Jump to content
Dogomania

anyamaya

Members
  • Posts

    79
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anyamaya

  1. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2cac660e9ed346e4.html][IMG]http://images68.fotosik.pl/149/2cac660e9ed346e4m.jpg[/IMG][/URL]
  2. dziekuję...a ja szczesciarą że miałam jego :)) [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2cac660e9ed346e4.html][IMG]http://images68.fotosik.pl/149/2cac660e9ed346e4m.jpg[/IMG][/URL]
  3. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/18144eae67ccca89.html][IMG]http://images66.fotosik.pl/149/18144eae67ccca89m.jpg[/IMG][/URL]
  4. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0467f642cc3efed2.html][IMG]http://images70.fotosik.pl/149/0467f642cc3efed2m.jpg[/IMG][/URL]
  5. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/459608ceeb0b2b3c.html][IMG]http://images67.fotosik.pl/150/459608ceeb0b2b3cm.jpg[/IMG][/URL]
  6. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d3610d1d90c4e0c3.html][IMG]http://images67.fotosik.pl/150/d3610d1d90c4e0c3m.jpg[/IMG][/URL]
  7. Straszne pomieszanie ROZPACZY , ze szczesciem,,, ze sie go mialo w domu te 3 lata , ze mial swoja rodzine do konca, ze nie umieral samotny. Ze robilam naprawde wszystko, zeby jak najdluzej byl zdrowy, byly badania, usg, i wszystko w normie. i jak grom z jasnego nieba ,diagnoza ,ze za pozno juz... Lolus patrzyl mi w oczy, gdy dostawal zastrzyk...
  8. Dziekuje za dobre slowa. Tak strasznie pusto w domu :((ja juz nie mam sily plakać :(( Wiem ,ze taka kolej rzeczy, i trzeba jakoś przeboleć stratę, i pomagac następnym potrzebującym . On był taki kochany, pokorny, dobry, idealny. I tak krotko moglam sie nim nacieszyc. Bylo nam tak dobrze razem, ze zapomnialam w pewnym momencie, ze to pies starszy, i choroba moze nas zaskoczyc, myslalm ze bedzie wieczny i zawsze ze mna :)) Chcialm zamiecic zdjecia Lolusia, z Wielkanocy, jak weszy za swięconkową kiełbaską w koszyku na stole , nie wiem czy sie udalo ... Czytam teraz watek Lolkowy od poczatku, i wspominam, ryczę a jednoczesnie tak dobrze wpsominam nasz czas wspolny, od pierwszego dnia poczawszy, gdy chapnąl kostkę wraz z maminym palcem :)
  9. <img src="http://fotoo.pl//out.php?i=870331_lolusik.jpg.jpg" alt="Darmowy hosting zdjęć fotoo.pl" />
  10. [quote name='kora78']anyamaya, bardzo mi przykro :( ściskam Cię mocno i dziękuję, że go przygarnęłaś i otoczyłaś opieką. wiem, że teraz żadne słowa nie pomogą, musi minąć sporo czasu, zanim ta rana się zagoi. Ale nie ma co, na siłę męczyć zwierzaka, trzymać przy życiu. Odszedł kochany, to najważniejsze może pokażesz nam jakieś ostatnie zdjęcia Lolusia? dawno go nie widziałyśmy. a to nam go przypomni.[/QUOTE] <img src="http://fotoo.pl//out.php?i=870331_lolusik.jpg.jpg" alt="Darmowy hosting zdjęć fotoo.pl" />
