-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by słodkokwaśna
-
To się cieszę, że udało się kotka złapać:) a może chciał sobie urlop wziąć od psów. Janek, proszę daj mamie troszkę wolności...bo niestety następne fotki niedobra ciocia przyszykowała. To ten siurak-lejec z Abbą, rzucał się w szelkach, to Abbunia jak zwykle pomogła:) Znowu nie mogę wkleić...kurka!!!! Marzenko czyli powtórka z rozrywki, jak wczoraj. Tu opiszę Delę. Delunia bała się aparatu i ciężko było jej zrobić zdjęcia, ale zwyciężył jej urok, bo zdjęcia wyszły nawet fajne. Do ludzi nowych z dystansem, do znanych kochana o chciałaby się tulić. Z psami jest różnie, ale zazwyczaj nie łapie z nimi kontaktu raczej żyje obok lub lubi drobne utarczki. Zabiera zabawki i pilnuje miski przed nimi. Na smyczy chodzi dobrze, ale nie idealnie.
-
Marzenko wysłałam Ci na meila . I szczeniaka wyślę też. To mały 3 miesięczny lejec, co będzie docelowo średnim pieskiem. Jest piękny, ale ma krótkie łapki. Był znaleziony w odludnym miejscu, jedni państwo przejeżdżając go kilka razy widzieli, ale nie podchodził do nich. To taki wystrach, który był łapany przez cały dzień,,,w końcu sedalin pomógł, ale nie do końca, bo nie dał się podnieść, pogryzł ręce Andrzejowi. Coś ostatnio Andrzej nie ma szczęścia. Artu, miał ok 150 kleszczy... teraz jest obserwowany, ale mam nadzieję, że te mendy były nieszkodliwe. Maluch, to niesamowity lejek, sika na zawołanie 100 razy dziennie, nawet jak usłyszy głos człowieka. Całe mieszkanie i ubraniia mam zalewane notorycznie, ale jak można się złościć na takiego słodziaka. Boi się człowieka i na razie siedzi jak trusia w otwartej łazience, czasami zagląda do nas, szczególnie jak słyszy Abcię, ale za każdym razem kiedy go odwiedzamy macha ogonkiem, oczywiście siusiając.
-
Super!!!!!:) Ale dlaczego nie wrócił sam, to dzikusek? Janek i jego 2 oblicza. Słodki aniołek i nieaniołek:P hehehe, no i robi porządne porządki, bo po co tyle rzeczy trzymacie, kiedy tylko zabawki są potrzebne.:) a to też porządnicka Petra, poza tym słodka i urocza. Na smyczy dobrze chodzi i reaguje na wołanie. Z psami lubi zabawy, ale nie dzielenie się miską. no i masakra znowu nie mogę wkleić zdjęć:(:( :(
-
Marzenko jak Ci pomóc? U nas troszkę się pomerdało... miała Avena jechać do domu, ale jej nie dam, bo panna okazała się ponad przeciętną mądralą i tu jest problem:( Wczoraj była wysterylizowana, czuła się dobrze, to ją zamknęłam w łazience i pojechałam do lekarza. Wracam za 3h a tu drzwi od tarasu otwarte, łazienka również a ona pod boksami. Otworzyła wszystkie drzwi mądrala....potem jak ją zabrałam, to znowu miała manię szukania smyczy i noszenia jej w pysku. Co jej ją schowaliśmy, to ta znajdowała wszędzie i nam przynosiła...tak bardzo chciała wrócić do swoich blondynek. Na noc Andrzej przysunął mega ciężki stół pod drzwi, by nie otworzyła....rano wstajemy a stół odsuniięty, drzwi otwarte a ona pod boksem, ze smyczą. Niestety tylko mogę ją wydać do domu z Alaną lub dwiema, bo będzie uciekała i to każdą drogą. Kali i Pola mają nowy domek:) A to nowy piesol zabrany z cieczki, Boss jest młody, ale jeszcze nieufny i nie da się dotykać. Podwarkuje i szczeka na nas. Chociaż czasami ciekawsko podejdzie do krat powąchać jak pachnę. Będzie z nim dobrze, tylko musi nas trochę poznać.
-
Coś znowu się psuje ta dogo:( Na koniec nowe i piękne:) Dela, to ta czarna( trafiła jakoś kilka dni temu), ok 2 letnia, była przywiązana do drzewa sznurkiem od snopowiązałki :( Bardzo miała ściśniętą szyjkę, ledwo Anitka jej odcięła ten sznur, bo nic nie chciało pod niego wejść. Siedziała tak pod drzewem i warczała na ludzi z bezsilności i jak Andrzej ją odcinał, to się ostro broniła. ale teraz to aniołek:) Na wszystko pozwala i nawet lubi głaski. Na smyczy jakoś sobie radzi, ale widać, że to jej pierwsze z nią spotkanie. Jest wyciszona i spokojna, z psami nie szuka zwady. Jest już po odrobaczeniu i szczepieniu. I piękniocha Perła:) tak ją dziewczyny nazwały, bo jej sierść lśni jak perła. Ma ok 10 miesięcy i też trafiła w piątek wylękniona a teraz to sama słodycz...sami zobaczcie!
-
Mało mam jego zdjęć, bo miały to być zdjęcia dla jednej pani, która bardzo go chciała i co....kicha. Jej córka się nie zgodziła, bo ma małe dziecko i boi się psa ze schroniska. Trudno.... A to Nala, która już chodzi na smyczy, jeszcze z oporem...ale chodzi. Niestety większość czasu nadal przesiaduje w środku, bo kiedy wychodzi na zewnątrz i widzi kogokolwiek, to się chowa.
-
Dziękuję kochane, jestem ale czy wracam do zdrowia to sama nie wiem. Za 1,5tyg mam wizytę u lekarza i się okaże... Na razie czuję się dobrze, psice też...jedynie Abbunia coś ostatnio robi pod siebie i to mnie martwi. Poza tym ona chyba czuje się dobrze. Są zmiany u psiców. Jordana nie przywieźli Elzunia, Neli, Hunter, maluch od Sini i czarne szczeniaki mają dom :) Są 2 nowe sunie i mamy prawie sunioland:) Luk, grzeczny slodziak . Na smyczy już chodzi dobrze. To taki przytulak. Zdjęcia robione jakiś czas temu, na pierwszym spacerze.