściągnąć kamień i wtedy sprawdzić, czy któreś jeszcze nie wymagają usunięcia. Nie podobał mi się też któryś z trzonowców ale z kamieniem ciężko to dokładnie ocenić. Naszym zdaniem skoro zęby robić trzeba to powinno się też Lolka wykastrować i na jednej narkozie zrobić jedno i drugie. Brodawka na ogonie też jest do usunięcia. Specjalnie do tego nie znieczulałabym psa w tym wieku ale skoro ma mieć robioną kastrację i zęby to brodawka to będzie moment i trzeba ją też koniecznie za jednym zamachem usunąć. Na pewno po zabiegu przynajmniej kilka dni musi dostawać antybiotyk, bo ma lekki stan zapalny dziąseł no i jako osłonę po kastracji. Nie podobają nam się te kaszaki na grzbiecie i generalnie stan skóry. Nie ma tragedii ale zaleciłyśmy wymaz ze skóry. Ania wie jak ma to prawidłowo zrobić i gdzie go zawieźć. Koszt to 40-45zł. Podczas badania zauważyłyśmy, że z worka napletkowego wypływa żółtawa ropna wydzielina, nie w jakiejś dużej ilości ale na pewno wiąże się to z tym interesowaniem się własnym siusiakiem. Jeden jedyny raz, gdy Loluś się lekko zdenerwował to moment oglądania siusiaka, wyraźnie cały był mocno spięty, nie czuł się komfortowo i pewnie gdyby to trwało dłużej to próbowałby ugryźć. Zobaczymy czy w zmianach skórnych wyjdą w wymazie bakterie i ewentualnie na jakie antybiotyki będą one wrażliwe. Damy coś co podziała i na skórę i na wydzielinę z siusiaka. Co do gastroskopii, którą miał niedawno. Uważam, że super, że udało się worek wyciągnąć bez cięcia brzucha. To chyba tyle, jeśli macie jakieś pytania to postaram się na nie odpowiedzieć.[/QUOTE] Dzieki, Telimeno ,niczego nie pominelas. Ja tylko dodam ze rozpatrywalysmy 2 kliniki wzgledem operacji - Niedzielskiego i w Interwecie na Ślężnej [URL]http://www.interwet.pl/pracownicy.htm[/URL] - szczegolnie godny polecenia pani dr Lorenc i dr Kirstein - przypomnialam teraz sobie ,ze kiedys u tego ostatniego moj pies mial swietnie ustawione leczenie serca. biło jak dzwon do konca jego zycia. rowniez p dr. usuwal operacyjnie guzka na odbycie- przy okazji tez czyszczone byly zeby. Do niego jest zawsze mnostwo chetnych pacjentow. Natomiast na Klinikach nie lacza zabiegow operacyjnych z czyszczeniem zebow - a o to nam chodzi zeby za jednym razem zrobic wszystko. Aha ja zapomnialam o tym jeszcze na forum wspomniec - Lolo byl bardzo podekscytowany gdy przyszla nas odwiedzic moja ciocia bardzo sie do niej garnal, strasznie sie cieszyl gdy weszla do domu - kladl sie kolo niej na podlodze, potem wpychal sie na kolana,nastepnie wskakiwal na lozko, potem jej na plecy i skonczylo sie proba gwaltu heh Dodam ze jej nie znal wczesniej, i ze ona ma psa. Zdarzylo sie tez raz lub dwa podczas spaceru ze probowal obsikac moja mame, nie wiem czy mozliwe zeby pomylil ja z drzewem ,,,, -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']wypieknial nam, naprawde :) pamietacie fotki z 1 posta? szkoda, ze domowe slabe do ogloszen. ale, ale ja widze lolka na dworze bez smyczy. [B]anyamay prosze go nie spuszczaj.[/B][/QUOTE] Nie,nie na zadnym ze zdjec llolek nie jest luzem bez smyczy/ bez kaganca pozowal do zdjec tylko. smycz mamy taka plaska niebieska linke, dlatego moze nie wyszlo wyraznie na tym jednym zdeciu czasem jej faktycznie nie widac. ale na smyczy jest ZAWSZE . Aha - przypomnialam sobie rozmowe z Ulv -kiedy spotkalysmy sie przypadkiem z psami u Niedzielksiego- ja pytalam wtedy o oczy, ale ona mowila ze psy dobrze radza sobie ze slepota, natomiast sama zasugerowala ze dobrze byloby go wykastrowac,. -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']aha, czyli jak mial robione usg 2 razy i nie nie mowili, czyli mozemy byc spokojne, ze tam zadnych guzow nie ma?