-
Posts
126 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Orzełek
-
[quote name='Beatrx']dlaczego w okolicy wybiegania się rottka nie mogą bywać inne psy? P.S. książki o rasach to ja traktuję z przymrużeniem oka, bo tam "ciekawych" rzeczy można się dowiedzieć.[/QUOTE] Pani w tej książce pisze, że w tym wieku rottki zaczynają upatrywać w innych psach sparingpartnerów :) Ja tam szukam innych psów i zaczepiam psiarzy pytając czy nasze psy nie mogły by się chwilę pobawić. A z tym rowerem wstrzymam się w takim razie, zresztą i tak pora roku nie sprzyja tej formie ruchu.
-
Może gdybyście byli z nami, inaczej byście to widzieli. Suńka wcale nie była ciągnięta na siłę za rowerem, wręcz przeciwnie, to ją trzeba było spowalniać. Poza tym to była długa wycieczka, z kilkoma przerwami na picie, zbieranie grzybków i podziwianie krajobrazów :) Spacerujemy regularnie, niemal codziennie po kilka km, sunia jest energicznym psiakiem i potrzebuje dużo ruchu, inaczej jest nieznośna. Ma 9,5 miesiąca, natomiast w książce pani Milewskiej-Kuncewicz "Rottweiler" czytamy "9 - 15 miesięcy. Najlepszą rzeczą jaką możemy uczynić w tym okresie rozwoju psa, to zapewnienie mu dużej ilości ruchu w formie treningu przy rowerze, swobodnego wybiegania się w okolicy, w której nie bywają inne psy..." Wiem, że z psami tej rasy należy obchodzić się delikatnie w pierwszych miesiącach życia, dlatego też początkowo nosiłem ją po schodach, do tej pory nie pozwalam jej skakać, a trening cięższy (np. wdrapywanie się pod ostrą górkę) stosuję ostrożnie i przeplatam ze spokojnym spacerem. Przy rowerze biegała dopiero kilka razy, wcześniej najdłużej 4,5 km. Początkowo szczekała na rower, próbowała gryźć opony, dlatego też stwierdziłem, że pora ją zacząć oswajać z nim. Tym bardziej, że rower to moja ulubiona forma rekreacji, którą chciałbym uprawiać z suńką. Dziękuję Wam za czujność i dobre rady ;) Co prawda kieruję się intuicją i wyczuciem, ale mam nadzieję, że krzywdy Nuce nie wyrządzę
-
Myślicie, że jestem głupi? Że wziąłem jakiegoś kanapowca na pierwszą przebieżkę i od razu 10 km zrobiliśmy?
-
Hej, chciałem się pochwalić moją sunią, która pokonała dziś 10 km obok roweru i wróciła w świetnej formie. Ma dopiero 9 miesięcy, ale zapowiada się na wyścigowego rottka ;)
-
Część warzyw gotuję, a część daję surową, by jadł bardziej różnorodnie i miał zapewnione witaminy. A co do marchewki to poradziłem sobie w ten sposób, że trę na tarce o drobniejszych oczkach i nie widzę już jej w kupkach :)
-
Surowa, jednak wcześniej nie widziałem w kupkach jej resztek, a ostatnio całe wiórka. Na razie zaprzestałem podawania surowej, ugotowałem mu z mięsem i podaje inne surowe warzywa
-
Mój 9-miesięczny rottek przestał trawić marchewkę, ostatnio gdy sprzątałem jego kupki zauważyłem w nich mnóstwo marchewki dokładnie w takim stanie, w jakim została mu podana - po starciu na tarce. O co chodzi?
-
Dziękuję Aysel za obszerne wyjaśnienia! Chciałbym karmić psinkę jedzeniem naturalnym, ale obawiam się, że moja wiedza na ten temat jest niewystarczająca i mógłbym jej jakąś krzywdę wyrządzić. Wolę nie eksperymentować na szczeniaku rasy podatnej na dysplazję. Pozostanę w takim razie przy suchej, tym bardziej, że sunia zaczęła ją w końcu jeść. Wczoraj miała jakieś sensacje żołądkowe, ale mogły być spowodowane tym, o czy pisałaś, czyli połączeniem różnych pokarmów. Z tym Royalem to namieszałaś mi w głowie, myślałem, że to dobra karma.
-
Jak dosmaczę to zje, ale musi być karma rozmoknięta, bo inaczej zręcznie omija ją w misce To mówicie, że karmiąc suchą mogę np. jeden posiłek dziennie zrobić mięsny lub nabiałowy? Olać to, co piszą o gospodarce fosforanowej?