  11. Loluś już z aniołkami .... dziś odszedł za TM . Otoczony MIŁOŚCIA swoich domowników. Probowalam go ratowac, tak dlugo jak sie dało, wet zrobil punkcje, odciagnieta duzą ilosc krwawego plynu. Nie bylo jednak poprawy, guz powodowal tak duzy ucisk , ze Loluś był bardzo już slaby, mdlał ze zmęczenia, a jednoczenie nie mogl sie polozyc, bo ucisk guza byl zbyt duzy, powodowal ogromne dusznosci [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Loluś został uspiony, nie wiem czy sobie wybaczę, i nie iwem czy przestanę płakać , ale wiem ze przedluzac jego cierpnienia, i czekać az sie w bólach udusi, to byłoby nieludzkie. Najbardziej żałuję że nie był mój od początku, że tylko te 3 ostatnie lata dane mi było mieć go za przyjaciela .Ale jestem wdzięczna i za to. Dziękuję wszystkim ktorzy pomagali, i okazali serce Loluniowi, i za to ze mogł trafić do mnie. Serdecznie Was pozdrawiam
  12. Kochany Loluś nadal u mnie w domu, ale dzis po przeswietleniu RTG klatki piersiowej ,niestety smutna wiadomosc - Loluś ma masywny glus w środpiersiu, nieoperacyjny,bo umiejscowiony w bardzo trudnym miesjcu. Lekarze (u vet Niedziel. )odstapili od dalszych badan (milo byc 2gie zdjecie rtg, i usg srodpiersia) stwierdzono ze w jego przypadku, gdy guz jest tak duzy, a Lolus jest juz naprawde wiekowy - trzeba juz tylko zapewnic mu dobrą opieke paliatywną :-( Loluś je, pije, słabiej chodzi, i troche pokasłuje (co bylo przyczyną ,ze poszlam z nim zrobic to rtg) Dostal antybiotyk, Encorton, i Tramal w razie gdyby mial bóle ,,, Ja czytam duzo o glrzkich pestkach moreli, duzo w necie jest przypadkow opisanych gdy jedzenie tych pestek pomaga w zatrzymaniu wzrostu guza. Zamowilam te pestki, bede je tarła i podawala Lolkowi. Bardzo mi przykro ze przekazuje wlasnie tak smutne wiesci, nacieszyłam sie nim 3 lata,,, w listopadzie bedzie dokładnie nasza 3cia rocznica.....
  13. Umowy poczta nie dostalam niestety,,, ,tej co mi Klauzunka poslala.nie wiem, czy mam wydrukowac te co w emailu, i poslac Ci . Lolus mial afro po kapieli, dobre okreslenie. nawet jakby kto 'gofrownica' mu wlosy ukladal na razie wstrzymane postrzyzyny, jest dosc chlodno , niech sie futrem nacieszy ;) i my przy okazji - Lolus pluszowy miś jest teraz
  14. [quote name='AniaGucio']a Lolek miał robione badania wątroby? Pewnie tak... mój pies też tak ma czasami, ale nie na czczo tylko w ciągu dnia... lekarze nie bardzo wiedzą co mu jest, a wyniki wątroby, po mimo leków, z każdym miesiącem gorsze[/QUOTE] Tak, mial i badania krwi - profil watrobowy i trzustkowy , i usg -wszystko bylo ok. przy okazji zabiegu pytalam dr .Zaka czy to nie watroba - on mowil ze nie.ze u psow - starszych - zgaga bywa dokuczliwsza niz u ludzi nawet. a trawy Loluś nie jada- w kagancu chodzimy... Klauzunka, wyslalas juz te umowe?
