-
Posts
3881 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka_K
-
Cezarku pamiętam o Tobie wciąż...:*
-
Kuba perfidnie oszukany i wyrzucony na ulicę.
Agnieszka_K replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
ahh jak miło patrzeć na takiego szczęśliwego Kubę i czytać wspaniałe wieści!:) -
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
Agnieszka_K replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
wspaniale!! bardzo się cieszę i trzymam teraz kciuki za Romusia - musi mu się poszczęścić! -
Kochani! zapraszam na bazarek cegiełkowy dla Nineczki!:) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/221284-*-%E2%99%A5-*-KILOMETROWY-bazarek-DOJAZDOWY%21-*-%E2%99%A5-*?p=18418973#post18418973"]http://www.dogomania.pl/threads/221284-*-%E2%99%A5-*-KILOMETROWY-bazarek-DOJAZDOWY!-*-%E2%99%A5-*?p=18418973#post18418973[/URL] Z góry przepraszam, że nie będę na bazarku cały czas - ale w pracy nie zawsze jestem przy komputerze - obiecuję jednak co najmniej 3 razy dziennie tu zaglądać. Bardzo proszę Was o pomoc - zapraszanie, podrzucanie, pilnowanie. W końcu wszyscy chcemy jak najlepiej dla Nineczki, a ja wiem, że nie podołam czasowo z tym bazarkiem tak jakbym chciała:( Czekam na ewentualne zmiany, sugestie no i do dzieła!:) proszę deklarujące się tu cioteczki o potwierdzenie na wątku bazarkowym chęci nabycia km ;p
-
[quote name='Szarotka']My tez szukamy transportu, ale z Lublina w okolice Warszawy, to pewnie nie po drodze ??[/QUOTE] Szarotko byłoby super gdyby się udało połączyć! Z chełma jedzie się przez Lublin do wawy zawsze! Chełm jest 70km za lublinem więc koszty by nam się zmniejszyły Co do ceny - jeśli taka jest stawka-rozumiem, po prostu nigdy nie miałam do czynienia z transportem płatnym, my jak jeździmy warszawa-chełm, chełm-warszawa to nam wychodzi 150zł, domyślałam się że koszt będzie większy, ale nie przypuszczałam, że tak to wygląda więc dlatego mnie to zszokowało;) Co do bazarku na razie mam jeszcze niezamknięte działania w pracy, ale myślę o tym i chcę już jak najszybciej ruszyć mam nadzieję że dzisiaj;) Chyba że ktoś dysponuje czasem i chęcią od razu?:cool3:
-
[quote name='anouk92']DIF Super pomysł z tym bazarkiem - ja daje 20 zł (ile to kilometrów? ha, ha)[/QUOTE] właśnie myślałam o taki bazarku, a raczej o kanistrach benzyny na sprzedaż;) niestety w pracy dzisiaj nie miałam kiedy wejść na dogo;/ mam nadzieję, że jutro mi się uda i to ogarnę! Co do kwoty za transport to jest to jakiś absurd chyba - załamałam się po prostu taką ceną!:( Przecież to miesiąc hotelikowania...