-
Tą karmę mam z hodowli, więc chyba ją tam jadła. OK, nie będę wpadał w paranoję ;) Zazdroszczę tylko znajomym, którzy opowiadają, że ich szczeniaki zjadały wszystko, co im sypali i ciągle chciały więcej
-
@Agnieszka32, PaulinaBemol Czytałem coś takiego: "Najczęściej spotykanym błędem popełnianym przez właścicieli psów jest mieszanie gotowych suchych karm, nawet dobrej jakości, z jedzeniem domowym. Mówiąc „mieszanie” mam na myśli nie tylko „mieszanie w misce”, ale naprzemienne podawanie psu karmy suchej i domowego mięsnego posiłku. Oczywiście nic się nie stanie, jeżeli pies karmiony przygotowanym przez właściciela jedzeniem raz w miesiącu dostanie karmę suchą czy będzie nią karmiony w czasie urlopu, ale błędem nr 1 jest karmienie psa raz gotowym, a drugi raz domowym jedzeniem. Jest to błąd bardzo kosztowny dla zdrowia młodych psów. Gotowe suche karmy są dokładnie zbilansowane pod względem zawartości mikroelementów, witamin i wszystkich innych składników pokarmowych. Dokładając do nich mięso czy ryby o bardzo dużej zawartości fosforu, zaburzamy ten bilans i możemy spowodować wystąpienie u psa bardzo ciężkich chorób, jak chociażby wtórna żywieniowa nadczynność przytarczyc, ponieważ rosnący pies jest szczególnie czuły na nadmiar fosforu w stosunku do wapnia. Posiłki zwierzęcia możemy uzupełniać białym serem, jogurtem, kefirem i warzywami, zarówno gotowanymi, jak i surowymi. Dodanie do suchej karmy białego sera lub jogurtu w objętości około 1/4 porcji, nie zaburzy równowagi fosforowo-wapniowej, a znacznie poprawia smak posiłku, zapewniając, zwłaszcza szybko rosnącym psom, podaż wapnia. „Rozcieńczanie” gotowych karm węg*lowodanami (kasza, ryż, makaron) może prowadzić do niedoborów mikroelementowo-witaminowych, a także do otyłości ze względu na wysoką kaloryczność." źródło: [url]http://rottweilerpl.weebly.com/zasady-prawid322owego-380ywienia.html[/url] Na forach też czytałem podobne opinie. Moja sunia karmę toleruje albo w małych ilościach (o wiele za małych jak na jej wiek i rasę) albo z czymś. Ostatnio moczę granulki w wywarze mięsno-warzywnym, nawet zjada je wtedy, ale muszą być całkiem rozmoczone. Spróbuję jeszcze tego serka lub jogurtu.
-
[quote name='zozola77']Orzełek śliczna psinka - jak się miewa? i jak pierwsze tygodnie w domu?[/QUOTE] Dziękuję :) Miewa się nieźle, choć niechętnie je karmę. Mięsko czy serek wsuwa, ale ponoć nie powinno się mieszać różnych typów jedzenia (sztuczne i naturalne), a zdecydować się na jeden. Ja chciałbym początkowo karmić karmą (kupiłem zapas Royala), ale psinka by wychudła, gdybym nie dokarmiał. Poza tym dużo śpi, dużo sika ;) Czasem ma napady szału, gdy biega jak szalona, gryzie wszystko i wszystkich, ale to chyba "uroda" wszystkich szczeniąt. Dziś idziemy do weta (dlatego mogę z Wami pogadać - jestem na urlopie), jestem też w kontakcie z instruktorką w sprawie psiego przedszkola. Jeśli pewne sprawy pozwolą, to w marcu idziemy do szkoły :) [quote name='zozola77']Wróce jeszcze do tematu psa w górach.Wiem cos niecos bo chodze razem z psem. Psa absolutnie nie wolno na szlaki w: Tatry, Pieniny, Bieszczady i Babiogorski Park tez nie. Z moim byłam w Gorcach - Turbacz, na Śnieżce, w Beskidach, Górach Stołowych, Sowich w Czechach i na Słowacji nie ma problemu. Oczywiscie pies na smyczy + kaganiec.JA mam boksera wiec nie zakładam mu kagańca ale mam przy sobie taki parciany.Nawet na wyciąg krzesełkowy i wagonikowy można z psem - mój jechal w zeszłym roku takim i takim. Jak nie jestesmy pewni gdzie mozna zabrac psa to telefon do dyrekcji parku. Moze sie komuś przydadzą te informacje.[/QUOTE] Dzięki na info. Potwierdziłaś moje obawy, na szczęście są szlaki, gdzie wolno wchodzić z psem, a do tego tam jeszcze nie byłem, więc tragedii nie ma - po prostu zmienię kierunek :)
-
