Jump to content
Dogomania

MOKOJOKOTO

Members
  • Content Count

    41
  • Joined

  • Last visited

About MOKOJOKOTO

  • Rank
    Advanced Member
  1. Jestem i witam wszystkich:lol:
  2. MOKOJOKOTO

    Nieaktualne:)

    Właściciel szczeniaczki się znalazł :) Zadzwonił rano bo mu numer w schronisku podali i przyjedzie po nią o 21:lol: Jestem bardzo ale to bardzo ucieszona:eviltong: Chociaż zdążyłyśmy się do niej już przywiązać:eviltong:
  3. MOKOJOKOTO

    Potrzebna rada ;( Zagrożone szczeniaki ;(

    Informacji o szczeniakach posiadam już trochę więcej jednakże sama ich jeszcze nie widziałam bo nie udało mi się nikogo zastać w domu. Pytałam ich sąsiadki czy w ogóle z tymi szczeniakami to prawda (bo moja kumpela potrafi mieć wybujałą wyobraźnie) no i dowiedziałam się, że szczeniaki są malutkie ale już w takim wieku, że biegają i nie wyglądają na wygłodzone (ta sąsiadka ma upasionego psa więc raczej wygłodzonego by poznała). Tak czy inaczej nie pozostaje mi nic innego jak czatować i osobiście sprawdzić jak wygląda sytuacja. Miała ze mną iść tam kumpela ale odkąd się jej spytałam czy w razie czego mogła by przechować szczeniaki (bo u mnie z tym trochę lipa bo do szkoły chodzę a ona się nie kształci i nie ma tymczasowo pracy) to znikła i nie daje znaku życia:mad: Jak będę miała jakieś kolejne informacje to napiszę.
  4. Witam. Przed chwilą była u mnie koleżanka i poinformowała mnie, że widziała dzisiaj jedną facetkę z sąsiedniej kamienicy z malutkimi szczeniakami w pudełku. Wyglądały na bardzo wygłodzone i ponoć ta facetka powiedziała, że jeden umarł. Nie wiem czy dobrze kojarzę o którą to facetkę chodzi ale jeśli o tą co myślę to tam jest dość skrajna patologia. Szczeniaków podobno jest sześć i są bardzo malutkie (sama nie widziałam a koleżanka się słabo zna na psach). Doradźcie proszę co robić.
  5. MOKOJOKOTO

    Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy? [2]

    Kiedyś używałam pistoletu na kulki:evil_lol: Psy sąsiadów wiecznie bez smyczy i nadzoru (nieduże ale okrutnie hałaśliwe). Jak wychodziłam z moimi psami to szczekały z daleka bo się do Apisa bały podejść, to mi akurat nie przeszkadzało bo na dworze Apis i Perła olewały wszystkie szczekające psy. Jednakże jak mi to stało pod oknem i szczekało (mieszkam na parterze) to nie dało się żyć. Na szczęście hukając pistoletem oduczyłam te psy szczekania pod oknem:diabloti:
  6. Sporo czasu mnie nie było i myślałam, że ktoś się na mnie wkurzy, że zadeklarowanej kasy jeszcze nie wpłaciłam i, że unikam forum... A tu lipa. Jakieś swieże wieści by się przydały.
  7. MOKOJOKOTO

    Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy? [2]

    Moja sąsiadka notorycznie wyrzuca na podwórko kości. Szału normalnie dostaję jak Loco na spacerze weźmie taką kość do pyska. Mój poprzedni pis udławił się kością więc jestem już przewrażliwiona na tym punkcie. Próbowałam jej delikatnie zwrócić uwagę, że tymi kościami mogą się psy udławić i żeby przestała je wyrzucać bo się boję o mojego psa. Spotkałam się z odpowiedziom, że takie tu psy niedożywione chodzą i musi im jakoś pomagać... A wczoraj dowiedziałam się, że zaczęła puszczać plotki, że mój pies wcale kością się nie udławił tylko umarł z głodu i, że tego psa też pewnie zagłodzę:crazyeye: Dla niej wszystkie psy tu wyglądają na głodne i wychudzone, no i nie ma się co dziwić bo za ideał psa zdrowego uważa goldena innych sąsiadów któremu brzuchem do ziemi bliżej niż klatą.
  8. MOKOJOKOTO

    Się przywitujemy;P

    Nie tak łatwo ją obcykać, chyba za tym nie przepada:eviltong: A i cykacza mam lipnego (aparat w telefonie SE k800i):oops: Większość zdjęć wychodzi po prostu [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01527.JPG"]tak[/URL] (to wnętrze pyska który już dość zdemolował mi telefon):mad: Ale zdarzają się też ładne foty (jednakże rzadko):lol: [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01512.JPG"]Zawstydzona[/URL] [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01513.JPG"]Przyczajona[/URL] [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01518.JPG"]Jak pies z kotem:razz:[/URL] [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01529.JPG"]Z patykiem[/URL] [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01530.JPG"]Sobie siedzi[/URL]
  9. MOKOJOKOTO

    Jak złapać kota?

