Jump to content
Dogomania

w deszczu rosnę

Members
  • Posts

    681
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by w deszczu rosnę

  1. [quote name='Lucky.']no szkoda, ja poszukam później sobie tej strony. Dziewczyny a zamawiałybyście mniej więcej marzec - maj ? Czy wcześniej byście chciały ?[/QUOTE] ja się dostosuję do większości
  2. [quote name='chrupcia']to ile to wyjdzie na polskie pieniądze ? bo ja w sumie nawet nie wiem :D[/QUOTE] [url]http://www.money.pl/pieniadze/kalkulator/[/url]
  3. @ MakeBelieve Kulawizna nie jest jednak normalnym stanem i dziwię się, że lekarz nie potrafi postawić diagnozy ani wyjaśnić Ci przyczyny takiego stanu. Zmień lekarza pierwszego kontaktu. Dobry lekarz, gdy brakuje mu wiedzy/sprzętu/umiejętności odsyła do lekarza specjalisty. Przestrzegam przed diagnozowaniem psa w internecie.
  4. Tak, tak, poczekam. Obawiam się, że koszty podwójnej przesyłki (do Ciebie i do Polski) przewyższyłyby koszt w Prodogu.
  5. Deer, ja akurat odkładam zakup jakiegokolwiek ubrania Hurtty, w pierwszej kolejności potrzebujemy obroży. Upewniłam się, że dla mojego ancymona powinnam mieć rozmiar 45-55 (co rozumiem jako przedział minimalny i maksymalny). Ach, i te ich detale są boskie, widać staranność.
  6. tutaj jest instrukcja pomiarów Hurtty: [url]http://shop.textalk.se/shop/25474/art88/10335488-6c9a83-hurttatabel.pdf[/url] (ja akurat ni w ząb nie rozumiem)
  7. Dobrze chociaż, że współpracują z wiertarką :) z byka możesz zrobić jednorożca ;)
  8. [quote name='Original_N']To są charmsy mogące pelnić rolę adresówek. No to tak samo jak obowiązkiem adresówek (adresówek a nie biżuterii) z Trixie jest siedzenie przy obroży, tylko jak im to wytłumaczyć skoro mój pies ciągle je gubi? :( Wg tego co piszesz w takim razie Trixie nie ma pojecia jakie jest podstawowe zadanie ID i powinnam ich winić za to, że się gubią, odkręcają lub mają za słabe kółeczka. Zwykłe zakręcane adresówki a kosztują tyle samo co charmsy. :([/QUOTE] Oczywiście, że to wina Trixi, jeśli wyprodukowało bubel. Kogóż byś miała winić jeśli nie producenta? Ja jestem zdania, że należy piętnować buble, nawet jeśli są one stosunkowo niedrogie. I w tym kontekście odpowiedź Artmagick na złożoną przez klientkę reklamację co do trwałości graweru, o czym tu była już mowa, jest dla mnie absolutnie skandaliczna. Mimo, że ja osobiście jestem zadowolona z ID ich produkcji to opisane w tym wątku podejście do klienta każe mi zastanawiać się przed złożeniem kolejnego zamówienia. Takie postawy wobec konsumentów w epoce wolnorynkowej należy tępić. Na marginesie dyskusji o szeroko pojętej "awaryjności" ID i przeciwstawianiu im trwałości nieśmiertelników trzeba powiedzieć, że to doskonale obrazuje, że wiele firm nawet tych z sektora producentów akcesoriów dla zwierząt nie radzi sobie z tematem ID.
  9. Mnie w dublinie bardzo brakuje szlufki.
  10. Świetny ten Ezydog :)
  11. Już wstawiałam te zdjęcia, ale jeszcze dla porównania: W dniu zakupu: [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/fd/he/bcf6/rOr7bMMLetZ4LJhjRB.jpg[/IMG] Po kilku miesiącach użytkowania: [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/fd/he/bcf6/h1iLbZjZ2u2nOeKgUB.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Pinesk@']Ja tylko z meldunkiem, ze mamy po kolejnym kalaicie :shake: zrobiłam mały test i leciutko przegiełam to kółeczko z metalu przy króliczku. Bardzo lekko, zeby ktoś nie myślał że wyginałam jak dzika czy przyrąbałam młotkiem. Sama byłam w szoku, ze tak łatwo się połamało.. Zostały nam jeszcze trzy- mały kotek, który o dziwo jeszcze sie trzyma, jest używany stale z łancuszkiem a myślałam ze jako pierwszy sie zniszczy; piesek, który do tej pory jeszcze nie był używany w bieganiu tylko na spokojne spacery; kotek większy, sporadycznie uzywany ale się trzyma na razie dobrze ;) Króliczek: [IMG]http://i641.photobucket.com/albums/uu138/Pineska_92/adresowki/P1070106413x550.jpg[/IMG][/QUOTE] A czy te króliki to są ID dla zwierząt czy ludzka biżuteria pełniąca funkcję ID? Bo jeśli ID to chyba producent nie ma kompletnie pojęcia jaka jest podstawowe zadanie ID. I to nie chodzi o to, że pies wróci bez ID ze spaceru czy połamie się w domu, a my machniemy ręką i kupimy kolejne, bo jeśli ktoś stać to jego sprawa. Chodzi jednak o to, że jeśli pies nie wróci z nami to obowiązkiem ID jest siedzieć przy obroży, a nie leżeć gdzieś połamane w lesie.
