Jump to content
Dogomania

Zelda

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Zelda's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Majusko, napisałaś na początku: [I]"Dowiedziałam się o tym wczoraj, nawiązałam rozmowę z zaufanymi , bardzo zwierzęcolubnymi tubylcami, wszystko co napiszę to ich relacja, na tyle wiarygodna, że jestem pewna, że to miejsce istnieje i "prosperuje "...". [/I]Zapytam - czy ci ludzie (tubylcy) są w stanie iść na policję i dokonać zgłoszenia? Pytam szczerze - bo powyższy proceder to [B]przestępstwo[/B]. Wiem, że obecni na forum to wrażliwi, kochający psy ludzie. Ja też kocham zwierzęta i robię to, co mogę dla nich zrobić. Czasem jednak po prostu nie daję rady. To normalne. Może osoby, o których pisałaś mają jakieś problemy, żeby to zgłosić (boją się, nie wiedzą jak to zrobić)? Zapytaj, spróbujcie się skontaktować z ludźmi, którzy takie akcje już przeprowadzali - widziałam we wcześniejszych postach namiary. Elżbieta wyżej pisze, że organizacje umywają ręce - przeraża mnie to, że przerasta ich choćby udzielenie informacji. Chyba powinniście zrobić ranking organizacji, które się wypinają i nie przekazywać im tego 1% na koniec roku. Rozsyłając go oczywiście na PW. Najważniejsze to zabrać się do działania. Sorry bardzo, ale jak będziecie - niektórzy - tylko stękać "ojej, jakie to straszne" to dalej będzie straszne i nic się od tego nie zmieni. Czy ktoś kontaktował się chociażby z jakimś prawnikiem w tej sprawie? Odezwał się ktoś z innych organizacji konkretną propozycją, czy pomysłem co dalej? Spróbujcie z tym ruszyć do przodu, bo teraz kręcicie się w kółko. Jesteście dogomaniakami i znacie się zapewne już dłuższy czas - spróbujcie wyznaczyć jedną [B]konkretną[/B] [B]osobę[/B], która to ogarnie i [B]pokieruje[/B] działaniami. Inaczej w tym chaosie i stękaniu zginiecie, jak tak dalej pójdzie. Życzę Wam z całego serca jak najlepiej - ja jestem w stanie pomóc tylko przez Internet. Jeśli trzeba znaleźć kogokolwiek, czy cokolwiek w sieci - chętnie pomogę. Przepisy - też pewnie dam radę. Tylko proszę - konkretnie i do rzeczy. Pozdrawiam
  2. [quote name='Dzika_Figa']Z pewnością zanim się cokolwiek zrobi trzeba mieć jakieś dowody. Zgłoszenie na policję może zaszkodzić, bo może się okazac, z elokalna policja w procederze uczestniczy mniej lub bardziej i takie zgłoszenie tylko zaskuktkuje większą ostroznością i problemami ze zdobyciem dowodów. Druga rzecz, to myślę, że trzeba się poważnie zastanowić nad jakąś kampanią, która dotrze pod strzechy. Trzeba zabrać argumenty przeciw procederowi, skupiające się głównie na zagrożeniu zdrowia osób używających psiego smalcu. I zaangazowac w to media. Ale najpierw dowody. Zdjęcia, nagrania, słoik smalcu... Za to się musi naprawdę zabrac ktoś, kto wie, jak to zrobić, żeby nic nie spaprać.[/QUOTE] Figo - nie można podejrzewać od razu, że policja jest powiązana z produkcją smalcu. Bez zgłoszenia nie ma sensu podejmować dalszych działań. Logiczne jest, że zgłoszenie na policję musi zostać poparte dowodami - wtedy istnieje duże prawdopodobieństwo wykrycia przestępstwa. Przecież, gdy sąsiad znęca się nad kimś z rodziny to zgłasza się to na policji a nie do telewizji. Podejście "a bo policja nic nie zrobi" skutkuje tym, że rzeczywiście policja olewa sobie wiele takich spraw. Ludzie nie są ani świadomi swoich praw, ani dość uparci, by egzekwować wykonanie tego, co do policji należy. Trzeba dokonać zgłoszenia, podeprzeć je dowodami, wziąć potwierdzenia i monitorować sprawę. Uparcie. Dzwonić, pytać, domagać się. Późniejsze akcje uświadamiające to inna sprawa. Nie jest tak prosto zmienić mentalność ludzi - szczególnie ludzi ze wsi, których podejście do zwierząt jest często diametralnie inne od tego, co sobie wyobrażamy. Ale przyjdzie czas i na to. A media - jak napisałam - niczego nie zrobią za kogoś. Mogą wkroczyć, kiedy będzie już ku temu podstawa. Dodam jeszcze: rozmawiałam z dziennikarzem zajmującym się szeroko pojętą ochroną przyrody i zawarłam w swojej powyższej wypowiedzi jego zdanie na ten temat.
  3. Witajcie - zarejestrowałam się specjalnie, żeby odpisać na ten temat, którego link pojawił się u mnie na facebooku. Mam pytanie: czy ktoś to zgłosił na policję? Tylko proszę nie naskakujcie na mnie od razu, że policja nic nie zrobi. Może i nie dokona błyskotliwej akcji, może nie ruszy nawet palcem ale... złożenie takiego zawiadomienia zostawia ślad i daje sygnał, że ktoś wie o tym przerażającym procederze. Jeśli policja nie podejmuje akcji można (I NALEŻY) złożyć zażalenie na jej opieszałość. Trzeba "nękać" lokalnych stróżów prawa, składać doniesienia, zawsze żądać potwierdzeń. Najważniejsze jest to, że przy późniejszej interwencji w mediach, na które kładziecie mocny nacisk, można udowodnić, że składano zawiadomienia zgodnie z prawem i nic się nie zadziało. Teraz, gdy pójdziecie do mediów pierwszym pytaniem będzie: czy zostało to zgłoszone na policję? Taka jest kolej rzeczy i tak należy zrobić. Równie ważne jest udokumentowanie tego, co się dzieje - zdjęcia, zeznania (ktoś - chociażby jeden człowiek - chyba to widzi i nie zgada się na taki stan). Dowody są bardzo pomocne. I drążyć, drążyć i jeszcze raz drążyć temat na policji. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...