Fido w domu!!!!!!!!!!!!!
Jechał ze mną z przesiadką w Toruniu, dość długi i dosć daleko, ale był bardzo grzeczny, choć na samym początku troszeczkę się bał, jednak trzymałam go na rękach, a potem na kolanach i uspokoił się bardzo szybko. Myslałam, że uśnie, ale on zaczął się ciekawie rozglądać i nawet chciał zejsc z kolan. Pozwoliłam mu jednak tylko na siedzenie obok mnie. Potem poszedł ze mną do toalety i tez był bardzo spokojny, tylko ciekawski (mądry chłopak!), podczas przesiadki też było wszystko ok. jedynie po schodach nie chiał chodzić, ani wchodzić sam i wychodzić z pociągu. Musiałam go wówczas brać na ręce. Ale po schodach do naszego mieszkania... prawie wfrunął!!! Byliśmy już też przed chwilką na spacerku i był bardzo zadowolony (mam nadzieję, że ze mnie też...). Dla kotka jest grzeczny, jeszcze nie słyszałąm jego warczenia, i nie wiem jak on szczeka, choc kotek trochę zapragnął... zaznaczyć teren.. ale jest spokój, obywa się bez kłótni. Hurrra!!!! Piesku, masz domek na zawsze! Dziękuję Wam wszystkim za FIDA!