-
Posts
98 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magia131
-
[quote name='michasia84']magia131 Witaj,mam pytanie-jak dlugo musialas czekac zanim zaczal Azodyl dzialac?Z gory dziekuje za odpowiedz.Pozdrawiam,i zycze duzo zdrowka dla pieska.[/QUOTE] Witam Ciezko powiedziec. Azodyl podawalam i stosowalam tez kroplowki i kilka innych rzeczy jak ipakitine, rubenal.
-
[quote name='michasia84']Witam,mam pytanie-czy ktos z Was podawal pieskowi AZODYL?Pytam bo mam ten lek od wczoraj i mam straszny problem ,zeby go podac mojemu malemu.Czy ten lek mozna podawac z jedzeniem?Pozdrawiam[/QUOTE] Witam Ja mojemu tabletki na poczatku wkladalam gleboko do pyszczka i polykal. Pozniej podawalam mu Azodyl w pasztecie albo w serku topionym. Zjadal ze smakiem :)
-
[quote name='kasikz']Leczy się psa, a nie wyniki. Jeżeli pies się dobrze czuje, biega, bawi się itd. to trzeba pilnować wyników, pewnie serwować kroplówki (te podskórne podawane powoli i podgrzane). Musisz też uważać na infekcje, przeziębienia.[/QUOTE] Racja. Leczymy pieska, nie wyniki. Moj Brutus ma kreatynine w ok. 3 i mocznik tez caly czas podwyzszony. Ale czuje sie super, je wszystko i nawet odstawilismy leki wszystkie. A startowalismy w mocznikiem ponad 500 i kreatynina 14. Pozdrawiam i zycze zdrowka duzo dla naszych psiakow kochanych
-
Moj pies mial 13lat jak zachorowal i kilku weterynarzy postawilo na nim krzyzyk. Mocznica..Stary jest, powiedzieli, makabryczne wyniki i napewno z tego nie wyjdzie. Nie posluchalam ich i moj Brutus w czerwcu konczy 15 lat i ma sie rewelacyjnie. Trzymam kciuki Julk44 za psiaka
-
[quote name='maggi']Witam serdecznie wszystkich:lol:Jak się domyślacie dołączam do forum w bardzo smutnych okolicznościach,ze zdiagnozowaną mocznicą u mojego ukochanego psiaczka:-(:-(:-(:-( Maggi, jak sie Psinka czuje? Co u Was?
-
Płukać cały czas psiaka. U nas zbijanie mocznika i kreatyniny trwalo prawie 3 tygodnie. Rano i wieczorem kroplowki dozylne robilysmy z mama. Trzymam kciuki:) Bedzie dobrze
-
Trzymajcie się. Smutno strasznie jak kolejny piesek nas opuszcza :((((((( Dla Pufcia (*)
-
To jakas masakra.Tyle kasy za badania i tak długo trzeba czekac??? Tu jest wazna kazda godzina..Zmieniaj weta!! Jesli mocznik jest wysoki to trzeba dzialac
-
Grazka co u Was? JAk sie miewa Pufcio?
-
My robilismy dozylne kroplowki caly czas.przez prawie miesiac rano i wieczorem. nam 250ml zlatywalo w godzine...po 2 tyg kroplowek wyniki byly nadal marne i wtedy lekarze powiedzieli ze juz sie nic nie da zrobic bo wyniki sie nie polepszyly. ja sie nie poddalam i dalej go plukalam,wlaczylam do tego ipakitine, rubenal i azodyl i udalo sie:) Trzymam kciuki caly czas za Was:)
-
[quote name='Grazka77']Dzisiejsze wyniki - kreatynina - 4,2, mocznik -207, forsfor -16. Od piątku mino kroplówek tak wzrosły. Straszne czyli zaczyna sie - nasze słoneczko odchodzi :( :( :( :( :( :([/QUOTE] Wyniki wynikami ale jesli Pufcio nie wymiotuje i zjada to co mu dajecie to trzeba walczyc. My mielismy kreatynine 14 i mocznik ponad 500. i tak sie utrzymywalo przez dwa tygodnie. Brutus zaczynał sie lepiej czuc, wracal mu powoli apetyt - pomimo zlych wynikow
-
Moj Brutus ledwo sie ruszal...Zaczelysmy na sile dawac mu jedzenie przez strzykawke. I zostal z nami :) Trzymam kciuki za Pufcia
-
Sprobujcie Pufcia na sile nakarmic. Bedzie jadl z ogromna niechecia. Ale mysle ze warto sprobowac...
-
Ja tez z moim Brutusem bylam w takiej sytuacji. Wymiotowal, choc juz w sumie nie mial czym,ledwo stał. Dawalysmy mu z mama RenAL rozmiekczony z olejem przez strzykawke prosto do pyska.Na sile... tak kilka dni [quote name='Grazka77']Nasze słoneczko coraz słabsze. Nie jadł od poniedziałku rano.Dzis pierwszy raz nie mógł się podnieść na powitanie - jak wróciliśmy z pracy. Dostaje tylko kroplówkę z antybiotykiem i ulgastran. Łzy się nam leją i nie wiemy co robić- czy próbować mu wlewać jakąs papkę na siłle :( :( :( :([/QUOTE]
-
Moni.A jak u Ciebie? Jak psinka sie czuje?
