Isi
Members-
Posts
13 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Isi
-
[quote name='Murka']Isi, Kawa jest zaczipowana ;) o to dobrze. tak bardzo jej zycze kochajacych opiekunow i domu, najlepiej z ogrodem, gdzie moze sobie pobiegac. trzymam kciuki!:kciuki: taka sliczna i radosna suczka. moja kotka tez sie bala podniesionej reki i pilek rzucanych do zabawy, teraz juz nie. ma bielmo na oku i brakuje jej kawaleczka ucha, pewnie tez cos przeszla, chociaz nie mozna za wiele powiedziec o jej przeszlosci. w schronisku cierpiala na depresje i przestala jesc, ale teraz to biega po mieszkaniu, bawi sie pilkami, przylepka ogromna ale dzikawa i zakochala sie po uszy w moje drugiej kotce auguscie. na poczatku tez sikala na sofe w kuchni, nie wiem dlaczego. sofe wynioslam, bo pranie nie pomoglo ale teraz nie ma zadnych problemow tego typu, wszystko ok juz od dluzszego czasu, wiec Kawa na pewno tez sie przyzwyczai do nowej sytuacji jak znajda sie kochajacy ja ludzie. i nie wiadomo jak bylo w tamtym mieszkaniu w krakowie, bo moze czula, ze cos jest nie tak, ze nie jest akceptowana. i nie wiadomo czy to wogole jest prawda, bo ludzie wymyslaja historie aby nie stracic twarzy jak oddaja zwierzeta z powrotem. tysiac serduszek dla kawy, niech jej przyniosa szczescie.;)
-
przepraszam, chcialam poprawic tekst ale nie moglam zedytowac, tralo wieki i nic z tego, nie wiem dlaczego. wklejam jeszcze raz z korekta. a czy wymagacie od ludzi podpisania umowy adopcyjnej? nie chce sie wtracac, ale tak przegladam strony dogomanii i forum miau i czesto osoby, ktore mowia, ze chca tego psa lub kota i to zaraz, natychmiast i ciagle wydzwaniaja, aby przyspieszyc sprawe etc, zauwazylam, ze zwierzaki takich osob bardzo szybko wracaja z adopcji. a ostatnio to jeszcze czytalam przerazajaca wiadomosc o jakiejs pani bibliotekarce z krakowa, starsza pani, ktora adoptowala natychmiast sunie, bo tak sie w niej zakochala od pierwszego wejrzenia, a zaraz potem okazalo sie ze uspila sunie (sunia miala chyba 10 lat, byla zdrowa przy wydawaniu; potem okazalo sie ze ta pani uspila juz duzo psow, adoptowanych od roznych fundacji, schronisk, chyba chora psychicznie! wiec uwazajcie na taka. jak znajde jeszce to ogloszenie to wkleje. pewnie, ze nie wszyscy sa tacy i trzeba zaufac ludziom, aby ratowanie nastepnych zwierzat bylo mozliwe, ale moze lepiej uwazac i zazadac zaczipowania psa od osoby ADOPTUJACEJ, to wprawdzie kosztuje, ale jezeli ktos mysli na serio o adopcji to na nie bedzie mu szkoda - a dla psa lepiej i dla wlasciciela tez. ja mam kotke ze schroniska, przez forum miau i fundacje z katowic i nie mialam oporow z zaczipowaniem, wrecz przeciwnie. wprawdzie bylo ono potrzebne do przewozu przez granice (chociaz nikt nie sprawdzal ale takie sa przepisy), bo mieszkam w niemczech i musialam wyrobic jej paszport eu ale i tak bym ja zaczipowala. w niemczech mozna tez za darmo zarejestrowac zacziowango psa, w razie czego jak sie zgubi, informowane sa schroniska, lekarze weterynarii, organ. ochrony zwierzat, sluzby miejskie, tasso produkuje plakaty ze zdjeciem i numerem czipa, ktore rozlepiane sa wszedzie, no i szansa na znalezienie jest bardzo duza. kawa jest bardzo ladna i widac, ze to szelma i pelna radosci suczka o wielkim sercu, az sie nie mozna jej oprzec, temu spojrzeniu. napewno znjadzie sie ktos, kto sie w niej naprawde zakocha. moze lepiej poczekac i wybrac kogos, kto naprawde zechce jej poswiecic czas i nie bedzie zalowac pieniedzy na zaczipowanie i moze nawet rejestracje -czy sa mozliwosci bezplatnego rejestrowania zwierzat w polsce? bo mozna przynajmnie przesledzic losy psiakow u nowych wlascicieli, zwlaszcza gdyby sie cos stalo, no i ludzie tez czuje sie bardziej odpowiedzialni jak wiedza, ze nie znikna z pola widzenia razem ze zwierzakiem.