[/QUOTE] Usg mial robione razy 3. najpierw cala jame brzuszna, wtedy byla pogrubiona sciana pecherza, i 'cos' na pecherzyku zolciowym. potem mial kontrolnie tylko pecherz - w tym badaniu wyszledl torbiel na prostacie - byl widoczny poniewaz jak dr przykazal pecherz wypelniony byl dobrze-w/g lekarza torbiel jest czyms naturalnym dla dojrzalego wieku, tak jak u ludzi, tez maja rozne torbiele z ktorymi sie nic nie robi- wystarczy obserwacja, co roku kontrolne usg. 3 usg bylo niedawno, na nim 'cos' na zolxciowym p. okazalo sie byc zlogami/ osadem - rowniez sytuacja stosownie do wieku. wiem, ze usg jest b. waznym badaniem dlatego tak bardzo chcialam zeby mu je zrobiono .badania krwi ta sa chyba wazne nadal. przeciez u ludzi tez nie robi sie ich co miesiac. pamietam ze moj pies mial badania robione w czerwcu,a na poczatku wrzesnia byla sprawa z tym guzem na sledzionie, i przed operacja - powazna, bo na brzuchu otwartym- nie kazano robic ponownych badan. a operacje robili dr. i prof. z UPprzyrodniczego Co do kastracji - moj pies mial ja robiona w 12 roku zycia - dlatego ze mial guz na jadrze. przezyl ok, potem tyl okropnie i byl senny ciagle - niestety takie sa efekty uboczne Wsumie nie jestem jakos bardzo za kastracja Lolka, ten dr co nas na nocnym dyzurze przyjal - - on mowil ze ten torbiel moglby miec jakis zwiazek z tym wypadaniem , jesli bedzie sie to powtarzac. na razie bylo to jednorazowy incydent ,ale porownujac z moim psem widze ze duzo czesciej sie zajmuje swoimi intymnymi okolicami ,wylizuje je ciagle se tam zaglada. mial siusiaka przeplukanego ,zagladano mu ,nie ma stanow zapalnych. jest nadpobudliwy ,jak to dr ujal - bardzo wrazliwy na feromony, na klatce sa 2 suczki, mysle ze moze one go tak podekscytowaly heh -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Witajcie. Juz Kora napisala co nam sie w nocy wydarzylo - to bylo gdzies kolo 1wszej- zauwazylam ze cos go meczy ten siusiak, popatrzylam a tam obrzek ogromny.zdecydowalam sie pojechac od razu, do rana czekac nie chcialam ,bo i tak rano do rpboty musialam isc, a przetrzymywac go z tym do popoludnia brrr.. Wet stweirdzil ze piesek jest mocno nadpobudliwy skoro doszlo do erekcji - bez kontaktu z suczka/ sikami suczki itd. ze GDYBY to sie powtarzalo to wtedy powinno sie rozwazyc kastracje. tak to ujal. pytalam czy to faktycznie byla sytuacja nagla, i czy dobrze ze targalam go od razu po nocy - okazuje sie ze tak - bo maja przypadki ze operacyjnie siusiaka upychac do srodka trzeba ,gdy obrzek sie powieksza, Aha jeszcze kazal przeczytac mi dobrze umowe o adopcje-jezeli mam zamiar go sobie zostawic - ze pies oddawany do adopcji powinien byc wykastrowany . Ten doktor wspolpracuje z wroclawskim TOZ-EM , wiec wie chyba o co chodzi. Tylko jak sprawa ma sie jesli chodzi o Lola, tego nie wiem. w kazdym razie, policzyl nam za nocna wizyte 50zl - facet z mlodym beaglem przede mna placil 180,,,, jezeli to sie powtorzy mam sama Lolkowi probowac doprowadzic siusiaka do porzadku hehe