nat.witk
Members-
Posts
37 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Lublin
nat.witk's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Czesc dziewczny nie odzywalam się przez jakis czas, ale chyba pora.... przez pierwszy tydzien sprawdzalysmy z dziewczynami jak nam wychodzi bycie w domu i bycie zorganizowanym. wyszlo na to, ze to ja (na 3 chetne) jestem w domu najczęsciej, ja bym go wziela, ale nie moge sobie [U]samej[/U] na glowe brac psa, zeby go uratowac. Szkoda mi bardzo, ze tak wyszlo ale mam nadzieję, ze zrozumiecie. Lepiej nie brac takie zobowiązania i potem skazywac psa na samotnośc, etc.. Miłek jest swietnym psem, ale potrzebuje duzo kontaktu z czlowiekiem na poczatku pobytu w nowym domu ja sama mu tego nie zapewnie, a moje wspollokatorki raz są raz ich nie ma.. Juz nawet moja mama się pytała o obecny dom tymczasowy Miłka, i mówiła, ze gdyby miala go gleba czekac to oni by go wzieli do siebie. Ale chyba tak tragicznie nie jest? Glupio mi bardzo, bo nie lubię rzucac słow na wiatr... a tak wlasnie wyszlo. Mam ogromna nadzieję, ze Miłek znajdzie domek i ktoś go pokocha, a on tą osobę. Pozdrawiam, i przepraszam za całe to zamieszanie :( Natasza
-
ale on jest ładny z ryjka! śliczny psiak! oba są swietne. kurcze mam nadzieję, ze komuś wpadnie w oko i go wezmie. pisałam jakis czas temu o Miłku (psie, ktorego mialam brac, wspolnie ze wspollokatorkami) niestety... nic z tego nie wyszlo. chyba za duzo chcialysmy, nie zdając sobie sprawy z tego jaki to obowiązek :(( mi szkoda, bo bardzo go chcialam, ale nie moge się sama psem opiekowac ( a na to by wyszlo). pracujac i studiując dziennie piesek siedzialby sam caly dzien, a to nie jest rozwiazanie :(( Zulusie do góry!
-
a oni co? zakochana para Jacek i Barbara? ze tak tęsknia za sobą? tzn Zuluś i Raja? heheh ;)) cieszę się, że rany mu się goją, jeszcze chwile i bez chełma będzie biegał :) przeglądam od czasu do czasu forum dogomania, różne inne wątki.... i co się tam dzieje to jedna wielka masakra przecież. gdzie się nie popatrzy to albo łapa złamana, albo łapy nie ma, albo jst million psiaków, młode, głowa rozwalona... a zima za 2 tygodnie? max miesiąc się zaczyna? to tym bardziej się cieszę, że chociaż niektórym lepiej się juz życje w hotelach lub DT :)) ja teraz też już sądzę, że kastracja i sterylizacja powinny byc prawnie nakazane posiadaczom psów, oprócz NORMALNYCH hodowli... Milego Ciotki i Zul (i koledzy i koleżanki z hoteliku ;)
-
no zdjęcia bardzo fajne :) Miłek (chociaz do imienia ja się nie mogę przekonac, już myślę o jakimś Miłoszu albo czymś bardziej ludzkim ;D ) jest świetny! dziś moja siostra cioteczna i chyba koleżanka- współlokatorka, ta która z psami do czynienia za dużo nie miała, są umówione z Miłkiem na spacer :)) Ja też z chęcią się z nim wybiorę ale chyba dopiero w weekend! Już się w sumie nie mogę go doczekac. :))
-
http://www.dogomania.pl/threads/193788-Kropkowany-Miłek-stracił-Panią-BARDZO-PILNIE-szukamy-domu-( Tu jest wątek Miłka, na stronie pierwszej i piątej są świetne zdjęcia. Piesek jest gdzies do kolan i jest przeswietny. A osoby opiekujące się nim, mówią, że zachowuje się dziwnie jak na to co przeszedl. tzn, że pomimo tego co go spotkało nadal jest tak otwarty na ludzi :)) pezez ok 4 miesiące mieszkal/był zamknięty w piwnicy.... a nowi własciciele domu, na posesji którego mieszkał, powiedzieli, ze jak do 15 pazdz się go nie zabierze to oni sami z nim porządek zrobią..... brak słow.... czekamy teraz na kastrację, moje dwie współlokatorki też muszą go poznac, i mam nadzieję, że go weźmiemy :))) a ze smutnych newsów, to dowiedziałam się, że na warszawskim paluchu jest ponad 2500 psów :(( :( :( odechciewa się życ... :( Mam nadzieję, że Zulusowe rany są juz mniejsze :)) a ta wpłata to nic w porównaniu w Waszą pracą dziewczyny! :)) Ja Was naprawdę podziwiam, nie każdy jest zdolny do takiego poświęcenia się dla zwierząt.. :))) konsumpcjonizm i materializm... no nic, good night!!! :))))
-
:))) było, było piesek jest świetny. kolejne wizyty (wspołlokatorek) niebawem. mi się bardzo podobał :))
-
no zobaczymy co z tego będzie. :)) ja mam wielką nadzieję, bo pies mi się strasznie podoba:) mam rownież nadzieję, ze to ugryzienie to nic poważnego i że do "swoich" raczej będzie przyjaźnie nastawiony.... i z zaznaczaniem terenu kastracja pomoże. jak on się zachowuje wobec tej pani u której teraz jest? i jak na spacerach? chętnie chodzi?
