Ja miałam/mam inny system.
1) Porządne STÓJ wypracować przy koniach chodzących luzem na padoku, czy przy ujeżdżalni (u mnie sprawdziła się*10 metrowa linka).
2) Pies na smyczy + koń na uwiązie i spacer wspólny, pies 2 metry w bok od konia, równym z koniem tempem. Tak łaziłam, aż pies przestał się*nakręcać na konia i po prostu łaził.
3) Ćwiczenie w ogóle komend przy koniach biegających, żeby odczulić*psa na konia - ja stawałam na zamkniętym lonżowniku i konia cmokałam do kłusa, a psa w tym czasie waruj, siad, waruj, siad, waruj, siad... aż*po jakimś czasie koń jednak nie był priorytetem.
4) Ja wsiadam, ktoś na długiej lince trzyma mi psa, jeżdżę w kółko wokół psa na długiej lince, aż pies odpuści próbę*gonienia konia, zaganiania, przestanie się*pieklić do mnie. Fajnie przy okazji ćwiczyć komendy z konia, miałam swego czasu goldena, co przez halę*mu krzyczałam z konia "siad" i siadał... bardzo to było wygodne. :)
5) Wołam psa, żeby szedł*do mnie i jadę spokojnym stępem, jeśli dobrze się*przerobi pierwsze punkty to pies powinien po prostu łazić sobie obok nas, jak się zbliża za bardzo - zatrzymuję się, nie schodząc z konia siad, chwila stoimy i się opanowywujemy i dalej...
Cały proces trwać*będzie rożnie dla wielu psów, w zależności od ich wyszkolenia ogólnego, predyspozycji, instynktów (owczarek może chcieć uporczywie zaganiać konie na przykład), ale jeśli się*przyłożymy do tego, to można wychować psiaka i długie lata się potem cieszyć psem do koni, bez kontuzji i stresu. Teraz uczę*bula dokładnie tak, wcześniej briard i kundelka ze schroniska się*tak uczyły. Jeszcze wcześniej golden. Z briardem długo trwało, bo on ani porządnego stój nie miał, a do tego luzem biegające konie chciał usilnie zaganiać w stado. Golden w tydzień zrozumiał o co mi chodzi. Kundelka z natury była raczej mną niż*innymi zwierzami zainteresowana, więc za końmi w ogóle nie ganiała... natomiast przez chwilę*jak wsiadałam to chciała wskoczyć za mną*mi pomóc/pogonić ode mnie konia i trzeba było ją stopniowo przyzwyczajać w krótkich sesjach do mojego siedzenia na koniu. Teraz jest pies ideał do koni, nigdy nie podchodzi blisko, bardzo się*w lesie pilnuje.