nasmarowac wazelina i masowac zeby sie schowalo na miejsce. tyle lat mialam psa i nigdy mu sie to nie zdarzylo. Lolus ma wigor niczym mlody bóg:lol: Zdjecia sie udaly , widac jaki koloryt Lolus dostal piekny ,jeszcze trzebaby bez kaganca foto zrobic a propos tematu siusiakow psich - taki watek czytam - na szczescie piesek juz ok ale nie ma szczescia czeka ciagle [url]http://www.dogomania.pl/threads/207635-CZAREK-3-dni-ze-WZWODEM-zostawiony-sam-sobie-unikn%C4%85%C5%82-OLKUSZA-i-MARTWICY-PENISA-szuka[/url]! -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']nie, nie ma zadnego terminu okrelosnego konkretnego mozliwosci bycia dt, bo gdzie badz?? cos ty. tylko pisalas ostatnio, ze jak zrobimy zeby to lolus zostaje jako ds. decyzja byla,ze zeby robimy. po to, zeby zostal. wiec... ;) a pytalas po jakim czasie temu psy mzna dac tego glupiego jasia, od ostatniego podania, od wpadki z workiem? i 180 to za samo uspienie, czy za usuwanie kamienia i usuwanie zebow? bo ,jak ja wiem to chyba sie od ilosci zebow liczy jakos... wyrywal ktos swojemu psu zeba-zeby?? ja bym zebow u nich nie robila, bo to moze zrobic kazdy, a u nich jest drogo, z samej zasady.[/QUOTE] Kora, tak, ja pytalam on mowil ze w tej cenie powinno byc juz wszystko - uspienie, kamien, usuwanie zębow ,on mowil ze u starszych psow zwykle taki rozchwiany zab sam wychodzi przy usunieciu kamienia,,, ale kto ich wie, moze sie okazac ze cena wzrosnie podczas zabiegu ,,, jesli chodzi o odczekanie jakiegos czasu po ostatnim usypianiu, dr. mowil ze to na bieząco mozna robic, chocby i w tym miesiacu.ale tez mysle ze warto odczekac jakis czas, niech L. sie troche wzmocni / badania krwi sa aktualne, wiec nic dodatkowo robic nie trzeba. Ale jezeli ktos zna wetow gdzie mozna zeby czyscic po lepszej cenie, chocby i trzeba bylo dojechac tam - to super, ja pomysl popieram. ''tylko pisalas ostatnio, ze jak zrobimy zeby to lolus zostaje jako ds. decyzja byla,ze zeby robimy. po to, zeby zostal. wiec... ;)'' tak tak- wlasnie w te strone zmierzamy . Ja powiem szczerze ze skrycie boje sie sytuacji ze nagle wyjdzie z niego jakas ukryta choroba,jakis rak,chore serce, koniecznosc operacji, cos przewleklego a za tym koszty ktore mnie przerosna -i po adopcji bede z tym sama - ktoras z Forumowiczek o tym pisala i dobrze odgadla moje obawy- w koncu nie znamy jego organizmu, jego historii ,,, to pewnie moja wyobraznia ,bo rownie dobrze moze na nic powaznego nie chorowac juz , i pozyc sobie jeszcze dlugo i spokojnie.. Poki co bardzo sie ciesze ze zdrowy jest i cieszy sie zyciem- to widac jak bardzo sprawia mu ono radosc. P.doktor z zadowoleniem patrzyl na Lolkowa siersc wielobarwna. Piesek powoli tlusciutki sie robi , niedlugo trzeba bedzie mu diete niskokaloryczna zarzadzic zeby sportowej linii nie stracil ;) -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='Satrina']No i ja wpadam do Lolusia, stęskniłam się za jego fotkami, jest szansa na jakieś?