  15. Umowy jeszcze nie dostalam, czekam wiec. A Lolus to wkrada sie rankiem do wyrka i kladzie kolo mnie ,,,i ja nic o tym nie wiem, dopiero sie budze z psem obok . hehe. Dzis rano Lol znowu wymiotowal taka zolcia i slina. myslicie ze to normalne, takie porzygiwanie/niby wierze dr Rakowi - ze to zgaga po prostu- ale boje sie czy cos sie nie dzieje z brzuchem,,, ale w koncu mail i usg wszystko bylo ok.,no i apetyt ma ,ba, jest 'NIENAŻARTY 'po prostu. moze popytacie swoich wetow, co to znaczy ,ajk pies rano , na czczo wymiotuje - nie trescia zoladkowa- tylko spieniana slina i zolcia. co do wygladu Lolusiowego - toon teraz jest naprzystojniejszym psem w okolicy :loveu:
  16. [quote name='marmosia']Zabieg kastracji + usunięcie brodawki i sanacja j. ustnej. Koszt zabiegu 300 zł. Zapłacono gotówką[/QUOTE] Potwierdzam, tak napisane. faktur od poczatku nie biore, bo tak mi powiedziano. juz nie pametam kto. ze wystarczy rachunek. akbo kwitek z pieczatka. moge przeslac ten 'rachunek' na adres Kory lub Klauzunki ,lub kogokolwiek ,tylko potrzebuje adresu :smile: Satrina- tak ,Lolus ladnieje z kazdym dniem. wczoraj ogladnelam zdjecia te z poczatku watku - jak byl jeszcze w schronie, te poranione krwawiace lapki ,,,Boze, nie widzialam tego wczesniej .... łez nie opanowalam ,, Lolus teraz jak przysłowiowy 'pączek w maśle' Zachowanie sie zmienia takze,przedwczoraj byl u mnie znajomy - Lolus spokojnie przywital, polozyl sie potem obok na podlodze - zdnego skakania na plecy, ani prob,,,gwaltu hehe Aha wczoraj kot nam przebiegl droge - Lolus poczul trop -poderwal sie i weszyc zaczal jak szalony, slalomem po chodniku,i gdyby mogl to by pogonil za tym kotem :lol:
  17. Ok Aga, spostaram sie zrobic fotke tego rachunku, choc nie wiem czy mi wyjdzie. sluchajcie, czy juz Lolusia mozna wykapac, bo okropnie siersciuchowa skora hmmm pachnie mija w tn poniedzialek 3 tydzien od zabiegu, wszystko juz tam chyba do konca wygojone,,
  18. Hej Aga, napisz mi tylko na jaki adres mam przeslac - bo Kora pisala ze Ty juz we wroc. nie jestes, Lolusiowi porosly tak wlosy po kastracji chyba, zauwazylam nagly wzrost jakis tydzien po zabiegu. a teraz to on nie jest pies tylko jakis pluszowy mis hehe mozna strzyc po prostu na welne aha, ja napisalam to w smsie do Was chyba ,albo do martix - ze Lolus mial zalecone na takie jego porzygiwania poranne slina z zolcia - ranigast, nawet do 2 razy dzennie. dr, Zak poweidzial ze w Lolka wieku to pieski moga miewac dokuczliwa zgage . Lolkusiowi czasem sie zdarza rzygnac - na czczo zawsze, nigdy po jedzieniu - to doraznie daje ten ranigast. choc lekarz mowil ze mozna na stale podawac, zobojetniac mu te kwasy. sorry, dopiero teraz to pisze, ale mam taka pamiec - ze po jakims czasie mi sie przypomina
  19. [IMG][IMG]http://i48.tinypic.com/2lj6xvq.jpg[/IMG][/IMG]
  20. musze sie poskarzyc - nic nie wiedzialam ze on gryzl współ-psy :p tylko powiedzialyscie mi ze ranil lapy o kraty, no i ze wyglodzony przerazliwie. i ze ze szczeniakami byl - prawde mowiac ja myslalam ze to jego psy gryzli i dlatego do 'mlodziakow' go zapakowano. teraz juz wszystko wiem, nie dopuszcze do podobnej sytuacji. nie bede prowokoac . on jest na co dzien bardzo bardzo potulny, slucha polecen. dlatego taki szok przezylam :lol: AniaGucio - na kanape mial szlaban jakis czas - potem nam znow serca zmiekly... on zreszta nie chce wylegiwac sie na vkanapie - tylko przychodzi raczej pobawic sie, przytulac - doslownie. przytula sie, pcha sie do czlowieka calym cialem, glowa ociera. Teraz znowu troche trzeba dyscypliny bedzie wprowadzic. Lolus jest teraz strasznie puchaty - mysle ze te 2 kilo co przybral to wlasnie owlosienie hehe czy jak sie juz b. cieplo zrobi ostrzyzenie go - to dobry pomysl ,,?
