Jump to content
Dogomania

buba54

Members
  • Posts

    43
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by buba54

  1. [quote name='funia']To teraz wiem Basiu dlaczego tak uparcie drapała te uszy .... ADVOCATE znam. Ale nie ma stu procentowej diagnozy ,ze ma to na skórze ? To tylko profilaktycznie ,tak ? Ja myślę ,ze moze to ta alergia jednak .....Basiu a czy teraz np. drapie się po sobie ,czy tylko uszy ?[/QUOTE] Funiu teraz ja mam pytanko, czy Rita kiedy przyszla do Ciebie, równolegle z drapaniem uszu , intensywnie drapała się po całości? Advocate też jest na świerzbowca usznego ale również na pchle zapalenie skóry wywołujące świąd a także na inne pasożyty:diabloti:
  2. [quote name='funia']Basiu a robione były zeskrobiny jak to stwierdzone ,ze to świerzb ? Przecież byłam u weta i nic nie stwierdził:roll:A uszy mówił ,ze są ok .To ja juz nic nie rozumie ...Czy wszytko trzeba im na tacy podac ? I móić gdzie mają zajrzećc .... Czyli to świerzb jest przyczyną tego świądu ? Czy trudno powiedzieć ?Bo w sumie skóra była ładna bez zmian ani zaczerwień .Ja sama nic nie widziałąm ....[/QUOTE] Funiu, jeśli ten wredny świerzbowiec przeniósł się na skórę Rity to 17.04 zostanie wytłuczony specjalnym preparatem (Advocate). Nie można było jednocześnie wszystkiego wylać i wsmarować w sunię - byla zbyt osłabiona wcześniejszymi przeżyciami - wet rozlożył wszystko w czasie, aby jej nie zaszkodzić! Funiu, wszystko robiłaś OK:lol:,jeszcze raz dzięki za opiekę
  3. [quote name='funia']Aha Basiu mam prosbę .Czy mozesz napisać jak wygladało pobieeranie wymazu i kiedy ( czyli za jaki czas ) miałaś wynik .Pytałam przed sekundą jednego weta jak to robią i jak to się nazywa /A mam zamiar jeszce zapytać jednego / Ten ,któreggo pytałam przed chwilą powiedział ,ze kosztuje 20 zł i to nie wymaz tylko cytologia ...A powinien być równiez zrobiony antybiogram .[/QUOTE] Funiu,byłam u weta 4.04. patyczkiem do czyszczenia uszu wyciągnąl z kanału słuchowego Rity, czarne farfocle (jak fusy herbaciane),położyl na szkiełku i pod mikroskopem zobaczył "drepczącego" świerzbowca:angryy:.Ja też widzialam jak uciekał z pola widzenia:crazyeye:.A do tego jeszcze była inwazja drożdży(smrodek brudnych skarpet i mazista brunatna wydzielina):diabloti:. Funiu, to wszystko było głębiej, bo małzowina była czysta i absolutnie tego nie moglaś widzieć! Rita mocno trzepała uszami i drapala się w nie piszcząc! Wet w Zamościu, kiedy gratisowo czyścil małej uszy, mówiłaś ,że bardzo się spieszył ale zapuszczał jej jakieś krople do uszu?! To byłby cud, żeby po pobycie w schronie nie miała świerzbu! Ja codziennie zapuszczam jej maść do uszu i dluuugo masuję a potem delikatnie patyczkiem oczyszczam- już jest duża poprawa! Mam zaufaanie do weta, bo z wielu opresji wyprowadzał moje psy!
  4. QUOTE=bianka0;16681967]Tylko brzuszek w okolicy blizny ma Rita czerwony, czy również skórę w innych miejscach pod sierścią ?[/QUOTE] Czerwona jest blizna i ciut obok, skóra pod włosem jest biała. Noc spędziła w fartuszku (obrażona) a na bliznę dałam Tribiotic. Rano była poprawa, spacer ranny był bez kontaktów z psami i ani razu nie tarła brzuszkiem o podłoże! Zostawilam ją w ubranku. Może goi się i swędzi a może alergia na nici chirurgiczne? Apetyt ma i humor też!
