Megi428
Members-
Posts
22 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Bogatynia
Megi428's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='lolka']aaaaale ona ma błyszczącą sierść, :)[/QUOTE] no wiesz - jajeczka i szczęście robią swoje :) Aby każdy wasz zwierzak znalazł swoje miejsce jak moja Łajza Kochana :) Fakt - jest obowiązek - ale ile przyjemności, radości i poczucia bezpieczeństwa :) - i dodam - ja kiedyś byłam przeciwniczką psiaka w domu :) - teraz to nieaktualne :)
-
Hej wszystkim Czasami zaglądam do Was i czytam jak dzielnie walczycie o szczęście zwierzaków - podziwiam Was jak już kiedyś pisałam. Ja tylko melduję że moja suńka wel Łajza ma się dobrze, bardzo dobrze u nas - ostatnio tydzień była u mojej mamy bo malowanie miałam w domu i normalnie brakowało mi jej - jest kilka miesięcy i już człowiek się przywiazał - jak nas zobaczyła po tygodniu to szalała ze szczęścia jak durna (my też :p). Tak Łajza ma u nas dobrze :) [IMG]http://i54.tinypic.com/16gcs3m.jpg[/IMG]
-
[quote name='lolka']dziekujemy :loveu:, również życzymy wszystkiego co najlepsze :)...wycałuj od nas swoją Łajzuchnę:loveu:[/QUOTE] Dzieki ;) Łajza kochana jest całowana (sama na dzień dobry daje lizańce :D) codziennie. Czasami mam jej dość ale nie wyobrażam sobie teraz dnia bez niej :) Już nauczyła się bycia z nami a my z nią - nie wiem komu łatwiej to przyszło ale wiem że jej obecność wiele zmieniła, doszło myślenie o kimś do wykarmienia i do opieki - dla chłopaków też to jest dobre - starszy zbuntowany ma swoje obowiązki, a młodszy "pacyfista" (pająki za balkon wyrzuca :D) jest w 7 niebie że ma "swojego" psa, uwielbia zapach mokrego psiaka, najczęściej to u niego Łajza śpi w nocy w wyrku, to on z poświęceniem rano wstaje aby psina się "załatwiła", ja jestem od potrzeb bycia - żarełko :D
-
Dziewczyny przepraszam że nie zaglądam ostatnio do Was. Może nawet zapomniałyście o mnie ale przypomnę że moja Suńka - "Łajza" Powodzianka ma się dobrze. Nie wyobrażam sobie teraz dnia bez niej :) a kiedys nie wyobrażałam sobie psiaka w domu :cool1: Na Nowy Rok życzę Wam wszystkiego najlepszego, dużo uśmiechu, wytrwałości, samych pogodnych dni i aby Wasze psiaki i kociaki podopieczne znalazły swoje domy tak jak moja Łajza, oby więcej ludzi miało serducha otwarte dla tych czasami nieznośnych stworzeń ale bez których dzień byłby pusty :) - Szczęśliwego Nowego Roku !!!!!!!!!!!!!
-
[quote name='madziara1983']Megi to zależy od organizmu ,i od narkozy . Ogólnie to pierwszy tydzień jest taki trochę szpitalny bo trzeba dopilnować psa ,żeby rany nie wylizywał szwów nie wygryzł no i żeby nie szalał za mocno i nie rozerwał rany.[/QUOTE] dzięki, ona jest spokojna z tych co grzecznie w domciu się wylegują więc z tym nie będzie problemu, dam znać co wymyśliłam
-
[quote name='daria1990']wiesz niekturzy dają zastrzyki kosztuja 25-20 zł i daje je sie raz na 3 miesiące czyli po roku to juz 100zł a biorąc pod uwage pare lat, to ja bym wzieła pod uwage sterylke;) po za tym po tych zastzrykach z hormonów jest wieksze prawdopodobieństwo np ropomacicza! teraz córka mojej Chili 2 letnia sunia miała ropomacicze własnie przez takie zastrzyki, ja jestem zwolenniczką, albo pilnowania albo sterylki! żadnych hormonów!! o mało bella nie przeszła za Tęczowy Most. we wrocławiu ją uratowali a koszta prawie 1000zł[/QUOTE] [quote name='madziara1983']ja tez uważam ,ze sterylka na dłuższą metę to lepsze rozwiązanie bo jak wiadomo cieczka to na całe życie ,poza tym bezpieczniejsza jak terapie hormonalne. Megi pogadaj z wetem czy nie da rady tego na raty jakoś załatwić.[/QUOTE] Dzięki :) Można na was liczyć dziewczyny - faktycznie udam się do weterynarza i może na dwie raty załatwię. A długo psina dochodzi do siebie po sterylce? bo wtedy wolałabym mieć wolne i dopilnować jej.
