Dzwoniła do mnie pani. Gapcio jedzie do nowego domku w piątek (nie wiem czy tyle wytrzymają). Jego nowa pani odbierze go wraz z bratem. Zapowiada sie świetny dom. Prosiłam tez o zdjęcia z nowego miejsca. Odległośc jest zbyt duża bo mysle , że przyjechaliby saniami po Gapcia. Widać, że juz jest bardzo kochany pzez nich