-
Kochani, fajnie że coś się ruszyło z deklaracjami - dziękujemy!:) Kto się dorzuci jeszcze?:cool3: Kinia Nina jest pod Chełmem - jakieś 15 km od niego. W poniedziałek mam dzwonić do kobiety, myślę, że w razie co dowiezie ją do chełma (choć mówiła, że jakiś problem z samochodem). Trzymam kciuki za transport, mam nadzieję, że od przyszłego tyg. uda mi się znaleźć troszkę czasu żeby zrobić bazarek cegiełkowy...chyba że ktoś jest chętny?:cool3:
-
[quote name='mona0205']Kochani od wtorku będzie miejsce dla Ninki u Dif - pozostaje jednak kwestia transportu i niestety pieniędzy na hotel :-([/QUOTE] wspaniale że się udało, tylko jak my za nią zapłacimy? :( ja podtrzymuję moje 50zł miesięcznej deklaracji, kto dorzuca - choć po dyszce? Po weekendzie jak będę mieć już choć chwilę na wejście na dogo zrobię jej bazarek cegiełkowy, ale tyle tych bid dookoła, że nie wiem ile uzbieramy... No i co z transportem? Trzeba będzie chyba kogoś poprosić i zapłacić - ciekawe ile Pani się dołoży
-
[quote name='Tattoi']a pastuch elektryczny? Wiem, że to chamskie, niehumanitarne i poniżej pasa, ale jeśli oni ją lubią, ona ich- a jedyną przeszkodą sa jej zajęcia pozaszkolne- to może trzepnąć ją prądem? Albo obrożą elektryczną- tylko przy tym trzeba być w domu i obserwować- co robi. Nie jestem zwolennikiem takich metod, ale są psy, które zagrażają same sobie- z Nina tak jest- będzie skakać w każdym następnym domu, chyba, że trafi do zaprzęgu i będzie latać 20 km dziennie. Może warto zawalczyć o ten dom?[/QUOTE] Gosiu chyba niestety nie warto:( Niby Pani mówi, że się do niej przywiązała, ale nie szuka już pomocy ani pomysłów co zrobić. To nie jest miejsce dla niej, bo wszystko wskazuje na to, że ona ucieka bo się nudzi -utrzymanie jej wewnątrz ogrodzenia jej nie uszczęśliwi, ona chce kontaktu z psami, zabaw, uwagi.... Moim zdaniem na chwilę obecną to najlepszy jest dla niej dom - mieszkanie, spacery na smyczy i kontrolowane wyjścia. Tylko ciekawe czy nie będzie siać demolki jak sama zostanie... Albo domek ale z psim towarzystwem - bo jak Pani sama zauważyła, że jak miała koleżankę to nie chciała już nosa wyściubiać.
-
Jestem po łagodnej rozmowie z Panią. Jeśli chodzi o przetrzymanie Niny jakiś czas - powiedziała, że nie ma problemu. Pytałam o transport - mówi, że nie ma możliwości dowiezienia jej do Warszawy, pytałam o udział w kosztach transportu - powiedziała, że tak. Mówi, że na trochę znalazła sposób żeby nie uciekała - przyprowadziła jej suczkę babci i się bawiły grzecznie, tyle, że suczka dostała cieczki i wszystkie psy się zleciały, więc babcia suczkę zabrała;/ czyli wszystko już wiemy - Ninka się nudzi i tyle. Ucieka codziennie. Czasem potrafi wrócić dopiero wieczorem, czasem Pani zobaczy że wyskakuje i biegnie za nią. Pani mówi, że się bardzo przywiązała, że Nina jest wykarmiona, urosła, sierść piękna i że nie chciałaby oddawać, ale nie daje rady no i reszta rodziny ma już dość (mieszkają tam jeszcze rodzice jej lub jej męża, którzy oczywiście byli przy adopcji)...no i się martwi że w końcu naprawdę coś jej się stanie (mieszkają przy szosie i Nina przebiega przez nią na drugą stronę). Spytałam jak uważa czy się bardzo przywiązała - powiedziała, że skoro ucieka to chyba nie aż tak bardzo - twierdzi że się z nią bawiła, biegała itp. i że nie wie dlaczego ucieka. No nic koniec w tym temacie, sama nie wiem co o tym myśleć, ale to nieistotne teraz - musimy ją zabrać, bo naprawdę się martwię żeby nic się nie stało:( Szukajmy jej miejsca - mam nadzieję, że dziewczyny z fundacji zadzwonią do DIF (ja niestety nie miałam z nią kontaktu nigdy).