  21. Kochane, Lolos mnie bardzo dzis zaskoczyl ,,, kąsnal mnie w policzek i reke. moze opowiem jak sytuajca wygladal - ja szukam w sobie winy, pewnie cos zle zrobilam siedzialam ja i mama na kanapie, mama jadla zupe w misce Lolus wdrapal sie na kanape usiadl w strone mamy, a ja go po grzbiecie glasklam , nic szwow nie ogladalam, nie moglam go dotknac w bolesne miejsce np tam gdzie szwy . nie wiem czy dlatego ze ta zupa mu pachnaiala, okropnie sie zdenerwowal na moje glaskanie, agresywnie mnie 'odpedzil' chapajac leciutko oczywiscie, nie ma drasniecia - za brode. potem w reke ktora probowalam sie bronic. przypominam sobie ze to sie stalo gdy reke mialam w dole jego kregoslupa, gdzies okolo nasady ogona moze go boli tam, a moze mnie 'pogonil' zebym mu przy 'potencjalnym' jedzeniu nie przeszkadzala w kazdym razie dozywotnia kara kanapy juz nie bedzie. mozna z nim wszystko juz robic, tulic sie, zabierac miske, nawet gdy niechcaco sie przydepnie ogon - nic sie nie wscieka. a tu taka reakcja ,,, czy myslicie ze jakas pomoc behawiorysdty by sie tu przydala, czy on po tej kastracji taki przewrazliwiony . wiem na pewno ze mamie by tego nie zrobil, za bardzo ja szanuje- karmicielka, i szefowa. ja jestem od zabaw i przytulanek, ,,, moze po tem kastracji jak juz sie zagoi, bedzie lepeij z tymi jego wyskokami szalenczymi najpierw sie przerazilam na powaznie bo czulam jego zeby na brodzie - potem strasznie mi sie go zal zrobilo, ze on ciagle ma jakies problemy, ze pelana micha i tulenie nie zalatwiaja sprawy,ze on jeszcze duzo ma nawykow z dawngo smutnego zycia,,chcialabym pomoc mu jakos doradzcie, boje sie ze to sie powtorzy, a ja nie wiem co robie zle, i jak mam sie poprawic mama na spacerze gadala z Ulv, ktora stwierdzila ze on mnie po prsotu ostrzegawcho chapnal - jakby pies tej wielkosci chcial naprawde ugryzc to ... hehe ,pewnie brode miaalbym zszyta teraz jJajeczka przemywam riwanolem - pomaga, nie swedzi tak bardzo juz . i choc nie lubi tego , i powarkuje - nie klapie zebami . tu mialam wrazenie jakby mi dal do zrozumienia jakbysie ode mnie odgonil - jedynym znanym sobie sposobem :razz:
  22. [quote name='kora78']co Wy za teorie jakies snujecie, klauza pojechalas po bandzie z tymi potomkami :) przeciez on nawet nie wie, co mu zrobiono i nie pamieta nic. hahaha 300zl? jak zebow nie usuwal, to wg mnie powinien taniej policzyc. mowil 250-300zl, wiec powinno byc 250zl. ale trudno. kijem rzeki nie cofniesz. moze majtki anymamaya jemu kup i bedzie spokoj, nic nie ruszy wtedy. majtki tez mozna samemu zrobic, stare gacie bierzesz, igle i nitke, mnozyczkami dziure na ogon, sznureke ewentualnie i juz :D[/QUOTE] Nie ma powodów do obaw. bylismy u 'Niedziela' - WIZYTA CAŁKIEM BEZPŁATNA :multi: przyjela nas pani dr, Lucyna ma racje - swedzi , bo sie goi. obrzek ma byc - czasem moze byc wieksze niz wczesniej byly jajeczka hehe azeby odkazic nieco to miejsce gdzie po wownetrznej stronie sa szwy - mam zasmarowac riwanolem, pojechac po worku tez . jest troszke rozlizane - na noc majty - tak ,wiem moj psiak mial kiedys zrobione takie majty na szelkach - i wstydzil sie tego bardzo :lol: ja sie troche boje , wiecie jak on potrfi zjesc rozne rzeczy, mam powazna obawe ze przegryzie