  5. Acha, zapomnialam dodać, że uszy leczą się b. dobrze - Rita sama nadstawia uszy do miętolenia(rozprowadzania maści na świerzbowca usznego). Pytalam weta, czy ma go na calej skórze, powiedział,że malo prawdopodobne ale 17.04 zostanie jej podany preparat(Advocat) na skóre i wytłucze:mad: jeśli coś prztrwało! Ale się rozpisałam!!!....muszę WAM powiedzieć, że spacery szczegółne poranne(6-7) są wspaniałe nawet w deszczu i wichurze, bo Ricie nic nie przeszkadza....
  6. [quote name='funia']Basiu czy ona się dalej drapie?[/QUOTE] Funiu, drapie się nadal! Zaczęła też na spacerach szorować brzuchem po trawie, a dzisiaj próbowała nawet po chodniku! Myślałam, że rozpłaszcza się na żabę kokietując psy! Obejrzalam brzuch i szew zrobił się czerwony i małe strupki! Wyrażnie coś się dzieje! Rozmawialam przed chwila z wetem, zalecił posmarować maścią antybiotykową i ma chodzić w kaftaniku bez przerwy! Pójdę do niego w środę po pracy bo jutro przyjmuje rano!
  7. [quote name='handzia']Dziewczyny zobaczcie jakie podobne biedactwo do suni Ritopodobnej zostało jeszcze na kwarantannie? Razem z nią było, jest na wcześniejszych zdjęciach. Ta sunia jest trochę większa ale nie mniej śliczna. Może ta osoba, która chciała zaadoptować Ritę 2 przyjrzy się tej suni. [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/851/35542113.jpg[/IMG][/QUOTE] Handziu, ta sunia jest cudowna, oczy Rity!! Moi znajomi poddali się i nie chcą już więcej psa....szkoda! A jakie umaszczenie! Może pozwolą zrobić zdjęcie na wolności, dużo fajnych zdjęć...to daję większą szansę na adopcję!!! Ja zakochałam się w oczach Rity bo zdjęcia były SUPER zrobionę przez cioteczki...W największym brzydalu znajdzie się to COŚ:lol:
  8. Już jestem, postanowiłam, że dzisiaj pokażę Ritę w pracy i przyznam się, ze po 131 dniach mam gwiazdeczkę psią. Musiałam przechytrzyć strażników, Ritka odważnie wkroczyła a ja lecę z tekstem "pies przewodnik"(takie mogą przebywać), mina straznika bezcenna(zbaraniał):crazyeye:!Zdążyl powiedzieć: niech pani weźmie tego przewodnika na ręce bo kamery! Ubaw po pachy!!! Fajnie było widzieć zaskoczenie i radość na twarzach moich kolegów, masa buziaczków, łapek, brzuszków:lol:! Wizyta była krótka, bo pancia musiala odprowadzić Ritkę do domu i wracać na dyżur!
  9. Funiu u mnie Rita jeszcze nie zaliczyła leżenia na łóżku ale do spania wybrała sobie fotel stojący na przeciwko budy! Dałam jej możliwość wyboru, może jako gwiazdeczka lepiej prezentuje się na fotelu i mniej gniecie się futro;)!!
  10. Bianko za tydzień mam planowaną wizytę u weta, do tego czasu spokojnie poobserwuję Ritę i zalotników-zewnetrznych oznak cieczki brak:cool3:Podobno suczki po sterylce do 3 miesięcy są atrakcyjne dla psiaków:diabloti: Przeczytałam o EVICIE i mam nadzieję, że moją ciachał trochę lepszy wet! Zdjecie Evity po 2h od operacji b. dobrze rokuje - trzymaj się maleńka, masz cudownych opiekunów:lol:
  11. Funiu dziękuję za wyjaśnienie! Czy to znaczy,że bedą Ritę napastować tylko 2x w roku czy bez przerwy?:placz:Mala gwiazdeczka radzi sobie z zalotnikami, rano dopadł ją wielki siberian i metalowym kagańcem próbował dostać sie do brzuszka - Rita posłała mu kilka "ciepłych słów" a mnie prosiła żebym zabrała tego namolniaka. Wylądował na smyczy ale w dalszym ciągu rwał się do niej:roll:! Funiu mam pytanko, czy jak Rita przyszla do Ciebie to była świeżynką jeśli chodzi o socjalizację, czy odniosłaś wrażenie,że miała domowe przygotowanie? Wielkie dzięki Funiu za opiekę nad malizną :lol:!!!!