  13. [quote name='Laura_112']Hm, a jak z wytrzymałościa adresówek z ArtMagic ? Widziałam pare zdjec kilka pstow wczesniej, moze ktos znac jak sie dalej sprawują , jak wygladaja?[/QUOTE] Moja jest dalej katowana (tarzana po ziemi, w błocie, we wodzie, prana i znowu tarzana...;) Żyje i ma się nieźle :) Napis doskonale czytelny.
  14. [quote name='barberry'] Uznam to za komplement i podziękuję ;)[/QUOTE] to był komplement :) ja całe życie z dużymi psami, więc mikrusy traktuję trochę z przymrużeniem oka ;) szkoda, że te bluzy tylko dla malizn...
  15. Śmieszna Mysza z tej Lilo :) (pierwsze zdjęcie tak mi się skojarzyło)
  16. Ja chyba sobie jakąś skarbonkę postawię na jakiś Hurttowy ocieplacz, bo też są boskie :) Choć i RuffWear niczego sobie ;)
  17. Ach, dziewczyny, ja już jestem całkowicie przekonana :) A Liluch od zawsze mi się w tych szelach podobał. BTW, Barberry to jest ID z Artmagick?
  18. [quote name='deer_1987']No dobrze to jak bedziecie chcieli wieksze zamowienie to piszcie na pw albo tutaj to sie zrobi jedno i pusci wieksza partie do polski :) moze tez akurat ktos ze znajomych bedzie jechal do polski :)[/QUOTE] Super! Dziękuję :)
  19. [quote name='deer_1987']Jasne! Tylko to by bylo dopiero na wiosne chyba? Jak nie chcesz czekac to ja i dla Ciebie samej moge juz zamowic :)[/QUOTE] Mnie się nie spieszy, poczekam :)
  20. Deer, gdybym i ja mogła się podłączyć do wspólnego zamówienia i skorzystać z Twojej uprzejmości - byłabym Ci wdzięczna za pomoc.
  21. No właśnie chciałam napisać do Prodoga, ale widzę, że nie mają niebieskiej :( Nie mogę niczego kupować w zagranicznych sklepach, bo nie mam jak płacić, nie mam ani Paypal, ani karty kredytowej, mogę zrobić jedynie zwykły przelew w PLN.
  22. Binulinowe niedzielne pobudki mają na celu wyciągnięcie mnie z łóżka albo bym się nim zajmowała, albo by mógł sam się tam wpakować :) Stoi nad głową i wyje jak syrena strażacka, a gdy w końcu wstanę, a gwarantuję Wam, że jego jęki to chyba wskrzesiłyby umarłego, to potrafi zgrabnie wgramolić się pod kołdrę, wyciągając się na całej długości łóżka. Minę ma przy tym w stylu „Jak już wstałaś to idź się czymś zajmij” :) W ogóle Binun ma niezwykłą skalę i siłę głosu. Panie z recepcji kliniki, gdy siedzimy w poczekalni nie mogą prowadzić rozmów telefonicznych, bo Binulina ich skutecznie zagłusza. Ostatnio jedna z pań oczekujących w kolejce stwierdziła: „ależ się Pani śpiewak operowy trafił” ;) Po Myszkinie, który niemalże w ogóle nie wydobywał z siebie dźwięków (nie piszczał, nie szczekał) – dość zasadnicza odmiana ;) Okazało się również, że Binun uwielbia słodkości (nie żebym go tym karmiła). Wczoraj na zapach wyciągniętego z piekarnika ciasta porzucił nawet Konga wypełnionego jego ulubionymi smakołykami i trzymał wartę przy studzącej się blasze, a sople śliny, co u niego wielka rzadkość, sięgały pół metra :) Miałam już kiedyś takiego łasucha, co na dźwięk szeleszczącego papierka od cukierka biegł z najodleglejszego zakątka domu. Binuś mnie codziennie czymś zaskakuje. Kilka dni temu przyszła do mnie sporych rozmiarów paczka i miałam kłopot z jej otwarciem. Wcześniej ten mój strachulec nie był skory do uczestniczenia w takich operacjach – zrywanie taśmy, przecinanie kartonu, hałas, który temu towarzyszył sprawiał, że trzymał się na uboczu. Tym razem był jednak wyraźnie zainteresowany, stał cały czas przy mnie, obserwował uważnie, obwąchał zawartość i wszystkie wypełnienia, był spokojny, zrelaksowany. Wyrzut pary z żelazka też nie powoduje już w nim paniki. Jedynie wanna i statyw do aparatu pozostaje legendarną czarną wołgą :)
  23. Na dzisiejszym spacerze... Razem :) [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/fd/he/bcf6/cQ7BADTgljuvoa2pwB.jpg[/IMG] Klusek ;) [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/fd/he/bcf6/t4aucPWbekEfOLI2SB.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...