-
[quote name='daria1990']megi a spróbujcie kantarek?? pies jeszcze ładniej chodzi jak na kolczatce, a nie sprawia mu to bólu ;) a i jeszcze fajne bo np straż miejska myśli, że to kaganiec ;)[/QUOTE] [quote name='madziara1983']Najlepszym rozwiązaniem jest uzda [URL]http://www.psyimy.pl/wychowanie_psow/Akcesoria_i_wyposazenie/209,Obroza_uzdowa/[/URL] . Psy często się tez przyzwyczajają do bólu związanego z kolczatka i na dłuższą metę to nie jest żadne rozwiązanie. Poza tym na uździe jest kontrola całej głowy nadeje się dla dużych psów i jest łatwo zapanować nad psem nie zadając mu bólu. Poza tym pis może się bawić też brać coś do pyska itp. Stosowałam kilkakrotnie z bardzo dobrym efektem na dużych psach, najlepsza i najłatwiejsza metoda jaką znam.[/QUOTE] Dzięki dziewczyny :p Chętnie skorzystam z podpowiedzi bo ja w sumie nigdy psa w domu nie miałam, kiedyś były koty, chomiki, teraz rybki, króliki miniaturki no i Sabcia się zadomowiła więc się uczę jeszcze :p A skoro jesteście tak miłe to powiedzcie mi czy u suki idzie zlikwidować cieczkę nie robiąc tzw. sterylki (trochę drogie to to), bo chodzi mi o to że to spory psiak, mieszkanie małe, śpi sobie królewna na łóżku i boję się że jak dostanie cieczki to trochę bałaganu będę mieć a szczerze powiedziawszy przeraża mnie to. Doradźcie coś :lol:
-
Hej Podczytuję was w dalszym ciągu - jesteście wspaniałe/li że tak prężnie działacie ze zwierzakami :) Saba ma się u nas dobrze, spaceruje się, ma jedzonko i spanie - najczęściej u synów w łóżku :) i znalazłam sposób (mało przyjemny ale konieczny był, bo chłopaki ją wyprowadzają) żeby nie ciągnęła na spacerach - a że duża i silna to ręka po takim spacerku bolała - kupiłam jej kolczatkę i teraz chodzi grzecznie bez szarpania za smycz. Jak się przyzwyczai żeby nie szarpać zmienimy na zwykłą obrożę. Pozdrawiam serdecznie :)
-
Hej wszystkim Nie odzywałam się długo bo miałam awarię kompa. [B]Magda [/B]masz rację że Suńka - Saba (tak naprawdę si wabi) zostaje u nas - teraz już pewne, bo właściciel się znalazł ale nie chce jej :shake: bo jak twierdzi ma nagranego nowego psa, my ogromnie się cieszymy aczkolwiek nie rozumiem takiego postępowania, że woli nowego psa niż swojego własnego którego wychowywał i karmił, no ale chyba nigdy nie zrozumiem ludzi, tym bardziej skoro jej nie chciał to po co dzwonił i się odzywał w ogóle. Nie wiem która dała ogłoszenie na z-info ale można je już usunąć, bo że tak powiem nieaktualne już. Pozdrawiam
-
Magda wspaniała to jest Suńka - zawróciła nam w głowach dosłownie, a ogłoszenia rozwiesiłam, na e-Bogatynia też dałam, no i jedna z was na z-info i oby (trochę egoistyczne no ale cóż :) ) nikt się po nią nie zgłosił, a chipy faktycznie są u nas darmowe. A w ogóle to cieszę się że znalazłam wasz wątek - jesteście wspaniałe/li że troszczycie się o zwierzaki. Często pomaga się ludziom - ja również wynosiłam co mogłam z domu, całą masę ubrań, ręczników itp. ale zwierzaki są zagubione, a Suńka zaczyna nas traktować jak swoich - szczeka już na obcych i mimo że łagodna jak baranek to szczerzy zęby :) A powiem jeszcze że ja zawsze byłam przeciwna psinie w domu - bo to jednak obowiązek ale jak zobaczyłam Suńkę to przepadłam i zabrałam ją do siebie. Chyba tak miało być że miała się zgubić i trafić na nas a my na nią ha ha. Mam nadzieję że nie macie mi za złe że tak się chwalę co u Suńki ale zwariowałam na jej punkcie dosłownie :)
-
[quote name='magda z.']straż miejska chyba też ma czytnik, możesz u nich spróbowac na spokojnie. Trzymam kciuki.[/QUOTE] Straż miejska u nas nie ma niestety czytnika bo pytałam, ale byłam u innego weterynarza dzisiaj - sprawdził całą - nie ma chipa, ale założyliśmy książeczkę zdrowia, zaszczepiliśmy p/wściekliźnie, odrobaczona i jeszcze mam kropelki na pchełki do zaaplikowania i jest póki co nasza :), jeśli ktoś się odezwie to będzie przykro i smutno, ale jeśli zostanie u nas to mamy psiaka "czystego" i bezpiecznego i skoro będzie nasza to za jakiś miesiąc dostanie chipa w prezencie :p żeby już nie była niczyja :)
-
[quote name='magda z.']najczęściej lewa łopatka, ale zdarzają się przypadki, ze czip wędruje, dlatego najlepiej objechać czytnikiem całego psa;)[/QUOTE] magda dzięki, to chyba jeszcze raz z Suńką pójdę do innego weterynarza bo ten u którego byłam to tylko w okolicach obroży sprawdził, a ona biedna na spacerach tak węszy i szuka że aż mi jej szkoda, chociaż szkoda by było też się z nią teraz pożegnać bo naprawdę kochana psina jest.