-
nazywam się Natasza ;) blisko ;) wiem, wiem :) porozjezdzac się nie porozjezdzamy, a nawet jesli to zarowno u mnie jak i u kuzynki jeden pies w tą czy w tą roznicy nie robi. a pies w naszych domach ma status normalnego czlonka rodziny. poza tym ten jest malutki i po przystosowaniu się do nowych wlascicieli chyba bedzie ok. poza tym Delph mowila, ze jesst naprawde swietnym psiakiem :) i wiem, ze jest po przejsciach, w tym celu jutro mamy pierwsze widzenie :)) pozdrawiam :)
-
Witam Ciotki, zrobiłam swoją wpłatę co miesięczną. Jak tam ma się pan Zul i pani/siostra Zulowa?? I jak jego rana, bo rzeczywiscie na ostatnich zdjęciach znowu wygląda to nieciekawie.... mam nadzieję, że magiczna maśc znowu zadziała :) Ale chyba Zuluś musi w chełmie pochodzic jeszcze, tak na żyrandol my mówiliśmy jak mój pies był po operacji i też musiał miec :D Pochwalę Wam się, że planujemy zaadoptowac jednego dogomaniowego psiaka !!!!! I mam nadzieję, że wszystko się uda i że juz niedlugo będzie nasz! (tzn moj i moich 2 współlokatorek) No Zul trzymaj się i korzystaj z dobrej pogody na spacerch!
-
ale nad czym tu myslec?? zapraszam do siebie, na sprawdzenie terenu, zrobienie wywiadu etc... ktos chce psa, jest zdecydowany, to nie ma sensu zbierac na niego (psa) pieniedzy i wysylac do DT lub hotelu. udzielam się na wątku Zulusa (chyba z łódzkiego) proszę tam popytac o mnie, bo kilka osob mnie tam zna...
-
może jeszcze dodam, że mieszkamy w warszawie, bo ten lublin u mnie może kogoś zmylic. jestesmy zdecydowane na psa, i wiemy co się z tym wiąże. jako, że jestemy jeszcze studentkami, (nie, nie ma wstrętnego wlasciciela, ktory na psa moglby się nie zgodzic) czasem do domu musimy jezdzic na np swięta etc, ale wtedy psiak zawsze z kims pojedzie dobrze, ze jest przyzwyczajony do innych psów, bo zarowno ja jak i moja siostra cioteczka, z ktorą mieszkam, ma psy w domu. na pewno kupa czy siki na podłodze, nie zmuszą nas do zrezygnowania z psa. jestemy raczej ludzmi, i wiemy, ze pies to nie zabawka. i chyba tyle. pobowalam się kontaktowac dzis z kilkoma osobami z forum, ale ( w koncu piątek dzis jest) nikt nie odbiera, opocz pani, ktorej numer jest na pierwszym watku. ale ona jest nad morzem....... no nic. czekamy na jakąs odp. :)))
-
a więc tak do wszystkich zainteresowanych tym psiakiem, chyba go biorę ja i moje 2 wspołlokatorki :)))))))))))) krotka charakterystka: osoby odpowiedzialne, mające duzo do czynienia z psami, zwierzętami w ogole, mieszkamy w bloku, ale takie mamy grafiki, ze ktos zawsze będzie, pies będzie spal w lozku, i moze liczyc na czeste spacery i zabawy. etc etc )))))