ale się czepiasz :angryy:
a co do łóżeczka to prawda :loveu: ale nie mieliśmy serca jej tego odmawiać, tym bardziej, że to była Fridzi inicjatywa, już od 1go dnia wskakiwała - może u poprzednich właścicieli spała w łóżku. Po 2-3 dniach chcieliśmy ją tego oduczyć, ale po dwóch nocach i błagalnych oczach Fridzi pękliśmy i daliśmy zielona światło :)
problem tylko z jej sierścią, ale najważniejsze aby nie mieć jej zbyt dużo rano w ustach :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
co do paróweczek cielęcych to F jest prawdziwym parówkożercą ! ale dostaje tylko jedną rano przy naszym śniadaniu :lol: