Bardzo mozliwe, a ponieważ nauczył się że może wywoływac strach i mieć przewagę to tak robi, wybiera sobie "ofiarę" czyli osobę, która będzie się go bała po warknięciu i potem juz leci, potrzebna mu rozsądna, zdecydowana i konsewkentna rodzina, albo osoba mieszkająca sama. U nas każdy z dogów jak miał koło roku probował czy da się postraszyć - Cormac też raz spróbował, ale wtedy nie patrzyłam że warczy i zęby pokazuje natychmiast z liścia za kark i na miejsce i potem juz spokój, a to że duży, ja jestem większa :)