Jump to content
Dogomania

kociol22

Members
  • Content Count

    29
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About kociol22

  • Rank
    Member

Converted

  • Biography
    Ania R.
  • Location
    Gdynia (Działki leśne)
  • Interests
    konie, psy, króliki, akwarystyka,żeglarstwo ;)
  • Occupation
    student.. niestety..
  1. kociol22

    Gdynia :))

    o to ja bym się chętnie pojawiła z moim szczekaczem. (na poczatku strasznie szczeka :( ale po chwili dogaduje sie ze wszystkimi psami ). mam nadzieje ze nie bedziemy przeszkadzac. tylko nie wiem czy trafie w odpowednie miejsce ? :O
  2. kociol22

    Mały pies samobójca - proszę o pomoc ;/

    Dzięki za odpowiedź. No właśnie jak jest na smyczy problem nie istnieje-pies jest calkiem do opanowania, wydaje komende "siad" i "cicho" - pies wykonuje i po chwili uspokaja. A w jaki sposób cwiczyc na lince? Mam gdzies na koncu linki szarpiacego sie i szczekajacego psa- wolam ja az do skotku? przyciagam po wydaniu komendy? Czy znacie jakies metody skopiania na sobie uwagi psa-niejadka? Moja Zgredka w obliczu innych atrakcji (ludzie/psy) nie jest zupełnie łasa na przysmaki :( Zabawkami na dworze również się nie interesuje. Gdy mówię do niej lub pokazuję patyk, skupia się bardzo ładnie- nie widzi wtedy nic innego dookoła... dużo gorzej gdy najpierw zobaczy psa, niż ja zdążę do niej zagadac:(
  3. Witam, mam następujący problem z 6 miesięczną suczką mieszańcem. Suczka jest niewielka (5kg wagi), została przez nas znaleziona w wieku około 3-4 miesięcy. Generalnie jest psem posłusznym, poznała wszystkie podstawowe komendy tj. siad, waruj, łapa, zostań, na miejsce, noga, do mnie itp. Na spacerach w centrum miasta również zachowuje się dobrze, nie szczeka na ludzi, do psów nieco ciągnie lub powarkuje, jednak łatwo to opanować. Problem zaczyna się w lesie/ na plaży gdy pies jest spuszczony. Gdy znienacka pojawi się inny pies lub człowiek, a ja nie zauważę tego w porę i nie zdążę suczki złapać na smycz lub odwrócić jej uwagi- zaczyna się dramat. Pies leci na złamanie karku w stronę przechodnia/psa, przestaje reagować na przywoływanie i z ujadaniem i nastroszeniem sierści podbiega zupełnie blisko lub obszczekuje z odległości około 2 metrów. Z ludźmi jest mniejszy problem- po chwili zaczyna się przymilać i okazywać radość lub daje się odwołać (co nie zmienia faktu, ze nie chce aby moj pies straszyl przechodniow). W domu gosci akceptuje bez problemu i jest bardzo przyjaznie nastawiona. Duzo gorzej jest z psami. Ostatnio rzuciała się ze szczekaniem na dwa amstafy (!!!)- gdyby tamte nie potraktowały jej ataku w miarę ulgowo (chyba z racji na jej młody wiek), zostałaby krwawa plama na trawniku;/ Skonczyło sę na przygnieceniu mojego psa do ziemi i skarceniu jej przez tamte. Po chwili skowytu udało jej się wyrwać i z podkulonym ogonem wróciła do mnie. W podobny sposób została skarcona przez znajomą ONkę- potarmosiła ją nieco zębami, jednak nie groznie, oraz dwa spore mieszańce. Boję się że gdy małą przestanie chronić immunitet szczeniaka, doigra się i dojdzie do pogryzienia. W tym momencie jedyną alternatywą pozostaje prowadzanie psa cały czas na smyczy. Jest zapisana na szkolenie, jednak zaczyna się ono dopiero za miesiąc. Poza tym szkolenie jest grupowe, a suka w grupie zapoznanych psów zachowuje się już zupełnie dobrze. Podobnie gdy pies, którego obszczekuje(lub jego właściciel) wykaże jakiś przyjazny gest- suka momentalnie przestaje ujadac i zaczyna się wielka milość z wylizywaniem pyszczka i sikaniem pod siebie :( Staram się ją socjalizować od samego początku, chodzimy na spotkania ze znajomymi psami, zapoznaję ją ze wszystkimi napotkanymi przyjaznymi psami i ludźmi. Tylko jak ukrucić te jej niespodziewane ucieczkowe ataki ....
  4. kociol22

