Oczywiście, że przeważnie to ręce są brutalne. Nawet na halterze można zrobić krzywdę. Nie wiem czy śmiać się czy płakać gdy widzę kogoś jeżdżącego na halterze na maxa ściągniętym żeby konia skręcić lub zatrzymać. Gdzie jest dosiad ???
Zajeżdżając młode konie od razu utrzymuję stały kontakt na wodzy, ale zawsze na szyi jest uwiąz żeby w razie nieposłuszeństwa koń nie dostał po zębach.
A co do siodeł to nie raz widać brak dopasowania. Za szerokie, za wąskie, na łopatkach. I tego nie toleruję, aczkolwiek niektóre wady można skorygować podkładkami itp.