Rouz
Members-
Posts
23 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rouz
-
Prosiłam o pomoc ,ale nigdzie nie pisałam ,że akurat tutaj musi znaleźć dom...?oczywiście jestem wdzięczna za pomoc i bardzo dziękuje,domyślam się ile pracy włożyła w to Paoiii. Dom sunia znalazła to chyba jest ważne ,że nie błąka się po ulicy i błąkać się nie będzie...A że pan stwierdził,że ciągnie na smyczy to tak samo mógł powiedzieć ktoś od Paoiii.Różni ludzie są. Ktoś mi jeszcze wyjechał ,że nie ma umowy adopcyjnej i nie sprawdziłam domu przed wydaniem -może tak może nie więc wypada spytać zanim się osądzi.A przy okazji umowa raczej też nie daje 100% super domu. Więc nie rozumiem najechania na mnie. A w życiu nie słyszałam o wizycie przedadopcyjnej Krakowskiego schroniska -tam idzie każdy ,podpisuje umowe i dowidzenia. Temat do zamknięcia , bo nie chcę się kłócić -Wy wiecie swoje,ja swoje. Jeszcze raz dziękuje za pomoc.
-
Przepraszam,że sie nie odzywałam. Sunia poszła do nowego domu ,ale ten dom nie jest pewny ,bo dostałam telefon ,że owszem jest ok ,do dzieci jak najbardziej i w ogóle jest super ,ale ciągnie dzieci na smyczy i dlatego facet jej nie chce:shake: miał zadzwonić jeszcze ,ale cisza. Myślałam,że facet jest odpowiedzialny i nie traktuje psa jak zabawki dla dzieci tym bardziej,że rasa jest silna i wiedział na co się pisze:roll: Sama chyba zadzwonie i wezme ją od niego ,bo chyba nic dobrego z tego nie będzie.
-
Może się uda.Dzisiaj Kora znów jej zwiała i to przy niej ,niby załatane ogrodzenie jest jakimiś starymi drzwiami,kratami itd a ona i tak dziure znalazła tyle co mama poszła sobie do auta wlać płyn ,zanim otworzyła bramkę sunia już był u sąsiadów na podwórku i pogoniła im kury ,sąsiedzi wkurzeni mama też powiedziała,że jak do poniedziałku się ktoś chętny nie znajdzie to ją oddaje do schroniska Dzisiaj do nich jadę , a do poniedziałku zobaczymy.
-
tak sobie myślę jak to sprawdzić. Na spacer gdzies iść z nią gdzie będzie duzo psów tyle,że ona może się inaczej zachowywać na spacerze,inaczej chyba u kogoś.
-
Nie jest do dużych sprawdzona ,ale jak małej szczekaczce nic nie zrobiła to chyba będzie dobrze :D wtedy co do zdjęć była to mama mówiła,że jej utrzymać nie mogła ,bo tak się rwała ,ale bez agresji raczej przyjaźnie tylko nie wiem czy do dużych czy małych.
-
Widzę dziękuje :) A zapomniałam powiedzieć ,że sunia chipa nie ma
-
No tak,ale Wy na prawdę dużo pomagacie :) a ona zasługuje na dobry domek
-
A ja nie wiem jak Wam się odwdzięcze za pomoc :) Mosia , a co z tymi maluchami ??
-
A już się ucieszyłam,że coś się ruszy :P w sumie ruszyło bo pierwszy telefon był :) miałabym dom dla niej na 100% tyle,że do chłopaków takich eh... blokersów w kapturach , a nie chce jej tam dawać
-
mam nadzieje ze szybko znajdzie domek,bo fajna przylepka z niej :) a mama coraz bardziej niecierpliwa jest musi z nia wychodzic na zimnie pare razy dziennie , a najgorzej to jest rano,ale moze damy rade jeszcze pare dni...
-
nie wiem czy mama juz dzwonila czy nie ale byla z nia u weta kolo siebie przepraszam ze tak bez Ciebie Paoiii ,ale powiedziala ze nie ma na co czekac,wystraszyla sie troche ,ze moze to cos zakaznego.Wet powiedzial ze raczej jest od dawna przebialczona czy jakos tak w kazdym razie zadna choroba , a slady sa po drapaniu sie i gryzieniu.Dal jej 2 zastrzyki ,powiedzial zeby nie dawac jej miesa wolowego tylko zmienic najlepiej na drobiowe.Slady maja sie ladnie zagoic.
