Jump to content
Dogomania

Bojancia

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bojancia

  1. "Anetka,widzisz....czasem się zastanawiam czemu tu zaglądam i czemu się odzywam.Niestety to "zamknięty krąg osobistości" z obcymi nie rozmawiają,nawet na istotne tematy( nawet możliwością ustalenia właściciela jednego z piesków nie była dość ważna do podjęcia tematu z obcą).Choć jestem pełna szacunku dla działań dziewczyn, bo robią dużo dobrego, jednak silnie wyczuwa się pewną aurę wyższości.... nad ludzmi którzy nie pomagają w oficjalny,głośny,czy publiczny sposób. Wchodzę tu jednak ,bo nie zależy mi na przyjaźni forumowiczek,a leży mi na sercu dobro zwierząt.Tysiąc razy mogę tylko poczytać,zasmucić się,a kiedyś może trafić się ten jeden raz kiedy mogę się przydać.Dlatego tu zaglądam,Anetko....albo zostaniesz takim biernym oglądaczem jak ja ,albo leć dalej." Niestety to przykre, ale mam identyczne odczucie. W innych regionach Polski dodomaniaczki - czy to działające na rzecz schroniska czy prywatnie poświęcające czas biednym zwierzętom współpracują ze sobą, rozmawiają, pomagają, a u nas... Ach...
  2. Czy są już jakieś ustalenia odnośnie suczki z Warszawskiej?
  3. Odwiedziłyśmy dziś z Aridą pieski z Warszawskiej. Pomimo, że mają zapas karmy miski były puste, a na jedzenie się rzucaly. Pan, który tam był powiedział, że do oddania jest tylko suczka, bo właściciel chce zostawiś pieska. Proszę coś zrobić, bo ten mały podzieli los rodziców. Poza tym pieski często biegają z matką po posesji i potrafią sie przecisnąć przez dziury w płocie. Biegają sobie po ulicy. Mogą długo nie pożyć. Jeżeli Annibal ma możliwość, niech ogłosi matkę na rotkach - ona naprawdę potrzebuje pomocy.
  4. Oczywiście, ja tez będę się interesować tymi pieskami. Jeżeli mogę coś podpowiedzieć inspektorom to dobrze by było, gdyby nakazali założyć suni książeczkę zdrowia - co się wiąże z wizytami u weta. Ona jest pewnie zarobaczona i nie szczepiona, brak jej witamin. Odkarmianie jej na własną rękę przyniesie pewnie małe rezultaty, bo przy robakach... wiadomo, nie przytyje. A specjalista odpowiednio się nią zajmie i zaleci ew. kuracje, powie co i kiedy robić, co dawać do jedzenia. To jest właściciela obowiązek. Dziękuje bardzo Aridzie za zainteresowanie nas tą sprawą i czekamy na rezultaty tych wszystkich działań.
  5. Już sam wygląd tej suńki daje podstawę do jej odebrania. Świadczy o tym, że właściciel nie dba o jej zdrowie i życie, a poza tym świadomie rozmnaża psy skazując je na bezdomność oddając byle komu, byle się ich pozbyć. A TOZ ma możliwości do podjęcia działań - my szarzy ludzie niestety nie. Możemy tylko patrzeć i płakać.
  6. Zgadzam się, suka potzebuje natychmiastowej opieki weterynaryjnej, odżywienia i sterylki.
  7. Jednak nie potrafię wstawić zdjęć, ale jak ktoś mi podpowie jak to się postaram.
  8. Witam wszystkich miłośników zwierzaków. Do tej pory "podglądałam" Wasze poczynania z boku, na tym forum. Sama też pomagam zwierzętom jak widze jakieś "bidulki" to nie mogę przejść obojętnie. Bardzo zainteresowała mnie prośba Aridy, z jednego z wcześniejszych postow o psach z Agromy (po byłym salonie Skody). Dziś wybraliśmy się tam z mężem - i.... faktycznnie suczka w okropnym stanie, wychudzona strasznie. Pan tam pracujący powiedział, że ona już taka jest, no ale w czasie późniejszej rozmowy wyszło, że karmią te pieski raczej tylko pracownicy. Właściwie najgorzej wygląda suka, jest osłabiona porodami, pewnie zarobaczona i ze znacznym niedoborem składników odżywczych. Są tam też dwa małe szczeniaki, które nam pan pokazał, a nawet chciał oddać. Ja ze swojej strony ogłoszę szczeniaki na Portelu, może ktoś się znajdzie, kto je przygarnie, natomiast strasznie leży mi na sercu życie tej suczki - skazanej na ciągłe porody (bo przebywa z samcem), a w jej stanie to tak długo "nie pociągnie". Czy nie można by zabrać stamtąd tej bidulki i wysterylizować? Ona jest bardzo przyjazna, da się głaskać, nie widać w niej agresji. Zaraz wstawię kilka zdjęć.
×
×
  • Create New...