Zofija, Kronosik nie był kąpany. To o Reksiu mówiłam. :eviltong:
Kronos na spacerku dzielnie się spisał. Szedł bardzo pomalutku, delikatnie stawiając kroczki. Zerkał dookoła. Jak na faceta przystało, słuchał co do niego mówiła kobieta. :p Widać, brakuje mu kochającego, bliskiego człowieka. Strasznie smutny, ale zaciekawiony wszystkim dookoła. Aż serce się kraje, gdy widzi się takiego biedaczka... Ludzie na ulicy pytali ile ma lat, co mu się stało. Pocieszające, że przejęli się losem psiaka.