właśnie przyjechaliśmy niewiem co napisać żal ból wielki smutek tak bardzo chcieliśmy jej dać to życie na jakie zasługiwała kruszynka kochana tobie tinko muwie czekaj tam skarbie na nas odeszła przy nas żegnaj maleńka
jutro postaram sie wstawić jeszcze jakieś fotki bo dziś miałem lkkie zamieszanie w domu i schronie pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc dla tiny
własnie wrócilismy z wrotka tinka odpoczywa po stresie związanym z podróża jak sie ogarniemy to beda wsawione zdjecia naszego golaska koszt jej pobytu to około 2.300
maja posmutniała w schronie naprawde trzeba jej szybko znaleść domek podobnie jak julkowi już nie wiem taki fajny pies a nawet tu w krotoszynie nikt o julka nie pyta jedno pytanko czy fama miała lub ma alegro bo ludzie dzwonio mi do schroniska