Droga Lilko ! Ada tak właściwie nie wie, co ma teraz zrobić...z jednej strony rozumie,że trudno wychować jest psa z 5 lokatorkami i drugim psem na raz, a z drugiej wie, że to w ogóle go nie usprawiedliwia...boi się na razie , że sytuacja się powtórzy, choć nic na razie na to nie wskazuje.
CO do schroniska...gdyby chciała go tam oddać, to zrobiłaby to od razu...jednak jeżeli on już przez miesiąc nie znalazł domu, to wydaje jej się,że nie ma żadnej gwarancji, że do tygodnia sytuacja się zmieni. Mam wrażenie czytając te wszystkie posty, że uwaga za bardzo skupia się na Adzie. Na nią naprawdę nie trzeba wpływać, kocha Trampka całym sercem i gdyby nie fakt, że studiuje, mieszka z innymi studentkami to na pewno Trampka bez wahania zatrzymałaby u siebie. Tu nie trzeba Ady namawiać, tu chodzi o trudną sytuację, w której Ada się znajduje. Dla niej też nie jest to proste żeby go oddać tak po prostu do schroniska, ona też ma uczucia i emocje.