Majusko, napisałaś na początku: [I]"Dowiedziałam się o tym wczoraj, nawiązałam rozmowę z zaufanymi , bardzo zwierzęcolubnymi tubylcami, wszystko co napiszę to ich relacja, na tyle wiarygodna, że jestem pewna, że to miejsce istnieje i "prosperuje "...".
[/I]Zapytam - czy ci ludzie (tubylcy) są w stanie iść na policję i dokonać zgłoszenia? Pytam szczerze - bo powyższy proceder to [B]przestępstwo[/B].
Wiem, że obecni na forum to wrażliwi, kochający psy ludzie. Ja też kocham zwierzęta i robię to, co mogę dla nich zrobić. Czasem jednak po prostu nie daję rady. To normalne. Może osoby, o których pisałaś mają jakieś problemy, żeby to zgłosić (boją się, nie wiedzą jak to zrobić)? Zapytaj, spróbujcie się skontaktować z ludźmi, którzy takie akcje już przeprowadzali - widziałam we wcześniejszych postach namiary.
Elżbieta wyżej pisze, że organizacje umywają ręce - przeraża mnie to, że przerasta ich choćby udzielenie informacji. Chyba powinniście zrobić ranking organizacji, które się wypinają i nie przekazywać im tego 1% na koniec roku. Rozsyłając go oczywiście na PW.
Najważniejsze to zabrać się do działania. Sorry bardzo, ale jak będziecie - niektórzy - tylko stękać "ojej, jakie to straszne" to dalej będzie straszne i nic się od tego nie zmieni. Czy ktoś kontaktował się chociażby z jakimś prawnikiem w tej sprawie? Odezwał się ktoś z innych organizacji konkretną propozycją, czy pomysłem co dalej? Spróbujcie z tym ruszyć do przodu, bo teraz kręcicie się w kółko. Jesteście dogomaniakami i znacie się zapewne już dłuższy czas - spróbujcie wyznaczyć jedną [B]konkretną[/B] [B]osobę[/B], która to ogarnie i [B]pokieruje[/B] działaniami. Inaczej w tym chaosie i stękaniu zginiecie, jak tak dalej pójdzie. Życzę Wam z całego serca jak najlepiej - ja jestem w stanie pomóc tylko przez Internet. Jeśli trzeba znaleźć kogokolwiek, czy cokolwiek w sieci - chętnie pomogę. Przepisy - też pewnie dam radę. Tylko proszę - konkretnie i do rzeczy.
Pozdrawiam