Dodam jeszcze, że na mnie żaden z naszych psów nigdy nie warknął, dostałam zębem czy pazuerm, ale przez swoją głupoptę albo nieuwagę, ale już na Tzta owszem, nawet Tosiek mu się postawił, ale to była ewidentna prowokacja wcale się psu nie dziwię, choc genralnie jest zwsze między nimi zgoda i psy lubią mojego Tzta nawet widząc go pierwszy raz, Alli dziciaki nawet przez chwilę zabiegały jego względy, a psy doskonale wyczuwają kto je lubi a kto nie