[/QUOTE] za opoznienie z fotkami lolowymi przepraszam, postaram sie to naprawic w tym tyogodniu - a widzialas te zdjecia ktore Lolus mial robione -w kaganczyku/ poslalam je Klauzunce. nie umieszczala ixch chyba tu ,nie wiem czy by sie udalo ,bo to zdjecia z komorki. -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kizimizi']nie no spoko mimis, ja sie po czesci z Toba zgadzam. Przede wszystkim to dt musi miec czas zeby przemyslec sprawe czy psa chce czy nie -bez namawiania, bez straszenie itp. Zreszta sam wie najlepiej bo kto zna tego psa lepiej niz on. ALE Kora tez ma racje , ze nie moze byc tak, ze dt bedzie myslal w nieskonczonosc. Gdyby to zalezalo odemnie to ja bym wiedziala od razu; kocham albo nie, tak to chyba wyglada kiedy ludzie decyduja sie adoptowac jakiegos psa. Anyamaya wez swoj czas, pomysl na spokojnie i daj znac kiedy bedziesz gotowa. Ale nie ciagnij tego w nieskonczonosc[/QUOTE] Hej, w nieskończoność to nie - na razie jest 2 miesiące,,, niedawno wszyscy sie cieszyli ze Lolus ma dozywotni dom tymczasowy- teraz juz to nie wystarcza,,,troche czuje sie postawiaona pod tzw przyslowiowy mur- nie wiem czy wszystkie dt tak maja czy ja tylko,, Tak Kora, jesli jutro ktos zadzwoni, Ty piszesz mi o tym a ja daje zaraz odpowiedz. dopóki nikt nie pyta - ja w/g umowy pozostaje dt. tak ja to widze. chyba ze istnieje jakas procedura w/g ktorej jest jakis limit czasu do kiedy dt musi zdecydowac sie na bycie ds. Teraz najwazniejsze - Lolus ma w porządku drogi żolciowe, jak na swoj wiek oczywiscie. nie ma guza, badanie wykazalo ze to tylko osad /złogi zolciowe odpowiednie do wieku Lolkowego. przy okazji dr obejrzal uszy -ok /wrzod na grzbiecie - okazuje sie ze to kaszak, ktroy trzeba smarowac jodyna zeby pdsuszyc go , a jak by znowu sie powiekszyl, trzbeba bedzie wycisnac./ laczna suma dzisiejszej wizyty to 59 zl badanie usg kosztowalo 40 zl .liczylam na te 30 zl - ale chyba podniesli ceny w nowym roku niestety. leki hormonalne na kolejne 40dni - 19zl . proponuje pokrycie kosztu lekow z kieszeni mojej wlasnej. pytałam o zabieg zębowy - znieczulenie jak do endoskopii czyli tylko uspokajaczem jakims. koszt ok 180 - 200zl. nie wiem jak ta cena ma sie do ceny w innych klinikach. musialabym podzwonic. -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
anyamaya replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dokładnie tak. ja przezylam cos zupelnie odwrotnego ,gdy umieral moj pies - targalam go taksowkami po calym wroclawiu ,po wielu weterynarzach ktorzy jedynie podawali kroplowke, zlecali badania na mocznice , nawet nie 'brudzac sobie rak' pomacaniem go ,poszukaniem co mu jest, dlaczego tak cierpi,, pies doslownie zwisal mi na rekach, a ja jak szalona nie dawalam za wygrana. marzylam zeby w koncu ktos zacza cos robilc, zlecil badaniadodatkowe, zaczal szukac przyczyn tej agonii. mowie Wam, ze gdyby wtedy ktorys z nich zapodal taki pomysl - chocby rezonansu , plynu rdzeniowego itd - bylabym wdzieczna - nawet jesli lekarz mialby wtym nie tylko dobro psa ale i swoje doczekalam sie tego dopiero na koniec, gdy trafilam do kliniki na Sleznej. gdy nareszcie pies dostal zasluzona uwage, i troske...Ja mysle tak jak MMD.moze chcieli zrobic wiecej ,niz sie dalo. dr. N nie bronieale tez i nie oskarzam. Jedno wiem ,ze on ma pomysly i checi zeby badac ,zrobic cos wiecej . to taki dr House troche -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