te matki i sie naje szmatek . dlatego najpierw poprobowac za dnia dr. kazala - zobaczyc co robic z nimi bedzie. rowniez Lolus moze byc wrazliwy na ten typ nici chirurgicznych - uzywanych do robienia wewnetrznych szwow dlatrgo jest na skorze taki odczyn zaczerwienione miejsce itd co do smutku z powodu utraty przyrodzenia - jest opcja wstawienia implantow hehe serio, dr o tym mowila calkiem powaznie, ze robi sie takie zabiegi. silikonowe jajeczka wstawic , i przynajmniej przed suczkami mozna znowu zaszpanowac :lol: z ta lolusiowa hipohondria to tez jest troche prawdy - on faktycznie wykorzystuje ze sie nad nim rozczulamy ojojoj jaki z niego bidulka, i sie przychodzi zalic, czuje ze jest inny stosunek do niego Kora, 300zl za 2 zabiegi - mysle ze to nie jest az tak duzo. Normalnie zęby by kosztowaly 180-200 zl .a czy kastracje za 100 zl ktos by zrobil , watpie,,,,, do tego zastrzyki - u N.pewno z 20-30 zl by wzieli za to . Ta lekarka Lolusia zna juz, pamietala jaki byl zabiedzony - i pochwalila go dzis, ze pieknie przybral , i wlos taki bujny . wszyscy sie zachwycaja .Powinien sie LALUŚ nazywac a nie Loluś :cool1::razz: aha . waga wzrosla - jest 12 kg teraz.
  23. [quote name='kora78']bolec, albo swedziec. nie zapominajcie, ze jak sie goi, to swedzi. lolek tez moze wyczuwac, ze sie inaczej Wy zachowujecie, wiecej uwagi mu zwracacie, moze to wyczuwa i stad zmiana zachowania. ja na lecznice jestem uczulona, nie tylko na tego weta. bo przyjmuja zawsze inni weci, a ceby jakby sam aurotytet operowal. o to chodzi. czemu taxi na slezna? tramwaje macie co 2 minuty tam, w wielkim swiecie wroclaw :D zreszta mi si wydaje, ze we wrocku wt jest co kawalek. u nas na 1 dzielnicy jest kilku zawsze, a we wrocku nie ma? to nie musi byc wybitny specjalista, kazdy wet da zastrzyk przeciwbolowy i wiecej do tego weta nie musisz isc. zreszta kiedys pisalismy i kazdy sie zgadzal, zeby z takimi rzeczami chodzic do innego, a tylko w naglych wypadkach do niedzieli. zwlaszcza, ze jutro masz niedzielna wizyte to jeszcze drozej. ale p.s. takie male gabineciki w niedz zazwyczaj nieczynne.... jak ja suczke z dt sterylizowalam to ona dostala zastrzyki, ktore mialy dlugo dzialac. 3 dni. a wiadomo u suczke gorzej. wiec wg mnie lolo to hipochondryk :D wtedy m isie tez wydawalo, ze sunia duzo to chce lizac i gmerac i bylam u weta, na wszelki wypadek wzielam ten zastrzyk znow, ale wet uparcie twierdzil, ze nie ma prawa jej bolec, bo taki zastrzyk dlugodzialajcy dostala. zaznaczam, ja spanikowalam, bo mialam prawo, to byla suczka, caly brzuch wybebeszony. a tu jest pies, to calkiem inny zabieg. anyamya, a ile wyszlo za te operacje? jaka cena, bo nie napisalas? psy w schronach tak wlasnie maja, kastracja, 2 zastrzyki i sioo do klatki. sam sie piesku martw, jak cie boli lub swdzi, przezyjesz przeciez, nikt sie cackac z toba nie bedzie :(((([/QUOTE] NO pewnie swedzi. bo teraz zachowuje sie szalenczo ciagle tam gmera, lapy gryzie nawet - oznaka zdenerwowania. i taki wkurzony jak sie mu tam zaglada i smaruje alantanem. no ale ten worekmosznowy - duzy taki i twardawy. dobrze byloby zeby zobaczyl to jakis lekarz. slezna jest ok, ale Kora - tramwaj tam jeden jedzie , co godzine. a w niedziele to chyba