-
trzeba,trzeba zobaczyc czy faktycznie to cos poważnego.Jutro Ci napiszę albo mama zadzwoni i dogadamy się jak,kiedy i do którego weta,wątpie żebym ja dała rade w tygodniu podjechać,dopiero w sobote jakby coś,a tu chodzi żeby jak najszybciej. Dobranoc :)
-
to jest groźne dla ludzi i innych psów? Wygooglowałam sobie i choroba do ''fajnych'' nie należy.. :(ale nigdzie nie moge znaleźć czy mozna się zarazić tymi pasozytami
-
[quote name='paoiii'][url]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5827&p=122501#p122501[/url] wątek na niebieskim :) Rouz mam nadzieje, że nie jestes zła ze kontakt do mnie? Pytałam mamy i stwierdziła ze tak będzie ok.[/QUOTE] Nie mam o co być zła! :) bardzo dużo nam pomagasz
-
[quote name='paoiii']kachul baaaardzo Ci dziękuje raz jeszcze! :)[/QUOTE] ja również! :) teraz czekamy na efekty ;)
-
[quote name='paoiii']Prędzej Rouz odpowie, ale z tego co się orientuje, mama Rouz u której jest Kora siedzi cały czas w domu.[/QUOTE] Nie cały czas ,papierosy musi sobie kupić,bo bez tego by nie wytrzymała hehe :D nie no ogólnie to więcej czasu w domu spędza...na zakupy , coś pozałatwiać to niestety psy muszą zostać :)
-
Zostaje spokojnie tzn nic nigdy nie pogryzła jest grzeczna , a czy wyje/szczeka nie wiadomo,bo nie ma się kto skarżyć ;)
-
Dziekuje wszystkim którzy zainteresowali sie sunia :) szczególnie paoiii bardzo nam pomaga.Może w tym tygodniu uda się wizyta u weterynarza to wszystko będzie wiadomo czy to uczulenie czy może jakaś błachostka
-
Ale nigdy nie wyrzuciła by psa na ulice ;) To Tobie gdzie by było wygodnie w Krakowie?Nie chce Cie naciągać żebyś jechała przez cały Kraków :)
-
No ja niestety nie porobię jej fajnych fotek bo dysponuje tylko telefonem.Możemy umówić się tak ,że wyslę mame gdzieś koło Ciebie i zrobicie jej sesję fotograficzną ;) jeśli to nie byłby jakiś problem? Nie mówiłam,że ktoś ją chce wyrzucać na ulicę.
-
Robiłam jej chyba z 1000 zdjęć , a ona sie tak kręci i wszystko mi rozmazuje aż w końcu padła mi bateria w telefonie :P Wiem,że w Krk nie mają złych warunków,ale mimo wszystko schronisko mi się jakoś źle kojarzy.Jeszcze trochę temu słyszałam,że te z groźniejszych siedzą osobno i czekają na uśpienie. Znalazłam ją na drodze Krk-Chrzanów dokł. w Rudawie.Błąkała się przy drodze i cud,że jej nikt tam nie rozjechał. Mosia fajnie by było ,a szczeniaczków szkoda pewnie są slodkie jak każde :)
-
Zdjęcia właśnie posłałam :) Niestety tylko 2 i słabej jakości. Sunia ma na imię Kora chociaż jeszcze nie do końca reaguje. Tak jak napisałam kocha ludzi , lubi bawić się z psami.Na smyczy trochę ciągnie ,ale pewnie się nauczy.Z komendami trochę ciężko i trzeba popracować ,bo widać nikt się nią nie zajmował jak należy. Prawie wcale nie szczeka ,czasami ją słychać :) To taki pies bardziej kanapowy. Je wszystko , w pierwszy dzień ukradła nawet ogryzek z jabłka.Obecnie karmiona jest mięsem wołowym + makaron albo chleb. I te witaminki dostaje. No i domek pilnie jest potrzebny tak max tydzień myśle dam radę przekonywać mame.A finansowo jakoś dajemy radę.
-
Dziękuje za odpowiedź. Sunia jest koło Krakowa ,ale jest możliwość dostarczenia jej w razie czego do Krakowa lub gdzieś w okolice.Mama była z nią u weta ,zbadał ją jest zdrowa tylko zaniedbana chociaż teraz już powoli nabiera masy :) No właśnie zdjęcia ... postaram się podjechać po pracy do nich albo poproszę sąsiadkę mamy,coś wykombinuje.Tylko nie wiem czy będę umiała na forum wrzucić.