    Matce mojego kumpla zwiał dzisiaj kot perski. Kot ma ponoć try lata, dostała go w poniedziałek od jakiejś facetki (nie znam powodów czemu został oddany ale możliwe, że z powodu agresji). Ganiałyśmy go dziś po krzakach sporo czasu, w końcu udało mi się go złapać ale strasznie mnie pogryzł i podrapał:placz: Dałam jej bo chciała go zawinąć w kurtkę żeby nie miał jak drapać no i jak już go zawinęła... znowu jakoś jej zwiał:mad: Znacie jakiś sposób na złapanie go żeby nikt już nie ucierpiał? Jak jutro się nie uda to ma zamiar zadzwonić do schroniska ponoć bo kot agresywny i szkoda by się sam błąkał. Kot nie reaguje na imię. (Moim zdaniem to głupota dopuścić do ucieczki kota który jest zagubiony w nowej sytuacji)
  10. MOKOJOKOTO

    Jak dlugo owczarek niemecki jest płodny?

    Będę się starała wybrać dzień bez żadnych zajęć żebym mogła jej poświęcić jak najwięcej czasu, ale jakoś nie przemawia do mnie żeby dwie godziny po takim zabiegu szła pieszo do domu:watpliwy: Całą noc układałam sobie przemówienie... Rozmawiałam z matką, powiedziałam o wszystkich możliwych chorobach i, że sterylizacja by była na to skuteczną metodą i ogólnie nawciskałam, że nawet jeśli szczeniaki po Loco znalazły by dobre domy to nie wiadomo co by się mogło stać z jej wnukami, prawnukami itd. Że mogły by do schroniska trafić albo co gorsza do złych ludzi, na łańcuch lub do uśpienia... I sukces:evil_lol: Wystraszyłam ją:eviltong:
  11. MOKOJOKOTO

    Jak dlugo owczarek niemecki jest płodny?

    Właśnie wróciłyśmy ze szczepienia. Pytałam ile tam u nich kosztuje sterylizacja i wychodzi na to, że 280zł ze zdejmowaniem szwów i antybiotykiem. Pytałam też o zastrzyki hormonalne ale uznał, że po paru latach dawania zastrzyków mogła by zacząć chorować. Kasę jakoś się skołuje przez ten czas ale w mojej głowie powstało jeszcze jedno pytanie... Jak ja ją po sterylizacji do domu przytargam?:crazyeye: Nie mamy samochodu ani żadnego wózka, a to przecież ciężki zwierz będzie i sama po tym chodzić nie powinna. (Na to pytanie nie wymagam odpowiedzi bo z czasem coś wymyślę albo komuś o pomoc potruję)
  12. MOKOJOKOTO

    Jak dlugo owczarek niemecki jest płodny?

    To by ich raczej nie odstraszyło. Mają sporo kasy. Lepiej po prostu będę zwlekać a jak by naciskali to powykręcam się starością ich psa i niepewną genetyką mojego. Jeszcze dużo czasu upłynie zanim moja sunia w ogóle by mogła się rozmnażać, może czas załatwi sprawę za mnie. Żeby nie było, że życzę ich psu szybkiej śmierci ale wiadomo, że niespodziewanie los się może potoczyć. Mój poprzedni pis się udławił a mógłby jeszcze trochę żyć.
  13. MOKOJOKOTO

    Jak dlugo owczarek niemecki jest płodny?

    Pokrewieństwo nie jest takie bliskie ale moja matka z ciotką się bardzo często spotykają, więc z olaniem raczej lipa. Ale zawsze jest możliwe, że jak skończę szkołę to znajdę jakąś dobrą pracę zanim Loco dojrzeje, wezmę ją i się wyprowadzimy gdzieś dalej. Chyba mało wierzę w tą optymistyczną myśl aczkolwiek może zdarzy się cud.
  14. MOKOJOKOTO

    Jak dlugo owczarek niemecki jest płodny?

    Hmmm... chciała bym być z nimi szczera ale to by było ciężkie. [QUOTE]Daj im pare watkow z dogo do przeczytania, najlepiej o "slodkich szczeniaczkach" ktorych nikt nie chce.[/QUOTE] Nie wiem czy to by dało jakiś skutek. To ludzie starej daty i chyba mało by ich to obeszło. Przez chwilę myślałam nad pokazaniem im tego filmu co to dzieciak wrzuca szczeniaczki do wody ale też nie wiem czy by to coś pomogło bo na wsiach z tego co słyszałam niechciane szczeniaki żywcem zakopują:-( A rodzina właśnie ze wsi jest. Może po prostu poczekam i będę przytakiwać a jak już Loco będzie dojrzała to powiem, że przeczytałam, że mogą się urodzić szczeniaki chore albo coś? Nie wiem jak to rozegrać. Jak powiem prosto z mostu, że się nie zgodzę to będzie gadanie, że jestem taka owaka i rodzinę olewam itp.
  15. MOKOJOKOTO

    Jak dlugo owczarek niemecki jest płodny?

    Może jak ich tak postraszę to go nie rozmnożą. Tak czy inaczej i tak głupio wyszło bo powinnam inaczej sformułować pytanie, wtedy i sobie, i innym nie psuła bym tak nerwów. Po prostu nie chciała bym żeby rodzina się na mnie wypięła (zwłaszcza, że bez wsparcia rodziny ciężko by mi było póki co).
×