Szczenior, którego nazywamy Benio Benito, od pierwszych minut czuje sie jak u siebie. Jesteśmy pod wrażeniem, że kompletnie niczego sie nie boi. Niczego! Koty goni, mnie podgryza jak sie tylko da i gdzie sie tylko da :lol:, a córa, która nie ma jeszcze 4 lat, każe nazywac sie jego panią :lol:. Wszystko postawione na głowie :lol: Ale jest świetny i czaruje nas, czaruje :lol: