Szkoda, że Megan jeszcze nie ma domu. Chwyta za serce. Chętnie bym ją wzięła, ale już jeden piesek jest, a puki co warunków na drugiego nie mam:-( Pozostaje mi tylko adopcja wirtualna. Wśród moich znajomych też pytałam, ale Ci którzy chcą mieć psa to już mają a Ci którzy nie mają to i nie chcą... ech... Zdjęcia Megan często oglądam i nie mogę się nadziwić jak pięknie wygląda i skąd tyle w niej radości po tym wszystkim co przeszła.
Myślę, że obroża będzie pasować, na jaki adres mam ją wysłać?