-
Posts
721 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by patusiove
-
No... Nadii szczeniaki z 2010 r. ;d
-
Super filmik. :wink: Skacząc przez hopki biegnie jak torpeda. :D Jak agi? ;>
-
Witamy się w Scoobydowej galerii. <3 :wink: Uroczy psiak. :loveu:
-
[COLOR=#ff0000]A teraz Was zasłodzę![/COLOR] :loveu: [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/2787/38853822464508428508144.jpg[/IMG]
-
hejhejhejhej. ;d A tak, dzisiaj wymyśliłam ksywkę Nadii. :D Ponieważ ona wygląda jak sierotka Marysia, to będzie to Marysia. :megagrin: PS: Zdjęcia mogą się powtarzać, nie zrobiłam nowych, dodam stare, które tutaj gościły bądź nie. Zobaczcie chyba szczupłą Naduchę: *.* [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/25/53644829970363677922591.jpg[/IMG] [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/8562/57629728934067781552139.jpg[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/4840/48417530843239923968223.jpg[/IMG] [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/4738/38884422464554095170212.jpg[/IMG] Nietypowym gościem w naszej galerii jest Fiona, córka Nadii urodzona 21.01.2010r. :wink: [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/4734/42256525855147422777519.jpg[/IMG]
-
Dziękuję wszystkim za wsparcie. Jak w wrócę do domu to porozmawiam z mamą, powiem, że żadna kobieta nie chciałaby być gruba itp. Argumentów mam baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dużo, ale co? -.-' Jeszcze jak będę w domu to pójdę do weta, naskarżę babce od weta i może też coś wyciągnę. Potem zrobię ten pomysł Klaudii z rzygami. Zobaczymy. Eh... Bezsilność to najgorsza rzecz jaka może być.. ;c
-
Z pseudohodolwi do lasu.. Już w nowych domach.
patusiove replied to Merys's topic in Już w nowym domu
kurczę. ;c mama powiedziała, że zgodzi się na psa ale jak ... (Ty$, wiesz. To co pisałam na pw). Sunia prześliczna ;p wgl jestem zaskoczona, że prawie belgi tutaj szukają domu. :( -
Eris z Reptowskiego Lasu - i JUGO, czyli Anteris
patusiove replied to FredziaFredzia's topic in Galeria
Śliczne pieski. :)- 2363 replies
-
- buldog francuski
- eris
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
hyhyh, kocham haszczaki. ♥ ;D Śliczna. :loveu:
-
Zabieranie i wyrzucanie... Próbowałam z bułką, która spadła mojemu bratu na ziemię, mama wyniosła do kuchni i położyła w misce, ja szybko wzięłam i wyrzuciłam do kosza. Mama wyciągnęła bułkę z kosza, dała Nadii. To było już przegięcie, a nie chcę żeby Nadia jadła rzeczy z kosza... Tylko to jest w sumie NASZ pies, o którego TYLKO JA się martwię... Dziękuję za wsparcie. ;)
-
Tylko wiesz, mnie już po prostu nerwy cisną. Jak mówię, tłumaczę, proszę o niedokarmianie psa. A moja mama ma to w d*pie, robi swoje. Gadałam z nią też "gładko" w sensie "proszę" itp. Aha... Nic nie odpowiedziała, wyszłam z kuchni to zaczęła dawać psu skrawki od kurczaka. Ja w sumie mieszkam z ojczymem i mamą, ale on chyba też do jasnej cholery nie rozumie tego co psu grozi! -.-' - stoi po stronie mojej mamy. Oni myślą, że jak dadzą Nadii jakiegoś kurczaka z kilogramem przypraw, za którym ona się ślini będzie dobrze to są po prostu w głębokim błędzie. Jeszcze mam jeden pomysł. Ponieważ moja mama osobą szczupłą nie jest, to jej to się nie podoba, że jest gruba, ONA sama się też odchudza. Bo jej się po prostu wygląd jej nie podoba. Więc może, by coś tam jej powiedzieć na temat wyglądu Nadii, że żadna kobieta nie chciałaby być gruba itp... Też właśnie myślałam żeby naskarżyć wetowi, ale moja mama to do niego nie chodzi, odkąd ja stałam się "samodzielna" w sensie, że wychodzę na dwór z Nadią to ja sama do weta zasuwam. Jeszcze mogłabym powiedzieć tej babce od agi. Jak gadałam z nią przez telefon jakoś w tamtym roku, to mówiła mi co byłoby dobre na taką dietę - chrupki, które zapchają żołądek, a nie mają dużo kalorii. To były Corn Flakes jakoś tak, no to je kupiłam. Wymieszałam z mięsem i jak się skończyły to znów wróciła mama do starych nawyków. A teraz news: ci ludzie, którzy dawali nam jedzenie dla Nad chwilowo się wyprowadzili (JEEEEEEA. <3), szkoda że tylko chwilowo, ale na razie ich nie ma. Tylko, że teraz mama jej daje to co jest stare z lodówki. Jeszcze główną przyczyną tego, że mama nie wyrzuca jedzenia bo jej szkoda, może być to, że... (Ty$ka powiem na pw, bo to raczej poufne). Ile masz lat Ty$?
