Jump to content
Dogomania

Apolla

Members
  • Content Count

    56
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by Apolla

  1. Też tak myślę... akwaryści nie mchować się :) Ja poza 112 mam jeszcze dwa akwaria- pierwsze 63 l-- żyworódki do przekazywania koloru i drugie jako kotnik lub kwarantanna i szpital :) Wdzystko w jednym :) (25 l)

  2. No ma bardzo ogromne... Bo są rasy psów typu szpice, że szczekają prawie bez końca. Lubia głośnie i dogłębnie szczekać i to leży w ich naturze. Zachowań wrodzonych ciężko oduczyć, to tak jakby naprzykład psa rasy agresywnej oduczyć swojej wrodzonej agresywności. Jest to zachowanie do którego dążono. Owszem, można tego oduczyć psa w pewnym stopniu i można to powstrzymać, ale nie da się tego w 100%.

  3. Proponowałabym mówić wprost ludziom, że nie wolno wołać psa, i skłamać powiedzieć, że jest agresywny!! I przede wszystkim nauczyć psa podstawowych komend i posłuszeństwa (komendy: do mnie, do nogi,stój, nie wolno, zostaw) Gdy pies to opanuje nie powinno być problemu. tylko z tymi ludźmi nieodpowiedzialnymi. A i jeszcze bym ludziom gadała, że ten pies jest szkolony na posłuszeństwo i do policji. Zazwyczaj nic więcej nie trzeba mówić :)

  4. Albo popróbować z komendą "dziękuję". Jeśli pies szczeka gdy zadzwoni dzwonek podejdź do niego i powiedz "dziękuję". Jeśli się uspokoi daj przysmak, jeśli nie i będzie dalej szczekać- próbuj zająć czymś psa, jeśli zajęty czymś przestanie choć na chwilę szczekać daj przysmak. Możliwe, że pies po usłyszeniu dzwonka staje się strachliwy i tak jak zostało powyżej przez [B]Martens[/B] napisane, że pies chce wyładować napięcie. Nie jest dobrze uciszać psy na siłę bo to tylko zwiększa ich agresję i może przenieść się na ciebie.

  5. [quote name='Fun']Pies jest ze schroniska ,ma ok.1,5 roku. Do mnie trafił mając 8-9 mies.
    Był lękliwy, momentami agresywny, ale pewne zachowania udało się wyleczyć.
    Problem polega na tym,że czasem mu po prostu coś odpali i zaczyna obszczekiwac biegnącą osobę/ mężczynzę. Kiedy jest puszczony ze smyczy wraca na zawołanie, zawsze biega w kagańcu. Może przebiec obok niego stado przedszkolaków i nie zareaguje, a zdaży się ,że będzie biegł to facet i nie odpuści , szczeka jak głupi. Nie reaguje na mnie, nie da się złapać. Nie wiem co robić, dlatego,że jest to typ psa,który potrzebuje bardzo dużo ruchu i kiedy ja wiem,że przyjdzie nagle dochodzi do takiej sytuacji gdzie staje się bezradna. Czy jest jakiś sposób, czy pies po prostu skazany jest na smycz ?[/QUOTE]

    Bardzo zaciekawił mnie ten przypadek i postaram się wyjaśnić zachowanie psa. Czy znasz przeszłość tego psa?? Możliwe, że wcześniej został uderzony przez męźczyznę i teraz myśli, że każdy męrzczyzna jest zły. Szczekaniem alarmuje swój starch i przez to staje się agresywny. Starałabym się najpierw kilka prób przy smyczy z komendą "daj spokój" albo zostaw" oraz natychmiastowego opanowania psa. Wybierzcie sie z pieskiem np. do parku i gdy nadejdzie mężczyzna jakiś wydać komendę "daj spokój" albo "zostaw". Gdy pies zareaguje odpowiednio nagrodzić psa. Gdy jednak nie zareaguje odpowiednio odciągnąć psa (i BROŃ BOŻE NA NIEGO NIE KRZYCZEĆ!!) i powiedzieć stanowczo ele bez oznak złości: NIE!!. Jeśli będziemy zdenerwowani pies również będzie przez to bardziej zdenerwowany i tylko nasili się jego strachliwość.

  6. Uważam, że to tylko debilizm ludzi za tym przemawia. Pies przez to głupieje i robi się bardziej strachliwy.

    "Elastyczne elementy Hushera wywierają delikatny nacisk na kufę tym samym męcząc mięśnie odpowiedzialne za otwieranie pyska. Już po kilku szczęknięciach pies rozumie, że bardziej przyjemne jest zachowanie ciszy niż dalsze szczekanie. Jednocześnie dobrze dopasowany Husher pozwala psom dyszeć, pić i jeść z łatwością. "


    Uważam, że w powyższym zdaniu nie ma prawdy. Poznałam kiedyś psa, który nadmiernie szczekał. Właściciele kupili husher'a temu psu, a przez to stał się bardziej strachliwy, a w konsekwencji, że nie może się obronić (bo szczekanie to też oznaka wyższości i pewności siebie) piesek stał się bardzo agresywny. Przyzwyczaił się do tego, że nie może szczekać tylko wtedy, gdy ma założone husher i gdy miał go zdejmowane więcej szczekał.
    Uważam, że są inne sposoby uspokajania psa przed szczekaniem i są to metody naturalne. Przez hushera pies właśnie, że nie rozumie dlaczego nie ma szczekać. Przecież przez właśnie szczekanie pies chce coś zaalarmować i szczekanie to też naturalny odruch psa...wiec dlaczego mamy pozbawiać go czegoś co jest naturalne??

