No nasz maluszek Paco (dawniej Colorado) nie jest już aż takim maluszkiem:)Rośnie i ma się bardzo dobrze.Jest zdrowy, wczoraj byliśmy go zachipować.Waży 3,5 kg.
Uwielbia pieszczoty, drapanie po brzuszku, podróże samochodem.Na razie boi się obcych psów,ale tak naprawdę dopiero zaczął mieć z nimi kontakt. Z naszą sunią się uwielbiają.
Trochę psoci, przegryzł kabel od telefonu i próbował zjeść moje nowe szpilki ale myślę,że z tego wyrośnie:)
Bardzo się cieszę,że do nas trafił.Trzymam kciuki za Oregona!