rzadziej - nie wiem czy oni tam w niedziele maja otwarte. ale jesli tam nie jest taniej , a ja jeszcze musze zaplacic 10 zl za nasz przejazd - ja i Lolus - to wole do niedziela. tez myslec oszczednie musze :lol: chcialam spytac , kiedy Lolus bedzie oficjalnie nasz, czy ktos mi przysle papiery do podpisania, czy ktos z TOZU przyjedzie ,,,? Kora, Klauzunka spoko - ja rozumiem ze mozna po prsotu czuc awersje -ja np mam cos podobnego z klinika na Trwalej . wiem ze n N. sie cenia - wszyscy ,nie tylko sam Szef. teraz przypomnialo mi sie ,ze recepte poszlam zeby mi wystawili - ten hormon - ale zamiennik ludzki , w aptece do kupienia - to 10 zl za ,,,wypisanie recepty placilam. teraz dr Rak wypisal nam recepte -bezplatnie Za operacje cala zaplacilam 300 zl . moj ś.p pies mial kastracje, ale nie przypomniam zeby az tak sie interesowal tym miejscem - ale on mial wszystko 'poucinane', nawet worka mu nie zostawili. :p no ale nosil te majty , i one mu blokowaly dostep ,w koncu zrozumial ze nie pogmera sobie tam, i odpuscil. Ja z rana zadzwonie do N. spytam , moze bedzie ten lekarz co Lolusiu robil usg - co nie bral duzo kasy, i zawsze nam odpuszczal oplaty za wizyte ok? Dowiem sie czy na Sleznej przyjmuja i czy w.g 'niedzielnej' taryfy ? mysle ze zastrzyk bedzie tyle samo kosztowal Lolus w koncu usnal - tradycyjnie OBOK legowiska . Dzis pierwszy raz od operacji przyszedl do mnie sie ,,poprzytulac hehe . obrazony byl nieco , zesmy mu taka krzywde wyrzadzily, jego 'skarby' zniknely :lol:
  24. [quote name='kora78']tylko nie do niedzielskiego. ja nie zdzierze tej lecznicy. jak taka prosta sprawa, ktora moze zrobic kazdy wet, to idzcie kawalek dalej do weta, ale zeby lecznica byla tansza. specjalisty wybitnego nie potrzeba, by dac przeciwbolowki. ja mam powazna awersje do calej tej lecznicy.[/QUOTE] Hej Kora, no ale teraz to juz przeciez na moj koszt jest, wiec chyba moge pojsc gdzie uwazam i gdzie ufam . ...jesli mam brac taxi i jeszcze placic za wizyte nawet jesli bylaby tansza- i tak na jedno wychodzi . wole podejsc z nim tam .przeiez tam psow nie zarzynaja - nie wiem czemu zes taka cieta na 'Niedziela';) zeby byly tylko czyszczone, nic nie usuwano ,wszystkie zeby na miejscu ,wiec mysle ze to nie o ot chodzi Klauzunka, rachunek jest cala kartka, wysle Ci poczta, ok Pies jest niesokojny coraz bardziej - ja dopiero z pracy wrocilam - ale mama mowi ze on w ogole nie spal wieczorem - ciagle sie przemieszcza, kreci itd wszystko bylo robione wlasciwie na powierchni ciala, nic w srodku wiec nie powinno byc nic sie zlego dziac. szwy czerwone ale nic nie ropieja ,czyste wszystko pewnie to opuchniecie go boli po zabiegu dostal zastrzyki 2 - przeciwzapalne i przeciwbolowe nie wiem czy jakas lecznica w tej okolicy dziala w niedziele jest mowione 'jakas tansza lecznica' ale nie ma podparcia zadnym konkrtetem, nikt nie sugeruje niczego konkretnie tanszego. o ile wiem Slezna rowniez nie jest tania. jeszcze trwala - oni maja zamkniete w niedziele . ew. w poniedzialek.,,,aha, b rodawka pod ogonem . tak usunieta, sladu nie ma po niej :cool1:
  25. Teraz jak mi sie NARESZCIE udalo zalogowac i komp sie nie zawiesil chyba juz tu zostane online na zawsze hehe :lol:
×
×
  • Create New...