Jump to content
Dogomania

asinek5

Members
  • Posts

    360
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asinek5

  1. Ale przyznam się, że myślałam, że będą jakieś piski protestu w tramwaju albo próby wcześniejszego wysiadania-oj, to znam-a tu proszę, pełna kultura mimo niewątpliwego stresu. Wąchania wszystkich naokoło też nie było, a w drodze powrotnej po prostu siedział na zadku i czekał na sygnał do wyjścia. Dobry pies. Zastrzyk dziś 15zł, we środę za tydzień kolejny. KTO mógłby wesprzeć finansowo konto Borysa? Pies jest bardzo wdzięczny za każde dotknięcie i raz po raz pięknie podaje łapę. Swietny pies:mad::-o:-o
  2. Dziś Borysek był ze mną u weta, któremu powierzam swoje sunie-jak się spodziewałam dostał kolejny zastrzyk sterydu i zalecenie powtórki w środę po przerwie majowej. Lek działa ok.8 dni i w przypadku uporczywego świądu na tle alergicznym konieczne jest podanie serii kilku zastrzyków. Mam nadzieję, że ten trzeci to już będzie ostatni. Zal mi malucha, bo się drapie i popiskuje, dlatego zresztą pojechałam z nim nie w środę-samochodem, ale dziś-tramwajem! Jechał pierwszy raz i widziałam po pycholu, że mina nietęga, ale zachował się koncertowo! Fakt-trochę pomogłam mu przy wsiadaniu, biorąc go na ręce, ale w czasie jazdy nie siał paniki i nie chorował, a wysiadł samodzielnie zwinnie i z gracją. Trochę go speszył duży ruch uliczny tuż obok niego-a były to Al Jerozolimskie przy SMYKU, ale moja obecność i drapanie za uszkiem jakoś pozwoliły mu przetrwać czerwone światła na wysepce. Borys podbił weta,który stwierdził szczerze, że to świetny pies o charakterze wybitnie domowym, a jakie ma mądre spojrzenie.. Żeby każdy pies tak się zachowywał.. Sterydy powinny pomóc, podobno wiele psów żle znosi ugryzienia pcheł
  3. Oj, chyba wiem,której to się tak trafiło-młodziutka, drobniutka, ciemna i mordka uśmiechnięta. Zawsze pierwsza do głasków i przymilnych podskoków
  4. Borys zbiera pochwały psiarzy, fajnie drepcze wśród trawy, jego sierść ma ciekawy kolor szczególnie w pełnym słońcu. Jest wielbicielem suczek, nadchodzi okres cieczek, trawka pełna jest kuszących zapachów. Wczoraj jedna panienka tuż przed cieczką-wielkości dużego doga-bardzo była przychylna zalotom Borysa, kawaler miał tylko problem ze swoim wzrostem i mimo licznych podskoków sunia górowała nad nim absolutnie nieosiągalna. I ja i właścicielka suni uśmiałyśmy się serdecznie, utrata jajek nie pozbawiła Borysa męskich ciągotek. Do innych psów jest raczej ostrożny, raczej rzadko czuje psią antypatię, do swojego ludzia bardzo się garnie, pogłaskany od razu przykleja się i raz po raz podaje łapę dopominając się o pieszczoty, zaraz potem jest dachowanie i jasny brzuszek nadstawiony do głaskania-jasne, chłopak teraz odrabia schroniskowe zaległości.
  5. Borysa chyba trochę przytłoczyła obecność kilku rozbieganych psów, co gorsza-większych od niego. Chłopak faktycznie stracił rezon, ale i tak codziennie czyni postępy. Gdy wychodzimy na spacer na podeście przed windą odstawia istny galop radości dookoła ścian i już doskonale wie, że swoje potrzeby należy załatwiać w parku. Przepada za piszczącymi zabawkami, niestety one nie wytrzymują jego entuzjastycznych ataków. Zdjęcia śliczne, uchwyciły to "coś" w jego spojrzeniu-lekki dystans, własną niezależność. Kto wie, przez co przeszedł ten pies?
  6. Jutro mamy potrzaskać Borysowi trochę fotek w plenerze a może i w domu. On naprawdę poczuł się macho-dziś wystartował do rotwellera wychodzącego z panem z windy. Co prawda podjudziła go moja suka, ale chłopak błyskawicznie podjął wyzwanie. No, chyba się już czuje całkiem swojsko. Porusza się świetnie-zwinnie i z energią. Jestem zdumiona, ale to całkiem inny pies-znikła gdzieś ociężałość i flegma, choć jego nos w dalszym ciągu pracowicie zbiera i rozpracowuje wszystkie możliwe zapachy. Spuszczony ze smyczy rano zrobił mi kawał i niespodziewanie pognał przed siebie tak szybko, że osłupiałam. Ale na szczęście nie przyszło mu do głowy wykąpać się w bajorku, po paru chwilach usłyszał, że go wołam i łaskawie pozwolił się dogonić. Ma chłopak fantazję.
  7. Tak, udało mi się wejść, bo dostałam od Ni... instrukcję obsługi, tylko jeden klawisz potwierdzenia więcej-a jaki efekt! Sesja bardzo się przyda, chłopak robi do człowieka takie maślane oczy, że warto to uwiecznić-szczególnie, gdy się naprasza o głaski
  8. Lyżkę oliwy do jedzenia dostaje codziennie, jarzyny razem z mięsem i ryżem, ale nie tyka jabłek ani kawałka samej surowej marchewki. Powącha i tyle.Nie rusza go nawet to, że moje suki wcinają, aż im się uszy trzęsą. Ale psie ciasteczka z wątróbką to i owszem, nawet bym powiedziała, że to jego ulubione.
  9. Borys robi postępy, potrafi już całkiem nieźle maszerować na smyczy, stał się bardziej-jakby elastyczny i zwinny, chwilami to ho ho! Obszczekał rowerzystę i psa o sylwetce dużego wilka-tu antypatia była wzajemna, moim sukom też coś nie pasowało. Dość często się drapie choć po zastrzyku trochę mniej. Od dziś zaczął dostawać biotynę na porost sierści, może parę łysych placków koło ogona szybciej zarośnie. Dziś dostał zabawkę-piszczałkę i był nią tak zachwycony, że musiałam zatykać uszy. Niestety, a może na szczęście, po godzinie piszczałka poległa, mimo to pilnował jej przed sukami jeszcze długi czas. Tak mi się wydaje, że zetknął się już kiedyś z czymś takim. A w ogóle to niesamowity pieszczoch, najchętniej leżałby na grzbiecie wystawiając brzuszek do głaskania-tak mu się to spodobało!
  10. czesc tu Asia ....Borys juz u mnie , wykapany i nakarmiony reszta relacji potem :)
×
×
  • Create New...