  7. [quote name='Kindziora1']Ja również zastanawiam się jaki pies najlepiej nadawałby się do jazd konnych. Mój koń jest tarantem ,więc raczej nie sprawię sobie dalmatyńczyka :lol: , może jakiś chart albo terier.[/QUOTE]


    Szczerze dziwiła mnie ta wypowiedź. Psa nie wybieramy "do konia" pod względem umaszczenia, a cech charakteru, osobowości i jego podatności na sporty wyczynowe. Ktoś tam jeszcze napisał, że owczarki niemieckie i kundelki?? No ludzie owczarki to nie są psy na długie dystanse ze względu na ich problemy ze stawami. A kundelki?? Najbardziej rozbawiła mnie ta wypowiedź... Skąd wiesz, że obojętnie jaki kundel nadaje się do jazd?? Przecieżą to właśnie może być pies w typie ON!! I będzie się nadawał do jazd?? No raczej nie. Więc po co takie stwierdzenia?? Najlepsze psy do towarzystwa jazd to oczywiście charty, psy myśliwskie (ale te muszą być starannie szkolone, aby nie uciekały!!) i dalmatynki. I nie rozumiem dlaczego wybór psa padł na jego pasowanie do konia pod względem maści OO

  8. A co do tematu to widzę, że nikt jak do tąd nie napisał nic konkretnego na ten temat. Więc może objaśnię: najpierw uczymy konia komendy:odejdź stąd!! Jeśli pies poprawnie zajaży i będzie odchodził na kilka metrów to jest ok. Jeśli jednak nie będzie wiedział o co chodzi zaczynamy tak: trzymamy przysmak na wysokości głowy psa z zamkniętą ręką. Jeśli wymówimy komendę i pies lekko (lub i mocno) odwróci głowę dajemy przysmak, później pies będzie musiał wykombinować co zrobić aby dostać jedzonko :). Będzie niecierpliwy- będzie się wiercił i możliwe że się oddali. Nagradzamy psa. Powinien po kilku takich próbach zakapować :) Potem w stajni, próbujemy ze spokojnym i opanowanym koniem- gdy pies podejdzie za blisko konia wydajemy polecenie: "odejdź stąd!!". Poprawnie nauczony pies tej komendy powinien natychmiast się oddalić. Na początku dajemy przysmaki. Z czasem dajemy ich coraz mniej, aż w ogóle oddstawiamy. Potem można pokusić się z siodła o tę komendę.

  9. Wiem, że ten temat jest bardzo stary, ale chciałabym go uzupełnić. Aby pies się słuchał i biegł obok konia (nie powinien biec za koniem, to jest błąd!!) trzeba go najpierw nauczyć komend podstawowych tj. stój, do nogi (w tym: do konia). Na początku przyzwyczajamy konia do psa i psa do konia: przyzwyczajamy je do siebie- tak, aby się oswoiły ze sobą. potem można psa podnosić, kłaść na siodło, oprowadzać konia razem z psem. Odmawiam stanowczo trzymania i szkolenia psa z koniem na lonży i smyczy!. Jeśli już czyją się dobrze ze sobą i przebywanie razem nie sprawia im problemu zaczynamy "trening"z siodła. Jadąc stępem wołamy psa do siebie i za kazde jego przybycie nagradzamy go przysmakiem (oczywiście pies musi podejść z boku konia i nagradzamy go od przodu konia). Ćwiczenie powtarzamy tak często ile jest potrzebne. Jeśli pies już wie o co chodzi i każde polecenie wykonuje dokładnie możemy teraz ćwiczyć komendę "noga". Najpierw idziemy koło konia,- pies, komenda noga, przysmak- pochwała. Powtarzamy to tak często ile jest potrzebne. Wsiadamy na konia i powarzamy komendę. Pies wykonujący dobrze komendę powinien zajażyć o co chodzi. Jeśli nie zareaguje odpowiednio najpierw wołamy do nogi, potem noga. Pies pwinien iść1,5-2,5 metra od konia na wysokości łopatki. Jeśli pies szedłby za koniem ten mógłby nadmiernie kopać i płoszyć się, koń nie widzi swojego tyłu a więc jest to niebezpieczne zarówno dla konia, jeźdźca i psa. Nikt nigdy nie powinien chodzić za kon iem ponieważ koń nie widzi co jest z tyłu.

  10. I jak potoczyły się losy psów?? Wiem, że może trochę późno ale można z właścicielem uzgodnić, że np. będzie się im pomagało przy psie, czyli wychodzenie na spacery, czy coś np. za drobną opłatą, albo od razu porozmawianie z nimi prosto z mostu, że pies jest w okropnych warunkach i zgłosicie to...

  11. Był odrobaczany. No tak, ale nie będę psu kupować drogiej karmy bo nie lubi innych dostawał florica, nawet whiskas dla kotów i purine, i dostawał też tych lepszych ale te dante i pedigree jadł najczęściej a tamtych nie jadł, chyba nie lubił :) A i mi sie przypomniało że dostaje oczywiście chleba z pasztetową oczywiście...
    Mleko to dawqaliśmy tylko po to aby ludzie tak nie gadali, że my go miby głodzimy bo jest strasznie chudy i myśleliśmy że trochę przez ten tłuszcz w mleku przytyje :( Wiem że to starszne ale już nie wiem co robić :(

×
×
  • Create New...