Duszek przynajmniej na ostatnie swoje chwile dostał kochający dom, wspaniałą opiekunkę, ciepło i nadzieję...nie odszedł bezdomny, odszedł kochany i to będzie pamiętał!!!
podtrzymuję cheć podesłania fantow na bazarek: mam do wyboru albo trpche ksiazaek albo troche fajnej bizuterii ktora pozbieralam od kolezanek. Dajcie znać!