  12. Dzisiaj rano zaliczyłyśmy z Ritką ponad godzinny spacer w parku pod uniwerkiem w towarzystwie mojej ulubionej choć szalonej labradorki. Tea znalazła na skarpie szkielet kota i w podskokach radości przyniosla go do nas. Właścicielka ostro wrzeszczała na sunię a Rita ze strachu tuliła się do moich nóg,po chwili gdy nabrala pewności ,że to nie o nią chodzi dzielnie podreptała dalej. W dużym skupisku psów Rita porusza się bezproblemowo("zalety" schronu), preferuje małe pieski do zabawy. Mala uczy się b. szybko, ponieważ pada deszcz - nauczyłam ja wycierania łapek przed wejsciem do mieszkania - po dwóch powtórzeniach wbiega na górę i czeka aż wezmę ściereczkę i wytrę jej łapy(nawet je podaje)!!!Dotyk człowieka sprawia jej wielką przyjemność! A ile człowiek z tego ma frajdy ho ho
  13. [quote name='Isadora7']Basiu ja bym już Państwa nie namawiała, jak nie zaiskrzyli od razu to znaczy że jeszcze nie czas.[/QUOTE] Masz rację Isadoro, widocznie to jeszcze nie ich czas.....szkoda!
  14. Bardzo martwię się o Bajeczkę z zamojskiego schronu, wczoraj namawialam psiarzy, którzy stracili ukochanego ślepego pieska(pokazywalam Rite jako podobną do Bajeczki)ale chyba klapa:shake: bo...postanowili oddac dla Rity smyczkę automatyczną. Prosilam,żeby przespali się z tym postanowieniem! Na spacerze, chłopcy mocno podwąchują małą, wręcz jeden łaciaty Cavalier dostał głupawki, zmienił właściciela...nie sądzę, że to walory zewnętrzne Rity tak go podnieciły, bo wręcz nie pasemka na łepetynie zajmowały go tak bardzo:cool3:. Mam nadzieję, że sterylka była...
  15. QUOTE=bianka0;16643548]Buba widocznie szorściaki mają większą tendencję do świerzbu usznego. Mój Goliacik jak do mnie przyszedł to też ze świerzbem usznym. Zanim się połapałam dlaczego ma takie śmierdzące uszka, to już zdążył go sprzedać Maluszkowi :evil_lol: Ale bardzo szybko obaj zostali wyleczeni. Cieszę się że gwiazdeczka nie sprawia kłopotów i jest grzeczna. A jak z sikaniem ?[/QUOTE] Jeśli chodzi psie uszy, to mam duże wyczucie kiedy "zapaszek" jest objawem choroby:diabloti:suche "fusy" herbaciane to na bank świerzbowce....myślę, że Rita dobrze odżywiona szybko pozbędzie się tego świństwa! Wczoraj wieczorem gwiazdeczka lansowala się na Krakowskim Przedmieściu, tym razem czerwonego dywanu nie było(bo to próbne przejście);).Rita dzięki niewątpliwej urodzie, subtelności i umiejętności nawiązywania kontaktów(nie tylko z psami)podbija serca. Potrafiła podejść do dziecka siedzącego na wózku, klapnąć na tyłek i patrzeć na ciasteczko w ręku malucha. Nie podbiegla i wyrwała, tylko zachęcała do podzielenia się z nią:lol:.Pytają mnie ludzie : ile miesięcy ma ten szczeniak?:crazyeye: Bianko, mała nie sika w domu:lol:!.Wczoraj wytrzymala 7godzin. Rano też grzecznie czeka na spacer,uczy się b. szybko(nagrody robią swoje), reaguje żywo na swoje imię, zna komendę-do mnie(pędzi do mnie wiedząc,że będzie smacznie:eviltong:),omiń(coraz częściej udaje się jej ominąć drzewko czy latarnię), równaj(trochę ciągnie ale próbujemy