[quote name='bezag']Zapytaj moje psy czy im jest tak strasznie źle. Śmieszne. Wam naprawdę nic nie pasuje, wystarczy, że ktoś ma troszkę inne zdanie. Zauważyłam, ze tak jest na forum i ogólnie na świecie. Nie można mieć odmiennego zdania, bo jest się wykluczonym i to ma być tolerancja. Wystarczy abym na początku zgodziła się z wszystkim i nikt by nie doszukiwał się inności. Ale jestem na tyle bezczelniej i wyraziłam własną opinię. Myślę, że należy mnie spalić na stosie. Nie macie chyba wyjścia, jak zapolować na złą czarownicę. Co bym teraz nie napisała jest niedorzeczne, a więc...[/QUOTE] Chyba od niedawna korzystasz z internetu :) Poza tym troszkę przesadzasz, czytam w miarę dokładnie i nikt Cię nie atakował jakoś brutalnie, dyskutujemy po prostu. Co do Twojego zdania "Ale tym co tak chwalą budy, radzę przespać siew zimie w "ocieplanej" budzie", to nie wiem skąd możesz wiedzieć jakie tam panują warunki, skoro nie masz żadnej budy. Ja miałem ocieplane budy i powiem Ci, że kiedy tam właziłem sprzątając lub wsadzałem choć rękę czułem, że jest tam przyjemnie ciepło, oczywiście pod obecność psa. Buda powinna być dostosowana do rozmiarów psa i jeśli nie jest zbyt duża, to pies potrafi ją doskonale ogrzać swoim ciałem. Ktoś pisał coś o dzieciach w kontekście chyba zimna... Radzę się zapoznać z tematem fińskich przedszkoli :) Ciekawa sprawa - w Finlandii (nie najcieplejszym kraju świata) przedszkola mają postać baraków, w których dzieci mogą się przebrać, zostawić swoje tornistry itp., ale cały czas spędzają na świeżym powietrzu. Nieważne czy to lato czy zima. Na zewnątrz bawią się, jedzą sniadania, uczą się... I jakoś światowa opinia publiczna nie piętnuje Finów za bestialskie traktowanie dzieci... A tutaj czytam, że "wypędzenie" z domu psa to zbrodnia :)
-
[quote name='Beatrx']Orzełek, niezależnie od tego czy założysz galerię teraz czy nie to strzelaj jej jak najwięcej fot, bo ani się obejrzysz a z kluchy wyrośnie dorodna pannica i będziesz potem żałował, ze zdjęć nie robiłeś:eviltong:[/QUOTE] No wiem, kupiłem nawet nowy aparat w tym celu. Jednak mimo, że to małpka, to wiele zdjęć mi się nie udaje, widzę sunię głównie wieczorami, kiedy oświetlenie jest kiepskie, może to jest powód. A co do galeryjki, to dokładnie co macie na myśli? Tu na dogomanii jest odpowiedni dział? Bo ten poświęcony rottkom jest niemal martwy. Pewnie wszyscy piszą na obu forach rottkowych...
-
@bezag Myślę, że jako miłośnik psów powinieneś zamieszkać z nimi w budzie, wtedy byłyby najszczęśliwsze. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że pies jest szczęśliwy w mieszkaniu, gdzie jedynymi bodźcami, poza głosami domowników, jest telewizor, pralka itp. Cieplutkie mieszkania ze sterylnymi podłogami i mięciutkimi fotelami są dla nas wygodne, ale niekoniecznie zdrowe. Pomyśl przez chwilę, że jesteś jako człowiek zwierzątkiem jakiejś istoty o wyższym stopniu rozwoju. Czy ta istota, kochająca Cię i pragnąca dla Ciebie zdrowia i długiego życia, umieściłaby Cię w pokoiku z telewizorem i kanapą, decydowałaby o tym, kiedy się wysikasz i przez godzinę dziennie pozwalały by cieszyć się słońcem i powietrzem? Wątpię, mnie coś takiego kojarzy się z więzieniem. To, że jakiś pies woli mieszkanie lub budę to żaden argument. Pies woli to, do czego go przyzwyczajono i co uważa za swój dom! Mój poprzedni pies wolał podwórko i budę, z mieszkania uciekał już po kilku minutach. O czym to świadczy? A no o niczym, bo gdyby był od małego trzymany w domu, to tam właśnie wolałby przebywać. Nie traktujmy psów jak ludzi, to nie świadczy o miłości do nich, to jakieś chore uczucie, które tylko krzywdzi te zwierzęta. Pies to pies i tak należy go traktować - ustalić mu jasne zasady, wymagać ich respektowania, a przy tym dobrze karmić, dbać o niego i szanować. Takie jest moje zdanie.
