Jump to content
Dogomania

Anastazja2009

Members
  • Posts

    170
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anastazja2009

  1. Witam, chciałabym odpowiedzieć na Pani pytania - jak pani sobie wyobrażała trzymanie takiego psa w mieszkaniu gdzie ma pani swojego psa i psa siostry? Chodzi tutaj o wyidealizowaną wizję dobroczynności czy o komfort psychiczny tak chorego psa? odp: mam dwa psy które dziele z siostra wiec Sonia byłaby u mnie na początku tylko ona - czy pani w końcu uczciwie przeczytała wątek Soni na forum, do czego panią tak namawiałam, czy też w dalszym ciągu bazuje pani na informacji ze strony głównej? Rzeczywiście, ma pani rację, powinna być ona uaktualniona. Tak przeczytałam. Po drugie sledze ja na forum. miała zostać uaktualniona po moim telefonie. - miała być pani w Poznaniu, umawiałyśmy się że pojedziemy razem do Przyborówka. Chce się pani dalej tam wybrać ze mną by zobaczyć psa w którym się pani rzekomo zakochała, czy już nie warto, bo nie dają pani psa od ręki, tak jak pani tego chciała? Nagle chęć wyjazdu do Przyborówka prysła… Mówiłam Pani jak wygląda mój wyjazd miałam poważny zabieg. I prosze nie oceniac ze zakochałam się w Soni rzekomo. - czy faktycznie warto u pani robić wizytę przedadopcyjną skoro pani pała takim oburzeniem ? Pani tak chciała, a fundacja stawia warunki… A po co miała się odbyć wizyta przedadopcyjna skoro już zostały zadane pytania od Państwa "czy nie chce innego psa?" Wiem jak wygląda adopcja. - czy pani choć RAZ zapytała się jak się czuje Sonia, jakie są rokowania, co jej potrzeba? jw. poza tym wszystko jest opisane tutaj na forum. Miały się odezwać do mnie osoby żeby zobaczyć mieszkanie i porozmawiać.Czekałam na telefon - czy pani rzucając finansowe insynuacje jest li tylko osobą nieodpowiedzialną, czy coś jeszcze bardziej szwankuje? Jeżeli pani myśli, że pobyt i ratowanie Soni w klinice, a była tam 13 dni, wynosił tylko 100 złotych dziennie, to jest pani w delikatnie mówiąc błędzie. Jeżeli pani myśli że obecne leczenie Soni, bez żadnej gwarancji na jej uratowanie, to tylko równowartość miesiąca wczasów w Egipcie, to też jest pani w błędzie. I też delikatnie mówiąc. Zrobimy wszystko dla tego psa bez względu na koszta. I na tego typu insynuacje. Nie nie szwankuje.I raczej to nie są insynuacje :) Wie Pani co szkoda mi tylko Soni.. Bo jeżeli uważa ktoś,że psu jest lepiej w przytulisku niż w domu to jemu coś szwankuje. Ciekawe czemu żadnej osobie nie chcecie jej dać doszły mnie słuchy,że nie byłam pierwszą osobą która ją chciała. Więc jeżeli ja jestem nie kompetentna to reszta ludzi także?! Rozumiem leczenie,ale pies by był u mnie leczony.Sonia miałaby już dom, ale przez tak "odpowiedzialną" fundacje pies jest ciągle sam...
  2. Tak potrzebuje pies domu tymczasowego? To czemu Soni nie chcecie oddać ? bardzo mnie to zastanawia?! Co pieniądze które dostaje fundacja na schorowana psinę jest ważniejsze od zdrowia psa?! Bardzo,ale to bardzo mnie szokujecie! Witam Państwa. Od kilku dni mam pewien problem.., Nie wiedziałam gdzie o nim napisać, więc piszę do Państwa. Dowiedziałam się, że jest fundacja "boksery w potrzebie". Jest tam biedna,schorowana Sonia o której piszą,że jest w klinice i potrzebuje chociażby domu tymczasowego. Chciałam ją wyciągnąć, a oni nie chcą jej nikomu oddać zbierają pieniądze na jej "leczenie" a psiak jest w schronisku!!(Przepraszam przytulisku bo uważają,że to co innego niż schronisko) Uważają,że jej tam lepiej!! Kiedy się już zdenerwowałam i powiedziałam, żeby zmienili na stronie że pies wcale nie jest w klinice i wcale nie potrzebuje domu tymczasowego to niestety dalej zbierają pieniądze na swoje wydatki kosztem biednej Soni!! Moim zdaniem Sonia od dawna powinna trafić do domu żeby czuła miłość ludzi i tak biedna już tyle wycierpiała jeszcze jej stan zdrowia.Niestety fundacji "boksery w potrzebie" nie obchodzi nic najważniejsze są pieniądze jakie maja z choroby Soni!
×
×
  • Create New...