Nazwiemy go Biszkopt?Gremium akceptuje?:)
Nazywam się Biszkopt, tak nazwali mnie dobrzy ludzie, którzy pragną znaleźć dla mnie dom...Tutaj gdzie przebywam mam tylko numer i jestem częścią wielkiej sfory psiaków, którzy tak jak ja nie mają nikogo..Nie potrafię Wam powiedzieć, jak ciężki był mój los,nie mam siły szczekać, jestem słaby i zagłodzony...Kiedy ktoś zbliża się do siatki, uciekam spłoszony wtulając swoje zmordowane ciało w głąb azylowej budy.Chroni mnie przed deszczem ale tak mi brakuje Ciebie..Miałem kiedyś Pana ale on mnie nie chciał.Nie rozumiem dlaczego, potrafię tak mocno kochać i podstawiać główkę do głaskania.Teraz jestem sam, ciężko mi ustać na łapach,jeszcze kręci mi się w głowie ale próbuję łakomie pochwycić każdy kęs pożywienia.Boję się,że go kiedyś zabraknie a ja nie chcę być już głodny.Nie proszę o wiele, widziałem już wszystko co złe i okrutne...Pragnę abyś mnie pokochał.Proszę...Zabierz mnie stąd a oddam Ci wszystkie pozytywne uczucia i swoją przyjaźń, będę się Tobą opiekował bo Ty mnie wyleczysz,dasz siłę i wiarę w to co dobre i nigdy już nie odtrącisz.....Twój Biszkopt...