Tyle czekaliśmy aż w końcu doczekaliśmy się;) Energii psinka ma okropnie dużo, spacer 3 godzinny jej nie wymęczył:) A i apropo kapieli.. Wikusia nie lubi wody, także póki co "pierzemy ją" w proszkowym szamponie:) Zdjęcia za niedługo podeślę, także będziecie mogly drogie Panie troszkę powspominać;) Tak poza tym, tydzień czasu myśleliśmy nad odpowiednim imieniem.. Po czym doszlismy do wniosku, że Jej odpowiada tylko i wyłącznie WIKTORIA-tak też pozostało.
PS: Niunia na szczęście bardzo szybko odwzajemniła nasze uczucia! Żyć się juz bez niej nie da:)