j[quote name='Klauzunka']według mnie z zębami Lola trzeba się uporać i koniec i kropka.... Ania spytaj też o to kontrolne usg. No i przypomniało mi się. Co prawda nie byłam u Niedzielskiego ale na klinikach, to już dawno było, ale leczyłam Teq na parwo. Teq mi schodziła na rękach....ale to już inna inszość, bo ja poza tym co mi zalecali domagałam się dodatków. Kontrolne usg miałam gratis. Piszę to, nie dlatego że mi chodzi o darmowe leczenie, ale dlatego, żeby mówić, że to kontrolne i, że psiak na dt.....błagam, przecież muszą być jakieś taryfy ulgowe.... U mojego weta, to znaczy weta Teq jak swego czasu przyszłam z Lolą, która była u mnie na dt to za rtg biodra+łokcie, plus pełna narkoza, plus badanie przed narkozą zapłaciłam 110 zł.[/QUOTE] Na poczatku BARDZO BARDZO DZIEKUJĘ za decyzje o zwrocie kwoty za endoskopie. to mnie uratowalo, wszystkim serdeczne dzięki za zrozumienie . mam nauczke ze Lolo jak dziecko jest pinowac go trzeba jak 'oka w glowie'. teraz z kagancem jest to latwiejsze, choc i tak denerwuje sie ze kiedys nauczy sie go sciagac - bo to bystry piesek jest hehe . Ja juz pisałam kiedys ze za kontrolne usg pecherza- gdy Lolus mial to przwelekle zapalenie -ten lekarz wzial 20 zl. xMARTIX - Hebel to jest z ekipy Niedzielskiego. musze powedizec ze tam wlasciwie kazdy inaczej liczy. on ma byc w sobote na dyzuze juz ,wiec moze przedzwonie do niego do gabinetu - i zapytam o cene kontrolnego badania, przypomne mu ze to piesek w domu T. ale wiecie co tez jest wazne - ze on juz widzial wnetrze Lola, i ma porownanie ,do porzedniego stanu. zakladam ze zna sie na rzeczy - jak dotad sensownie mowil, trafnie dobieral leczenie - antybiotyki, hormony. Klauzunka- ta cena 110zl ,to swietna cena - pamietam za operacje na brzuchu otwartym i narkoze placilam gdziesok 300zl - dwa lata temu - w gabinecie doktorów Janeczków - syn i ojciec. oni perfekcyjnie zrobili te operacje balam sie ze serce stanie podczas operacji - ale oni bardzo dobra narkoze dobrali - i pies przezyl zabieg. inna sprawa ze guz byl zlosliwy,,robili tez mojemu staremu psu zęby - m. nie usnal gleboko, tylko byl w stanie nieruchomosci i bardzo uspokojony. 'głupi jaś' plus jakis uspokajacz dożylnie. to bylo 3 lata temu, ja mysle te to teraz standard jest w wiekszych klinikach. pozdrowienia dla Wszystkich - smile - / nie mam klawisza shift / PS ; dzis mowiłam Klauzunce ze na decyzje czy zatrzymuje L, czy nie - prosze o danie mi jeszcze troche czasu np. do nastepnego telefonu kogos chetnego na Lolusia -to moze byc wbrw pozorom niedlugo. w rozmowie tamta -miłą zresztą - Pani powiedziala mi ze dzwoni bo myslala ze nikt go nie zechce, bo taki biedny slepaczek dotkniety przez los,,, a ja na to ,ze wlasnie ja myslalam,zreszta podobnie jak wiele osob tu na forum- ze to jego schorowanie i slepota jest powodem dla ktorego nikt nie zadzwoni .Lolus chwyta za serca . Ale chapnac tez potrafi - w swojej obronie ,tzn charakter ma silny choc pozornie to taki potulny pokorny Kudlatek -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']uważam jak Magduś, że Anya nie zna wszystkich zasad i znać nie musi (już poznała dużą część), w sumie dla ludzi "z zewnątrz" to wszystko takie dziwne, pies z Tozu jedzie na dt, a zaraz okazuje się że jest "z Dogo", a nie "z Tozu":) na początku było zamieszanie, z kim się kontaktować, ze mną, z Klauzunką, z Korą, z Dogo :) sama bym się pogubiła i wkurzyła jednocześnie bo trochę to wydaje się być pokręcone (dla nas oczywiste bo w "tym" siedzimy) Anya nie zrozumiałam co z ta Trwałą, uważasz że tam są źli weci? a co do postu o Niedzielskich: post 1009 Demi: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/117577-Sparali%C5%BCowany-Czucz-gt-Kochali-Go-Wszyscy...