przepraszam ze sie wtraca, ale Dusjo zachowujesz sie okropnie.
Schroniska nie sa zadne wakacje, i psy to rozumieja, dlatego widok jest smutny. Nigdy jeszcze nie widzialam mega szczesliwych psow w kojcach.
Ludzie robia co moga, wierze w to- jak sami mowia - jest tam skromnie - ale przynajmniej psy maja szanse ze jednak ktos ich zabierze do wlasnego kochajacego domu.
Mala Czarna, Aga, pozdrawiam z Dublina i mam nadzieje ze tacy ja Dusja beda uzywac energje do pomocy a nie do krytyki - chociaz by odwiedzac i wyprowadzac te psy z budy na spacery jak naczesciej...
***
A swoja droga trzymam kciuki zapsow w K-K , iza wszystkie zwierzeta w zalanej Polsce.
Daj Bog wszystkim ciezko pracujacym wolantariusza jak najwiecej sily - a zwierzakom szanse naprzetrwanie...
PS
Dziekuje za namiary do mediow- maile wyslane. Mam nadzieje ze jak najwiecej informacji trafi do ludzi - i jak najwiecej zyc sie uratuje...
To tragedia co sie dzieje :(((((
Podziwiam