Witam drogie panie. Trochę się zaniedbałem ale niestety ,ten nadmiar obowiązków.
Fridek ma się dobrze. DUŻO zjada ,jeszcze więcej przesypia.
Niestety do mnie jeszcze nie nabrał takiego zaufania jak powinien: jak chce to będzie się przymilał i tulił ,
a za chwilę nastroszy i syczy.
Rehabilitacja przebiega dobrze , jak kocie się rozchodzi to nawet nie widać że kuleje.
Najgorzej jest gdy długo leży a potem wstanie i zaczyna chodzić.
Wczoraj nas troszkę przestraszył: wyszedł sobie do ogrodu i zaginął.
a on po prostu poszedł sobie przez płot troszkę dalej............................................ale wrócił.
To chyba dobrze mu u nas????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????