-teraz-za-TM-*/page41"]http://www.dogomania.pl/threads/117577-Sparali%C5%BCowany-Czucz-gt-Kochali-Go-Wszyscy...-teraz-za-TM-*/page41[/URL][/QUOTE] Nie żli, krzywdy nie zrobili, ale w moim przypadku nie wykazali sie checia do pomocy, albo nie wiedzieli jak mu pomoc - podali jedynie kroplówke, zrobili badania w kierunku mocznicy-bo o to ich prosilam- i poglaskali psa mowiac ze zycza zeby jeszcze pozyl,,, nie wiem, moze innych młodszych pacjentów by inaczej potraktowali, albo nie trafilam na lekarza z inicjatywa - moze sa tam i tacy. faktycznie jeśli zmiana weta,to na nich jedynie,,,kiedys dawno jeszcze chodzilam do weta na św.Antoniego ,Sekuła czy jakoś tak,zdrapywal psu kamien z zębow paznokciem:lol:ale kastracje wykonał przyzwoicie.Ale już go tam nie ma,a wiecej w mojej okolicy klinik nie ma chyba,,, Kora78 nie widze Twojego postu ostatniego, byl jak pisalam swoja wiadomosc w opcjach zaawansowanych - przeczytalam zbyt szybko no a teraz jej nie widze,,, mozesz ja jeszcze raz tu wstawic, bo piszesz o tym obfotografywaniu psa, jeszcze raz bym chciala to przeczytac. nie spuszczamy Lola, absolutnie mozesz byc spokojna, on by chetnie poszedl swoja droga, ale nie ma opcji takiej. mamy smycz a lince, zeby mogl sobie isc w miare swobodnie. w domu z ogrodem mozna by bylo sprobowac go puscic, ale zanim sie nauczy drogi to pare 'główek' by pewnie zaliczyl. Jak dzis zgaslo swiatlo na klatce schodowej to stanal jak skamieniały - boi sie ciemnosci, pewnie w ciemnosci nic juz nie widzi kompletnie. Na dom s. szykuję sie bardzo, ale na razie nie moge nic powiedziec napewno ,bo jak bedzie z kasa tak krucho jak jest u mnie w ostatnim czasie ,,, aha chcialam Wam napisac jak Lolek mi okazuje sympatie swa- obejmujac mnie lapami za szyje:cool1::cool1: -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']to co myślicie o wecie na Trwałej?[/QUOTE] hej Dziewczyny, hej Xmartix ja bylam kiedys na Trwalej z Mikusiem moim,,, pisalam juz tu jakis czas temu na forum jak obwozilam taksowkami -koszt mnie zabil finansowo doslownie-mojego umierajacego mi doslownie na rekach psa,w ciagu 3 dni po 5 klinikach wroclawskich - m. inn dostalam zalecenie aby zrobic badanie w kierunku mocznicy - bo pies lezal jak kloda bez ruchu, nie jadl nie pil nie stal na nogach -od noszenia jego urywaly mi sie rece, taki byl ciezki, nikt z nich-mowie o klinikach i lekarzach-np. klinika na uniwerku, trwala ,a nazwisk reszty 'weterynarzy' nie chce wymieniac publicznie- ktorzy go mieli okazje badac go nie zbadali, bo kazdy tylko kiwal glowa, oj jaki staruszek,nawet nie zachcialo im sieprzylozyc reki do biednego psa. tam wykonano badania krwi, zapodali kroplowke. w akcie desperacji zadzwonilam jeszcze na Ślezna, gdzie doktor stwierdzil ze z takimi wynikami to pies powinien biegac, to niemozliwe ze ma mocznice,,, zawiozlam w tej samej godzinie, lekarze sie doslownie ZBIEGLI ,WSZYSCY go pomacali, od razu stwierdzajac guza przerzutowego ,,,, zrobili rtg, usg, kroplowke,,-guz przerzutowy, do tego wodobrzusze-niestety pies bez szans. zadna mocznica, guz. mialam ochote po jego smierci, objechac wszystkich tych przemadrzalych 'wetow', i im ,,, a przynajmniej pokazac wyniki ze Sleznej. Czulam ulge, ze przynajmniej ktos go na koniec zbadal,a nie machnal reka ze to tylko stary pies