  16. Witam wszystkich śledzących karierę Rity na scenach "teatrów" stołecznych! Mam wielką prośbę: potraktujcie mnie jak swojaka i zwracajcie się do mnie po imieniu! No to już pijemy wirtualnego brudzia!!!Jeśli chodzi o Ritę to miała wczoraj casting u weta, jak nas zobaczył to z wielkim uśmiechem powiedział: "Wiedziałem, że pani przyjdzie, tym razem szorstki, jaka ładna itp!Mała miała cykora,lody przełamały oczywiście smakołyki- nawet poprosi la o herbatkę do ciasteczek bo trochę suche były! Oj podbiła również jego serce! Ocenił ją na góra 3 lata i zabrał się za uszy które najbardziej mnie niepokoiły, bo trzepała łepetyna no i ten zapach spoconych skarpet lub jak kto woli grzybków. Zrobił wymaz i pod mikroskopem sama widziałam uciekającego ze szkiełka świerzbowca - standard schroniskowy, graniczyłoby z cudem żeby dziewczyna tego nie złapała!!Ale leczymy aż wyleczymy! Osluchał b. dokladnie serducho, mnie martwił kaszel,ksztuszenie się podczas ciągnięcia na spacerze(zmieniłam smycz na szelki- nic nie pomagało),zbadał tchawicę-nie jest tkliwa, zajrzał do gardła-normalne,zdrowe! Są dwa przypuszczenia: robale lub bronchit (nie leczona infekcja), twierdzi,że to minie jak sunia odbuje ciałko,odkarmi się jednym slowem. Oczyścił zatoki (jamnicza przypadłość!), sprawdzil skórę(czysta!) i brzuszek z tym śladem koszmarnej sterylki! Ritowe cioteczki macie wielki szacun od weta!!!Rita wieczorem zostala wykąpana(sprawiało jej to przyjemność, pewnie dzięki Funi, ktora pokazała jej zalety kąpiółki!),uszy nasmarowane ,sama nadstawiała się żeby masować uszyska! Na drapanie, które trwa nadal dostała Clemastin, zobaczymy czy podziala! !7tego mam ją potraktować Advocate ( szkoda że to nie ten na żółtkach hi,hi).Mamy stawić się u doktora za dwa tygodnie na cd. leczenia. Kończę, bo zanudzam Was tym raportem ! Dzisiaj mala zostaje na 7h w domu, na rozłąkę dałam jej kawałek ucha cielęcego, nawet nie krzyknęła za mną! Czekam kiedy coś spsoci a tu nic!Dziwne...no może dzisiaj..
  17. As_ko to Ty i E-S, to Wam Rita zawdzięcza pierwsza wizyte u wet. i walkę z sublokatorami na skórce! Drapie się nadal a skóra jest czysta, najzabawniejsze,że to drapanie udziela się ludziom(mam wrażenie,że na mnie cos przeszło,hi hi)Pierwszy raz pisze na forum, proszę o wyrozumiałość! Rita została dzisiaj na 5-6 godz. sama co prawda na pocieszenie zostawiłam ucho cielęce z nadzieją, ze na nim poprzestanie....może nie załatwi budy po Duszku ( 11 lat w niej przeżył )
  18. Witam Wszystkich, tu Basia od 1.o4.2011(to nie Prima Aprilis) przeszczęśliwy człowiek dzięki RICIE!!!Wszystkim dobrym, wrażliwym osobom, które wyrwały i uratowały ze schronu w Puławach tą malutką sunie, wielkie uznanie i szacunek dla Waszej bezinteresownej pracy i wielkiego serca! Będę pisała relacje z jej życia u mnie...
×
×
  • Create New...