-
[quote name='asiak_kasia']Orzełek, to gdzie galeryjka Nuki? :mad:[/QUOTE] Kiepski ze mnie fotograf, poza tym fotki robione w mieszkaniu takie mało ciekawe. Może poczekamy z tą galeryjką do wiosny? :)
-
[quote name='asiak_kasia']Swoją drogą ORzełku jak tam wyczekiwanie na suńkę? Ja bym chyba nie usiedziałą cierpliwie w miejscu, wiedzac, że ten mój psiak juz gdzies tam jest ;)[/QUOTE] Nuka już od piątku w domu :)
-
W podziękowaniu za Wasze miłe słowa jeszcze jedna fotka Nuki :) [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/5519/nukai.jpg[/IMG]
-
[quote name='Lotty']Śliczna sunia.:loveu:[/QUOTE] Dziękuję w jej imieniu ;) [quote name='Flea_mbb']W końcu:eviltong:[/QUOTE] No co? :P Chciałem dobrze wybrać, posłuchać wszystkich za i przeciw. W końcu to decyzja na kilkanaście lat (oby jak najdłużej)
-
[quote name='asiunia']Fajna kluska :) powiesz coś więcej?Po jakich rodzicach,ile ma itp?[/QUOTE] Ma 7 tygodni, dopiero co od cycka oderwana ;) Po Gizie Gryfland i Dastinie Miltiadesa Jedna z najmniejszych w miocie i najspokojniejszych, mam nadzieję, że diabełek się w niej nie obudzi :)
-
Przedstawiam Wam Nukę :) [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/3499/090f5d2ef7ebe27c.jpg[/IMG]
-
[quote name='zaginiona sara']Próbowaliśmy ale nie chcesz mieszańca. Widziałam ogłoszenia o mieszańcach rottka na tablicy. Sama jestem zachwycona tą rasą, niestety wiele ras miewa spaczony charakter. Nie wiem też czy poradziłabym sobie z wychowaniem takiego psa. Miałam psa trudnego ale poradziłam sobie nieźle, ale jak by było z rottkiem, przy czym [B]ja lubię psy odchowane min. kilkumiesięczne na co przy sławie rottków mogłaby rodzina protestować[/B].[/QUOTE] Właśnie ze względu na rodzinę w grę raczej wchodził szczeniak. Co prawda trafiały do nas psy dorosłe, ale nie były z ras obronnych. Mam nadzieję, że sobie z wychowaniem poradzę, jeśli nie trafi mi się wyjątkowo trudny okaz, to jestem tego pewien.
-
[quote name='zaginiona sara']Ps wiedziałam, że wybierzesz rottka :D Są piękne.[/QUOTE] :) Miałem nadzieję, że mnie odwiedziecie od tego pomysłu i doradzicie coś mniejszego i budzącego mniejsze emocje, bo ja wiem, może labradora ;) Ale nie udało się, jak ktoś mi powiedział: raz rottweiler - zawsze rottweiler :)
-
[quote name='zaginiona sara']Na Słowacji pies biegał luzem po szlaku nikogo nie zaczepiał. Nie zauważyłam żeby komuś przeszkadzał. W Polsce kiedyś też spotkałam psa na szlaku, nie pamiętam czy biegał luzem ale zdziwiłam się jak tam doszedł :D[/QUOTE] Też widywałem psy. Ale pamiętam, że przy wejściu na szlaki w TPN-ie widziałem tabliczki informujące, że nie wolno ich wprowadzać.
-
[quote name='motyleqq']wolę chodzić po górach i tu akurat można zabrać psa ;) [/QUOTE] Na szlaki turystyczne chyba psa nie wolno wprowadzać [quote name='Koszmaria']Orzelku,nie chwal się póki co,ze sunia jest rodowodowa,zeby Ci nikt malej kluchy nie podprowadzil...[/QUOTE] No wiem :/ Przez pierwsze miesiące będzie mieszkała w domu, latem kiedy będzie mogła nocować na dworze powinna już urosnąć na tyle, by budzić respekt :)