    Gdynia :))

    ja bede ze zgredem. dodatkowo przyjechała do mnie mama i strasznie chce sie wprosić ;] wiec byc moze bedzie to nie uniknione :P to 12? Talucha - oj tam oj tam :P nie jestescie z cukru... zeby jeszcze Zgred ,ale Lasti ?? :D
  5. kociol22

    Gdynia :))

    To bedzie ktos ?? :((
  6. kociol22

    Gdynia :))

    a my nie moglismy :( moze chociaz za tydzien sie uda :(
  7. kociol22

    Gdynia :))

    Dzięki wszystkim za dzisiejszy spacer :D
  8. kociol22

    Gdynia :))

    ja będę z suczką, szczeniakiem. takie małe, puchate nie wiadomo co :) nieco nachalne, jednak przyjazne :)
  9. kociol22

    Gdynia :))

    mozemy się przyłączyć ?? :)
  10. Witam, przejde od razu do rzeczy :) Sprawa jest następująca. Kuzynka znalazla ok dwa tygodnie temu wyrzuconego szczeniaka. Piesek moze u niej zostać jedynie do następnego weekendu (ma juz 5 psow i małe dziecko). W niedziele ja suczkę przejmuję. Prawdopodobnie już u mnie zostanie. Miałam już w życiu trzy psy, więc zupełnym laikiem nie jestem. Czasu mogę również poświęcić psu sporo- 5 dni w tygodniu non-stop. Problemem są dwa pozostałe dni- w poniedziałki muszę wyjść o 7, a przyjadę do domu po 19. Być może będzie mi się udawało wpadać ok 13 na poł godzinny spacer i zabawę (ale na pewno nie zawsze). We wtorki jeszcze gorzej- wychodzę o 8 i wracam ok 19 . Przerwa nie możliwa. W związku z powyższym moje pytanie brzmi: co mogę zrobić aby piesek jak najmniej odczuł moją nieobecność ?? Jak przeżyć te 2 dni?? zwłaszcza te pierwsze. Sunia będzie u mnie w niedzielę ok 18, a następne dwa dni musi zostać sama :( ;( Piesek sika na dworze i na gazety . Ma około 2-3 miesiące. Teraz u kuzynki zamykana w oddzielnym pomieszczeniu jest tylko na noc. W dzień zawsze ktoś jest u nich w domu, poza tym ma tam pozostałe psy do towarzystwa. Wymyśliłam, że urządzę jej coś w rodzaju kojca w toalecie. Pomieszcenie nie jest duże, jednak całkiem dla psa bezpieczne- nie ma nic szkodliwego do zjedzenia/ przegryzienia/ zaklinowania. W jednym rogu zrobię jej posłanie,coś miękkiego do przytulania, wodę, jakieś zabawki, a w drugim rozłożę podkłady (wiem, że nie wytrzyma tyle czasu). Zostawić lampkę, czy raczej zaciemnienie? Warto włączyć radio? Co jeszcze mogę zrobić aby zmniejszyć jej stres w te pierwsze dni ?? Niestety nie mogę na nikogo liczyć w kwestii opieki nad pieskiem w te dni, u kuzynki tez już absolutnie nie może zostać. Pozdrawiam i bardzo proszę o rady !
×