-
[quote name='Noemi1']Aga ustal przede wszystkim z Panią ile jeszcze Ninka może u nich być i co ona proponuje. Wiadomo, że będziemy robić co się da i jak najszybciej żeby ją odebrać. Ale nie ma możliwości zrobić tego w 2 dni.[/QUOTE] wiem, zadzwonię do niej wieczorem, póki co szukajmy - może do piątku coś się uda żeby to ona ją odwiozła sama do hoteliku (twierdzi że do piatku ma samochód - nie wiem czy potem nie ma na jakiś czas czy na zawsze?). Ja w najbliższym czasie nie dam rady pojechać do Chełma:( Rozmawiałam z funią - ma wejść tutaj później, może nam jakoś pomoże
-
Ja też jestem zdania że to rodzinka dała ciała :angryy: W końcu gdyby im zależało na niej to trzymaliby ją w domu i po problemie - najwyraźniej mają to w dupie po prostu. Nie będę jej już namawiać do podjęcia kolejnych prób ratowania sytuacji, bo to po prostu bez sensu - pewnie się nie chce. Faktem jest, że te ucieczki mogą być dokuczliwe, ale nie wierzę, że Ninka jest nie do opanowania ;/ Kurcze mam dzisiaj do niej dzwonić - co ja mam jej powiedzieć? Zadzwonię później do funi do Zamościa, bo teraz nie odbiera - może ma miejsce u siebie w hoteliku. Ale DT byłby zbawienny. Mam nadzieję, że Nina się do nich nie przywiązała bardzo bo chyba mi serce pęknie:placz:
-
[quote name='Awit']Agnieszka napisałam do Czarodziejki by zmieniła dział na adopcje/szukają domu. Nie mam pomysłu, trzeba pomyśleć i napisać do ludzi. Tylko jest kłopot z kasą, ja się nie zadeklaruję, nie mogę, coś wyślę na pewno. Kurcze!! Dlaczego była na dworze? Nie chcieli jej w domu mieć? Kurcze czyli ona nie może być w ogrodzie, a może działo się coś, że uciekała. A uciekała na pewno, czy może raz uciekła a może coś zaczęło komuś przeszkadzać.... Jezu, co się dzieje, cały czas coś się dzieje. Tyle psów ostatnio ucieka, tyle znajduje się bezdomnych. Wszędzie dookoła mnie coś się dzieje z ludźmi.[/QUOTE] że przeskakiwała bramę to Pani mówiła już na początku - ale to było za nimi, jak wyjeżdżali/wychodzili. Potem była cisza. A tu nagle okazuje się że już przestałą uciekać za nimi z tęsknoty, a teraz ucieka ot tak sobie. Co do dworu to byłą mowa o nim od początku, ale na czas szwów i rekonwalescencji była w domu i Pani mówiła, że może jednak zostanie. A potem najwyraźniej wróciła do pierwotnego zamiaru... Jaka jest prawda - nie dowiemy się. Nie sądzę żeby babka specjalnie te ucieczki wymyślała, zwłaszcza że wiemy że Nina byłą do tego zdolna. Jaka jest skala jej uciekinierstwa - nie wiem, ale to teraz nieistotne bo nie powinna tam dłużej zostać, bo w końcu może się naprawdę jej coś stać:( Pani twierdzi że spacery, wybieganie jej, zabawy nie pomagają. Jak to wygląda możemy się dowiedzieć dopiero jak wróci i będzie w bezpiecznym miejscu. Moim zdaniem brakuje jej psiego towarzystwa, choć też nie wierzę że nie da się tego zastąpić ludzkim... Nie ma się teraz nad czym zastanawiać, jeśli dom nie potrafi sobie z nią poradzić to nie jest to dobre miejsce dla niej, bo zagraża jej zdrowiu i życiu. Gdybym wiedziała, że tak się to skończy nigdy bym jej tam nie dała :placz: Ja deklaruję 50zł miesięcznie. Ale gdzie my ją wepchniemy??:( Czy może zostać nie pytałam. Ale czy pomysł uwiązania jej na smyczy jest dobry? A jak sobie coś zrobi?:( Mam dzwonić do kobiety jutro.
