Tak myślę, że nie wydadzą. Mam nadzieje,że znajdzie się właściciel.
Mi kiedyś kotkę, która pod nogami wyleciała ma klatkę schodową straż zabrała do schroniska, leciałam jak w dym jak się dowiedziałam, że tam jest. I też łatwo nie było. Ja jak co pomyśle, może ja po tej kwarantannie, jak sie właściciel nie znajdzie, to zabiorę do domu. Nie daje mi ona spokoju ....