Dziś Borysek był ze mną u weta, któremu powierzam swoje sunie-jak się spodziewałam dostał kolejny zastrzyk sterydu i zalecenie powtórki w środę po przerwie majowej. Lek działa ok.8 dni i w przypadku uporczywego świądu na tle alergicznym konieczne jest podanie serii kilku zastrzyków. Mam nadzieję, że ten trzeci to już będzie ostatni. Zal mi malucha, bo się drapie i popiskuje, dlatego zresztą pojechałam z nim nie w środę-samochodem, ale dziś-tramwajem! Jechał pierwszy raz i widziałam po pycholu, że mina nietęga, ale zachował się koncertowo! Fakt-trochę pomogłam mu przy wsiadaniu, biorąc go na ręce, ale w czasie jazdy nie siał paniki i nie chorował, a wysiadł samodzielnie zwinnie i z gracją. Trochę go speszył duży ruch uliczny tuż obok niego-a były to Al Jerozolimskie przy SMYKU, ale moja obecność i drapanie za uszkiem jakoś pozwoliły mu przetrwać czerwone światła na wysepce. Borys podbił weta,który stwierdził szczerze, że to świetny pies o charakterze wybitnie domowym, a jakie ma mądre spojrzenie.. Żeby każdy pies tak się zachowywał.. Sterydy powinny pomóc, podobno wiele psów żle znosi ugryzienia pcheł