-
[quote name='Awit']O Jezu:-( Co to będzie:-( Z czego ją utrzymać?? Agnieszka rozmawiałaś z panią czy może się dołożyć do hoteliku na jakiś czas, na m-c czy dwa albo póki nie znajdzie domu???[/QUOTE] kochana nie rozmawiałam, bo tak mi się krew zabuzowała że już nawet nie miałam głowy żeby o to zapytać :angryy: Już miałam milion myśli w głowie i od razu zaczęłam dzwonienie Przede wszystkim gdzie my ją upchniemy? Musimy coś wymyślić - jutro mam do kobiety dzwonić. Zapytam, bo powinna się dołożyć ale czy to zrobi...?
-
dostałam od Sylwii tel. do funi z dogo, która ma hotelik w Zamościu - to 60km od Chełma (Nina jest 15km od Chełma), ale zastanawiam się czy nie lepiej ją ściągnąć z powrotem do Warszawy? Poza tym funia ma zawsze obłożenie więc nie wiem czy będzie mieć miejsce:( Moim zdaniem Nina się definitywnie nie nadaje na dwór i do żadnego kojca. Z nieba by nam spadł DT - może zupełnie inaczej by się zachowywała w domu, z ludźmi, najlepiej ze zwierzakami? Szkoda, że jednak Pani nie zatrzymała jej w domu jak nam na początku dawała nadzieje, jestem wściekła i załamana i jest mi strasznie przykro - nie wiem co poszło nie tak:( Jak byliśmy na wizycie po Nina była szczęśliwa i zakochana w Pani. A teraz? Owszem wyskakiwała już u Tattoi, ale z kolei u Sylwii gdzie była na wybiegu z koleżankami nie - jej brakuje po prostu psiego towarzystwa chyba:(
-
[B][SIZE=4][COLOR=red]Kochani! POMOCY![/COLOR][/SIZE] piszę z pilną sprawą - Musimy zabrać Ninę z jej obecnego DS! [/B] [B]:( [/B]Przepraszam, że długo mnie tu nie było, ale nic nie wskazywało na to, że będę musiała tu wchodzić w takiej sprawie. Piszę to co powiedziała mi obecna właścicielka Niny: Nina notorycznie ucieka - przeskakuje przez płot, wygryza dziury w kojcu (ma w nim podmurówkę i zadaszenie a spieprza rozwalając siatkę i raniąc się przy tym). Jakieś 10 dni temu zadzwoniła do mnie Pani Niny i powiedziała jak wygląda sytuacja - uradziłyśmy z dziewczynami z fundacji, żeby jej więcej ruchu, zabawy itp dać bo może po prostu się nudzi. Cisza. Przed chwilą zadzwoniła Pani, że bieganie codziennie nic nie dało, wraca na podwórko i wyskakuje, cudem uratowali ją od amstaffa sąsiadów, który zagryzł już kilka psów a Ninka sobie do niego w odwiedziny na podwórko wskoczyła; sąsiedzi się skarżą bo sobie do nich wskakuje, biega po ulicy i polach itp. Pani powiedziała, że już nie daje rady się za nią uganiać.... Musimy ją stamtąd jak najszybciej zabrać, bo nie wiadomo co nagle się może stać. Widać, że Pani dzwoni bo boi się, że na nią jest ta umowa i chip, nie chcę myśleć czy też by tak dzwoniła gdybyśmy nie mieli kontroli nad nią... Niby jej szkoda, przykro i strasznie głupio itp ale nie wiem co o tym myśleć - jedno jest pewne - musi się stamtąd wynieść raz dwa! Myślałam, że odwieźliby ją do hoteliku do Chełma, niestety Sylwia już nie przyjmuje żadnych psów, bo będzie hotelik zamykać :( Pani powiedziała mi że do piątku ma samochód i może ją odwieźć do Chełma do hoteliku - tylko że teraz to nie mamy gdzie jej zabrać!:( Co do fotek to Pani mi wysłała jedną i miała wysłać więcej więc nie wstawiałam - nie doczekałam się więcej, bo to jej nie było, to internetu nie miała.... [B] [COLOR=red]POMOCY[/COLOR]! Ja daję 50zł deklaracji od przyszłego miesiąca - tylko gdzie możemy ją umieścić????? [/B][B]:([/B]