[quote name='limonka97']witamy się wieczornie :)
co u gromady ?? :D[/QUOTE]
Właściwie nic nowego. Jak zawsze rozrabiają, a ja nie umiem zrobić wyraźnych fotek :(
Mój ukochany maleńki ślicznotek!
[URL="http://i876.photobucket.com/albums/ab321/anita_happy/S6300158.jpg"]http://i876.photobucket.com/albums/ab321/anita_happy/S6300158.jpg[/URL]
Forma podziękowań rewelacyjna!
[URL="http://i876.photobucket.com/albums/ab321/anita_happy/1-4.jpg"]http://i876.photobucket.com/albums/ab321/anita_happy/1-4.jpg[/URL]
A za te zdjęcia ze mną to Cie uduszę...
Tak Boss ma swój wątek - [URL=http://www.dogomania.pl/threads/193798-BoSS-targowy-podrzutek-w-DT-czeka-na-los-szcz%C4%99%C5%9Bcia]tutaj[/URL]
Sylwuniu postaram się jakieś dodać w najbliższym czasie. Ale u mnie to jest tak, że nie potrafię zrobić fotek jak chłopaki szaleją.... A takie jak śpią to przecież nudne...
[quote name='anita_happy']WITAMY...f-iga :)
mam foty, ale nie mogę ich open :(
jakie to rozszerzenie[/QUOTE]
Anitko kliknij prawym myszki na fotkę i wybierz właściwości - tam będzie podany typ pliku (rozszerzenie). Możesz też spróbować zmienić nazwę fotki i po nazwie napisać [B].jpg[/B] Czasami pomaga.
Napewno lepiej. To znak, ze psiak nie będzie za nami tęsknił, a i nam łatwiej wiedząc, że on nie tęskni... Ale to napisałam - mam nadzieję, ze wiadomo o co chodzi...
A co słychać u suni?
Ale super wieści! Lolunia wszystkiego najlepszego w nowym domku!
[B]Anita[/B] dzwoń do tego Pana - odnośnie Cywila i Miodka! Bo tak bez odzewu to może się rozmyślić.
No u mnie nie dość, że się rozpędzić nie da to jeszcze jeden samochód na dzień jedzie he he
No obrożę mu trzeba kupić z adresatką i smycz, bo moja uległa zniszczeniu ...
[B]Aguś[/B] psiaki się dogadują :) Basti dał sobie szybko spokój.
Boss jeszcze raz dziekuje za pieniążki i przesyła ogromnego :eviltong:
[B]Kamilko[/B] furtka na ulicę, ale została zabezpieczona, jak tylko przyłapaliśmy Boss'ika na jej otwieraniu.
[B]Anitko[/B] trzymamy Cię za słowo :cool3: Ja już jadę do sklepu po dawnooo obiecana słodką łapówkę :evil_lol:
O jak dobrze, że Lolci nic poważnego nie jest! I, że potencjalny domek nie rozmyślił się z tego powodu. Będę mocno trzymała kciuki, żeby jutro maleńka pojechała do swojego raju!
Dziewczyny to Wam zazdroszczę, że psinki się za Wami nie oglądały. Boss mimo, że nie odchodzę daleko i na zawsze to za każdym razem piszczy i szczeka prosząc, żebym nie szła do domu. A mnie serce pęka :placz: ale przecież nie mogę z nim siedzieć ciągle :roll: