Jump to content
Dogomania

natalie1988

Members
  • Posts

    245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by natalie1988

  1. [quote name='mamanabank']Sabinjka z resztą też :-) A Sabinki już nie ma? To właśnie ona...?[/QUOTE] Tak, Sabinki już nie ma. To właśnie ona nie przeżyła operacji. Była cudowna. Stąd nasza decyzja, żeby znowu przygarnąć bezdomną białaskę. Bardzo ją kochaliśmy. Nawet tata się nie wkurzał, kiedy znajdował wykopaną dziurę w ogródku :D Wszyscy bardzo przeżyliśmy jej odejście. Ale jesteśmy już gotowi na nowego przyjaciela. Chociaż Saba nadal jest w naszych sercach i pozostanie tam na zawsze...
  2. Moja Piękna, czekam na Ciebie.
  3. Mam jeszcze 4 takie potwory :D [URL="http://img140.imageshack.us/i/dsc04339q.jpg/"][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/2568/dsc04339q.jpg[/IMG][/URL] Na zdjęciu Czarosław Czarujący :) Mieszkają u mnie jeszcze jego brat, mama i... ciocia :D
  4. [URL="http://img707.imageshack.us/i/dsc00022jp.jpg/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/9669/dsc00022jp.jpg[/IMG][/URL] SONIA [URL="http://img717.imageshack.us/i/soniaf.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/5608/soniaf.jpg[/IMG][/URL] Tu z Sabinką [URL="http://img541.imageshack.us/i/dsc00060.jpg/"][IMG]http://img541.imageshack.us/img541/3479/dsc00060.jpg[/IMG][/URL]
  5. Rozumiem to :) Wiadomo, że są różne osoby. Dlatego też zanim się ktoś u mnie zjawi możecie pytać, co chcecie o mnie wiedzieć :)
  6. Rozmawiałam już z Romką przez telefon :) Mieszkam w Kruszwicy, w domku na spokojnym osiedlu. Mamy ogródek-który będzie królestwem naszej nowej damy. W ogródku, między drzewkami znajduje się ocieplana budka. Oczywiście żadnego łańcucha, cały ogród do dyspozycji :D Mam jeszcze jednego psa-Sonię, również ze schroniska, jest z nami już prawie 12 lat (śpi ze mną w łóżku, ale nie mówcie nikomu:D). W moim pokoju mieszkają jeszcze 4 szynszyle, ale to już inna historia :) Jak pisałam wcześniej 1,5 miesiąca temu odeszła moja podhalanka-Sabinka. Serduszko nie wytrzymało operacji ropomacicza, miała tylko 6 lat... Jeśli chcecie wiedzieć coś więcej-pytajcie :)
  7. [quote name='argusiowa']natalie Bianka jest stworzona do kochania :) a te jej oczęta...można się w nich utopić :)[/QUOTE] Decyzja podjęta :D Jesteśmy na tak :multi:
  8. [quote name='Romka']Sterylizacja na koszt schroniska,koszty transportu do uzgodnienia,kąpiel za darmo u mnie w domu![/QUOTE] Coś czuję dzisiaj będzie poważna rozmowa w domu :D Oj, przez Was zamiast pracować tylko myślę o tej pięknej Damie :)
  9. [quote name='Romka']Bedzie po sterylizacji i nawet po kapieli!Przywiozę osobiście z Mamanabank!A charakter ma cudny co wszyscy potwierdzają![/QUOTE] Muszę jeszcze porozmawiać z rodzinką, chociaż przyznaje, ze już ją pokochałam (mamie tez się bardzo spodobała :multi:). Ile by wyniosły koszty?
  10. Być może już sobie wmawiam różne rzeczy :P Ale czy to przypadek, że na moją Sabinkę zanim do mnie trafiła wołano Bianka? :) Księżniczko, jesteś piękna.
  11. Kruszwica, okolice Inowrocławia...pomiędzy Bydgoszczą, a Toruniem. Ok. 130 km od Łowicza chyba...
  12. Zakochałam się w tej białej księżniczce... Bianka, dlaczego jesteś tak daleko? :(
  13. [FONT=&quot]W ten piątek straciłam 6letnią suczkę podhalana podczas operacji, ale może zacznę od początku. Saba od jakiegoś czasu traciła apetyt, od kilku dni przestała całkowicie jeść. Bardzo dużo piła, zaczęła popuszczać. Była baardzo osłabiona. Postanowiłam wezwać do domu weterynarza. Wysłuchał nas, pomacał brzuch psa, zmierzył temperaturę (40 stopni) i stwierdził, że podejrzewa ropomacicze. Podał jej antybiotyk w zastrzyku w dawce uderzeniowej i coś na zbicie temperatury. Zapisał dalacin 300 który miała dostawać 2 razy dziennie. Powiedział, że jeśli nie będzie poprawy to w piątek mamy się zgłosić na operację. Było coraz gorzej więc w piątek rano pojechaliśmy do lecznicy. Był ten sam lekarz. Badanie USG potwierdziło zaawansowane ropomacicze. Zdecydował o operacji. Nie zrobił żadnych dodatkowych badań, nawet nie osłuchał serduszka, nie zważył psa. Podał ketaminę, chociaż było widać że ma wątpliwości co do dawki (nie znał przecież dokładnej wagi psa). Po ketaminie pies zaczął dziwnie oddychać, zaczęła sapać, wzdychać na co on nie zwrócił uwagi. Po chwili zerwała się ze strachem jakby bardzo ją coś zabolało, ale on tego nie widział bo wyszedł zdejmować innemu psu szwy ;/ Powiedziałam mu o tym, jednak nie było żadnej reakcji. Wtedy podał właściwą narkozę i zabrał psa na stół operacyjny. Kazał zadzwonić za 2 godziny. Okazało się, że pies zmarł. Powiedział, że podczas operacji trzeba było reanimować psa. Pierwsza reanimacja się udała. Po operacji ponownie trzeba było ją reanimować jednak nie udało się. Nie mogę się pogodzić ze stratą przyjaciela. Tym bardziej, że mam wrażenie,że nie wszystko było jak trzeba -choćby brak zważenia psa. Czy uważacie, że lekarz popełnił jakieś błędy? Może dobrał zbyt dużą dawkę narkozy? Słyszałam, że tak osłabionego psa nie powinno się poddawać działaniu ketaminy, a narkoza powinna być wziewna. Czy to prawda? Nie chcę nikogo oskarżać, po prostu chcę poznać prawdę i uchronić się od ewentualnych błędów w przyszłości. Jest mi bez niej tak bardzo źle... Proszę o opinie... [/FONT]
×
×
  • Create New...