-
Dzięki ludzie. :) Kocham Was, jesteście MEEEEEGA! <3 Słowa mojej koleżanki: "Jej rodzice się nie wtrącali do odchudzania psa, to myśli, że każdego tak się "słuchają"". Dobrze powiedziane. Dokładnie STARAM się i WALCZĘ o zdrowie Nadii, do tego wchodzi determinacja. Pyskuję i podnoszę głos, nie pomaga. ;c
-
Oh, ah. Nie rozumujesz przeności. Oh, ah. Jak szkoda. Mówię, że nie zabrałam się od lutego, help. Do Ciebie nic nie dociera?
-
[COLOR=#000000]"Gruby, opasły - niemalże to samo.", a jak zapytałam co znaczy "opasły" to powiedziałaś "jeszcze gorzej niż gruby". Nie rozumiem, po prostu Ciebie. Aha, czyli wojna, determinacja i próba to nie jest "wziąć się do roboty".... Śmiać mi się już chce po prostu. [/COLOR]"Chcieć to móc i tyle." - [B]łatwo powiedzieć, trudniej zrobić.[/B]
-
Nie reagujcie na Klaudię, Klaudia jest po prostu wybuchowa. Zanim dojść do porozumienia, bo chodziło mi o to, że nie jest gruba tylko opasła, albo jeszcze dalej. To ty już zaczynasz kłótnię. Jak zwykle. Ona to powtarza, że ma schudnąć już kilkakrotnie i się nudna robi. Albo działamy razem, albo przeciwko. Bo to sensu nie ma, ja się staram żeby moja mama srututut więcej na tym linku co podała Klaudia, a one mają pretensje JESZCZE, że Nadia jest opasła. Wow, jakbym tego nie wiedziała. Normalnie odkryłaś Amerykę -.-' Kirinna - ekhm, teraz jestem u dziadka. No i będę przez jeszcze dwa tygodnie. Nikt jej tutaj nie podkarmia, kupiłam jej karmę dog-chow ligt, a jak się skończy to kupię jakąś lepszą. Wiesz. Ja mojej mamie niejednokrotnie mówiłam, co może przynieść ta otyłość, ale moja mama jakby to rozumie bo sama jak byliśmy na działce (O.O) powiedziała do babki, która podkarmiała ją przy stole: "Patrycja ją chce odchudzić bo się boi, że będzie miała problemy z łapami, a potem trzeba ją będzie uśpić" ale z drugiej strony szkoda jej wyrzucać jedzenia... Joanna, nie "coś pływamy" tylko bardzo dużo pływamy: 8 godzin, wliczam w to jakieś 2 godz marszu + przerwy pomiędzy pływaniem. Byłam wtedy z koleżanką, bo co weekend jak była ładna pogoda to chodziłam z Nadią, a że umówiłam się z koleżanką to miałyśmy czas od 12:00 do 20:15 jakoś tak. Na dzień dzisiejszy to nie pływamy w związku z pogodą, tylko jej ograniczam jedzenie i... tata ostatnio przyniósł parówki, nie wiem skąd, ale wiem, że śmierdziały i chciał jej dać w ten sam dzień jak ich data ważności kończyła. Oczywiście do niego jak się powie RAZ, że pies jest takich rzeczy nie trawi, to on przyznaje mi rację. Nie wiem czy, Ty, Klaudia wiesz. Ale za odchudzanie wzięłam się za dobre jakieś 2 msc temu, teraz rodzice do mnie: "Co ci odbiło, że raptem od jakichś paru miesięcy przeszkadza ci to, że Nadia jest gruba?" a ja odpowiadam: "Bo się o nią martwię, nie wiem czy wiesz, ale ona ma już sześć lat i do końca życia wiele jej nie pozostało przy takiej wadze". Hyhyhy, i kolejna wojna będzie. Kamilka91 - ja o tym doskonale wiem, no i dlatego martwię się o zdrowie Nadii, a że moja mama jest na coś chora... to, to już nie jest moja wina. Dziękuję. Nie którzy mówią, że moja mama zobaczy problem dopiero wtedy, gdy ja jej tego nie wybaczę, bowiem wtedy, kiedy będzie psa trzeba uśpić...
-
[quote name='Ty$ka']A co to za tajemnica czy chodzicie, czy nie? :)[/QUOTE] nie tyle co tajemnica, wole wytłumaczyć na pw. :)
-
Nie o to chodzi, jak nie wiesz to nie mów. Ok? Klaudia, ona nie jest gruba.
-
hahaha, jaki wpatrzony w wodę. :D Słooodziak. ♥
-
Odpiszę Ci na pw.
-
Moje zwariowane ABC :) czyli Aza, Bila, Cola [`]
patusiove replied to Klaudia&Aza's topic in Foto Blogi
Jakie kolorowe szeleczki! Faaajne. <3 Gdzie takie kupiłaś? :wink: -
Uuuu, jaka śliczna suka. :D i ile rzeczy na raz robi... x d
-
Hahahaha, wszystkim się podoba ufo :D Kamilka91 - u nas na pasażu Shillera stoi taka wielka Ikea'owska kanapa, no i wpadłam ów pomysł, x d. :)
-
urocze. ;** <3
-
haha x d. śmieszne. :D
-
Laaaasti. <3 - słodziak ;*