-
[quote name='pete_performance']Niestety po 4 dniach kroplówek mojemu Nico zrobiliśmy badania krwi i mocznik spadl z 530 do 490 a kreatynina z 19 do 17 :(:(:( Weterynarz powiedział że muszę pomysleć nad eutanazją :(:(:( Nico nic nie je :( Oczywiście jeszcze dzis podaje mu kroplówki ale co mam zrobić ??????????[/QUOTE] JAk sie piesek miewa? Nie dajesz nic znac. Trzymam cały czas kciuki za psiaka Pozdrawiam
-
W sumie racja. Eutanazja to prywatna sprawa własciciela
-
Ja nie zdecydowalabym sie na eutanazje. Bylam z Brutusem u dwoch weterynarzy i obaj zgodnie stwierdzili ze nic sie juz nie da zrobic,ze trzeba bedzie psa uspic. Poryczalam sie w gabinecie, ale zawzielam sie i stwierdzilam ze bede walczyc. Brutus wazyl jak chorowal z 7 kg i plukalismy go dwa razy dziennie po 250ml(rano i wieczorem). Nie chcial nic jesc,slanial sie. Wygladal tragicznie. Po tygodniu zrobilismy badania i mocznik dalej 500, kreatynina dalej wysoka-powyzej 10. Jesli Twoj piesek wazy 50kg to musi miec napewno wieksze ilosci kroplowek. Jesli nie chce jesc, sprobuj podawac mu renala (ja dodawalam troszke oleju i robilam taka papke i strzykawka na sile do pyska dawalam).I tak kilka dni. Wyniki staly w miejscu ale stan psa sie polepszyl po jakims czasie. I do dzis weterynarze nie potrafia tego wytlumaczyc. Przekreslili go na samym poczatku leczenia. Nie poddawaj sie,warto walczyc. Jesli masz jakies pytania,wal smialo
-
Weterynarze w Polsce mowili zeby ograniczyc białko, bo szkodzi przy chorobie nerek. Moj Brutus nie jadl nic,słaniał sie na nogach. Siła za pomocą strzykawki dawalam mu rozmoczony renal. Nie chcial tego jesc..Ale jak poczuł kurczaka to było inaczej. Kontaktowalam sie z wetem w USA i czytalam fora i wiem ze w USA jest odwrotnie przy leczeniu niewydolności nerek. Nie ogranicza sie białka. Brutus jadl białko, w duzych ilosciach - do jedzenia zawsze dosypywalam Ipakitine. I pokonał chorobe. Mocznik 503, teraz jest ok.80, kreatynina 14, teraz jest ok.3,8. Ja mysle ze to jedzenie duzo pomogło. Renal na przemian z kurczakiem czy wołowiną. Zachorowal rok temu, 30wrzesnia. Zyje i ma sie bardzo dobrze:) Trzymam kciuki za wszystkie psiaki
-
[quote name='pete_performance']Witam! Ja mam psa Tosa Inu 8 letniego. W badaniach kreatynina wyszła 19,00 a Mocznik 530,00!!!!!!!! podaje mu kroplówki 3 dzień ale nadal nie ma siły. Problemy zaczeły się jakiś czas temu gdy przestawiłem go z karmy suchej na miesko zeby trochę podjadł bo był chudy dosyć. Na zmianę dawałem suche tydzień i potem kilka dni miesko z makaronem. Po jakims czasie przestał jeść w ogóle zrobiłem badania i co jestem załamany..............:([/QUOTE] My startowalismy z kreatynina 14 i mocznikiem 503. Brutus nie chcial nic jesc- rozmiekczalam w oleju sucha karme renal i strzykawka podawalam. Dwa razy dziennie go plukalismy i wyszedl z tego. Trzeba walczyc!!!
-
[quote name='Kinia1984']Nasz Skarbuś odszedł 8.09.2011 (*) przez PNN tracił duzą ilość białka z moczem i zanikły mu mięsnie w łapkach...mimo suplementów, masaży...przestał chodzić...[/QUOTE] Smutno :((((((((((( [*] dla Skarbusia
-
Ja tez trzymam kciuki.Ja robilam Brutusowi 2 miesiące temu badania kontrolne i mocznik mamy 80 a kreatynine 2,8. Brutus czuje sie swietnie i nic sie nie dzieje. Wiem ze z takimi wynikami piesek moze zyc i jest ok.
-
Ja mojemu Brutusowi gdy nie chcial nic jesc,odwracal sie ze wstretem na widok jedzenia, dawalam karme Renal dla nerkowcow z dodatkiem oliwy przez strzykawke.sam sie nie chcial niczego chwycic.pozniej dawalam mu gotowanego kurczaka i dodawalam do tego Ipakitine. Trzymam kciuki za psiaka. Mojemu Brutusowi sie udalo i wyszedl z tego :)
-
Ja Wam powiem ze w sumie jak moj Brutus zachorował i wyniki miał tak tragiczne to byłam z nim w sumie u dwoch wetów. I jeden i drugi stwierdzil ze nic sie juz nie da zrobic,ze z takimi wynikami juz dawno zyc nie powinien i ze nie ma szans zeby z tego wyszedl. Nie posluchalam wetów, znalazłam TO forum,przeczytalam od deski do deski,dostosowalam sie do Waszych rad dotyczacych lekow i diety i udalo sie:) A bylo naprawde zle bo startowalismy z mocznikiem 512 i kreatynina 14. Nie poddawajcie sie,walczcie. Cuda sie zdarzaja:)
-
Dla Łatki i Smoka (') (') Ja sie oczywiście poryczałam jak przeczytałam że kolejne pieski od nas odeszły :(