Coris ma ok 3 lat,wychodzę z nim średnio 4 razy na krótko i raz na dłuższy,ponad godzinny spacer.Ruchu raczej za mało nie ma,prędzej będzie ta chęć zwracania uwagi.A może jest zazdrosny o mojego syna?Mam niepełnosprawne dziecko i rano poświęcam mu dużo czasu,karmienie,przebieranie,przytulanie i zabawa...Wtedy właśnie Coris wskakuje na łóżko.
Co do gryzienia i rozszarpywania rzeczy to spróbuję polecanego przez Ciebie sposobu.Do tej pory kupowałam mu tylko tzw.psie przysmaki,które zjadał błyskawicznie,może jakbym kupiła mu coś co gryzłby trochę dłużej,to choć częściowo załatwiłoby sprawę?Zamykać go nie bardzo mam gdzie,bo zaraz piszczy i szczeka.Dziś po prostu złożyłam wcześniej pościel,ale lubię sobie poleżeć czasem nawet do 10-tej.Wyprowadzę go z rana,zajmę się synem a potem mogę jeszcze poleniuchować,więc nie w smak mi składanie wersalki już przed 7 rano...Zależy mi na tym,żeby nauczyć go,że "nie wolno znaczy nie wolno" i jak każę mu zejść z łóżka,to żeby słuchał a nie żebym musiała ściągać go na siłę :/