ktory musi umrzec i tak, bez wzgledu z jakiego powodu...:shake: Dziekuje Wam ze uwazacie ze powinnam otrzymac zwrot za ten wypadek z workiem. ja myslalam duzo otym przez weekend, i ztwierdzam ze Kora78 dobrze mysli - przyszlosciowo, bo faktycznie jest tyle psow w potrzebie a i Lolek wymaga jeszcze wielu koniecznych zabiegow np te okropne zeby - i takie 300 zl to strata kasy, bezmyslna w dodatku. Przepraszam ze nie myslalam wczesniej, nie dopilnowalam ,,, moze jakis kompromis zrobimy,, np jakas czesc kwoty - Wy obmyslcie jaką ja przeciez tez chce zeby kasa sie nie marnowala, i byla na koncie L. w razie konicznej potrzeby.. Klauzunka,napisz czy ja mam posylac paragony na Twoj adres ktory podalas wraz z kontem pozdrawiam Was, Lolek teraz spi ale tez pozdrawia :cool1: Fotki powinny byc w tym tygodniu, kolega moj ma aparat, prosilam i sie zgodzil zrobic mu sesje. -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
anyamaya replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='Klauzunka']Karolina piękne foty robi :) Połowa moich bazarów opiera się na jej fotograficznej twórczości :) Ania dasz radę tam podejść z Lolem? Kurczę gdybym miała sprawne auto to nie było by problemów, ale komunikacją miejską ja z dwoma psami niestety....tym bardziej, że mi kiedyś zwrócili uwagę i musiałam opuścić autobus, bo niby na jednego opiekuna jedno zwierzę....Ja nic o tym nie wiedziałam, więc wysiadłam bez słowa sprzeciwu.[/QUOTE] niestety jutro pracuje mam tylko mala przerwe po poludniu miedzy proba a speklaklem .w niedziele tez pracuje,, ale moze poprosze kogos ze znajomych zeby do mnie podszedl z aparatem i cyknal fotki, obok mam fajne podworko. dzis robilam mu zdjecie komorka ale jest na nim tski smutny, w kagancu ,rozpacz w bialych oczkach:) ten zabieg robiony byl endoskopem, a endoskopy sa rozne, mozna nimi wyciagac ciala obce,usuwac polipy -ma taka petelke,brac probki nowotworow,tamowac krwawienia, ogolnie funkcjonalny sprzet. Kora78 mam nadzieje ze zartowalas z tym ze ja go spuszczam ze smyczy potajemnie i on lata zjada porzucone ochlapy i obija sie o drzewa. traktujcie mnie powaznie, prosze powinnam byla zadzwonic do ktorejs z was -ale bylam tak zaaferowana zestresowana, ze porwalam psa i lecialam do weterynarza zanim byloby za pozno -jaby worek zaczal isc do jelit to by bylo naprawde dramatycznie.zachowalam sie zupelnie instynktownie, tak bym zrobnila ze swoim psem /dzieckiem/bliskim itp co innego polknac worek a co innego podpaska czy sandalki z rzemykami - takie przyklady podaly tu forumwiczki- to sa naturalne tworzywa wiec nie sa tak szkodliwe dla zdrowia, dadza sie w jakiejs czesci chociaz strawic. no i folia z parowek - duzo mniejsza niz worek. to bylo mokre, schowane w kepkach trawy, bylo ciemno wiec widzenie tez mialam ograniczone i on jest tak blyskawicznie szybki, ze prosze uwierzcie mi - nie sposob bylo temu zapobiec. blad moj ze nie zmusilam go od poczatku do tego kaganczyka, kaganiec by ochronil przed takim wypadkiem napewno.ale madry polak po szkodzie,,, ,ja moge zapewnic ze staram sie ,uwazam na niego jak tylko moge, chuchamy i dmuchamy na lola obie z mama. zrobilam zdjecia paragonow, to sa dwa ,bo nie maialm calej gotowki przy sobie. posle je na maila Klauzunce, ale z gory przepraszam za slaba jakosc fotki. ponawiam propozycje przeslania ich poczta do Klauzunki