Po pierwsze NIE PANI bo pewnie połowa z Was jest w moim wieku :)
Asiu nie dererwuj się na ten grzbiet, już się tłumaczę. Nie jestem fryzjerką ani żadnym groomerem ale musiałam zgolić uszy bo pewnie każdy kto miał styczność z tym urwisem widział te straszne kołtuny, teraz sobie wyobraź jak by wyglądał z ogolonymi uszami a z długim grzbietem. Ja rozumiem o co Ci chodzi ale weź poprawkę że pies był w schronie. Teraz jest wykąpany (jak już pisałam bezstresowo) odpchlony i wyczesany. Jeśli będzie zadbany nie trzeba bedzie już takich drastycznych środków podejmować.
Wybaczasz?
I druga rzecz o którą prosiłam a teraz wręcz błagam!
Nie szukajcie domu stałego na siłe, na tak zwane wczoraj! Ten pies mimo że tego nie okazuje jest strasznie zestresowany, czuje się bezpański dlatego stara się zdominować i stworzyć "własne stado" które go nie zostawi bo będzie od niego uzależnione. U mnie za DT nie musicie płacić ani nie wymagam żeby ktoś go zabrał za 2 dni czy za 3. Pies jest chwilowo u siebie i tak ma się poczuć. Bez konkretnej diagnozy i obserwacji wydacie psa w ciemno i okaże się że w sumie nie rzuca się tylko na dzieci ale ogólnie "nie podoba mu się zapach pomarańczy i gryzie o pełnych godzinach" jeśli rozumiecie co mam na myśli. Dajcie mu troszkę czasu, ja pomogę jak tylko mogę a jeśli przypadek okaże się naprawdę ciężki, w obawie przed kolejną nieudaną adopcją przedyskutuje z mężem sprawę adopcji. Tylko podkreślam i prosze pamiętajcie że On naprawdę potrzebuje czasu. A reszta sama się ułoży, bo psiak jest strasznie inteligentny!
A teraz powiem Wam fajniejsze rzeczy :D
Pomijając że psiak na komendę siada, daje łapy (zależnie od wyciągniętej ręki, prawa do prawej, lewa do lewej) idzie na miejsce kiedy mu się powie (to najszybciej załapał, ma swój kojec z materiału i w mig po komendzie idzie się do niego położyć) a najlepsze jest to że kiedy chce iść na spacer przynosi smycz! No i żeby dzisiaj wybiegał się na spacerze musiałam z wielkim żalem (:P) poświęcić męża, i kazałam mu biegać wokół jeziora :diabloti:
Mam jeden problem, dla mni poważny. Nie potrafię Mu dobrać imienia :(
Padło kilka opcji, może podacie swoje?
Bruno, Brego, Łobuz, Gienek i Bogdan najbardziej mi do Niego jakoś literka B podchodzi ale konkretów żadnych.
Myślę że na dzisiaj relacji wystarczy. Kontakt ze mną najlepiej mailowy. Na pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej a za sugestie będę wdzięczna :)
Dobranoc!
P.S. Niestety kiedy pies zaatakował (a może raczej ostrzegał) nie spał, leżał i patrzył na mnie.