-
a czy wymagacie od ludzi podpisanie umowy adopcyjnej? nie chce sie wtracac, ale tak przegladam strony dogomanii i miau forum i osoby ktore mowia ze chca tego psa lub kota i to zaraz i wyfdzwaniaja aby przyspieszy sprawe etc, zauwazyla ze zwierzaki takich osob bardzo szybko wracaja z adopcji. a ostatnio to jeszcze czytalam przerazajaca wiadomosc o jakiejs pani bibliotekarce z krakowa, starsza pani, ktora adoptowala natychmiast sunie bo tak sie w niej zakochaka od pierwszego wejrzenia a zaraz potem okazalo sie ze uspila sunie (sunia miala chyba 10 lat, byla zdrowa przy wadawaniu; potem okazalo sie ze ta pani uspila juz duzo psow, adoptowanych od fundacji, schronisk, chyba chora psychicznie! pewnie, ze nie wszyscy sa tacy ale moze lepiej uwazac i zazadac zaczipowania psa od osoby ADOPTUJACEJ, to kosztuje ale jezeli ktos mysli na serio na nie bedzie mu szkoda a dla psa lepiej i dla wlasciciela tez. ja mam kotke ze swchroniska, przez forum miau i fundacje z katowic i nie mialam oporow z zaczipowaniem, wrecz przeciwnie. wprawdzie byo potrzebne, bo mieszkam w niemczech i musialam wyrobis paszport eu ale i tak bym ja zaczipowala. w niemczech moze tez za darmo zarejestrowac zacziowango psa, w razie czego jak sie zgubi informowane sa schroniska, lekarze weterynarii, organ. ochrony zwierzat, sluzby miejskie, tasso produkuje plakaty ze zdjecie i numerem czipa, ktore rozlepiane sa wszedzie no i szansa na znalezienie jest bardzo duza. kawa jest bardzo ladna i widac, ze to szelma i pelna radosci suczka, az sie nie mozna jej oprzec, temu spojrzeniu. moze lepiej poczekac i wybrac kogos, kto naprawde zechce jej poswiecic czas, i nie bedzie zalowac pieniedzy na zaczipowanie i moze nawet rejestracje -czy sa mozliwosci bezplatnego rejestrowania? bo mozna przynajmnie przesledzic losy psiakow u nowych wlascicieli, zwlaszcza gdyby sie cos stalo, no i ludzie tez czuje sie bardziej odpowiedzialni jak wiedza, ze nie znikna z pola widzenia razem ze zwierzakiem.
-
[quote name='ewatonieja']schronisko współpracuje z HundehilfePolen[/QUOTE] ah, teraz zauwazylam, niewiasta chyba tez miala na mysli Hundehilfe. HundehilfePolen e.V i Hundefreunde, ich will leben! e.V to dwa rozne stowarzyszenia, obydwa z Niemiec. myslalam,najpierw ze chodzi o to do ktorego ja napisalam, bo byla mowa o bejbi, a oni tam mieli suczeke o takim imieniu na stronie, mala, kudlata, ciemna, tez z polski ale pewnie imie to samo. trzymam kciuki za pieska, jego zdrowie, poprawe czucia w tylnych nozkach i za szybkie znalezienie domu tymczasowego! ;)
-
[quote name='Niewiasta_21']My takze współpracujemy z niemiecką fundacją i nasze schronisko takze. Spokojnie moge psa podesłac,ale zeby to zrobic to trzeba o psie wszystkio wiedziec. Do Hundehilfe pojechało juz kilka psów z takimi problemami. Chociazby Bejbi czy sunia z pabianickiego schroniska,która dostała w niemczech wózek.[/QUOTE] Ok, jak napisala Niewiasta istnieje juz kontakt ze stowarzyszeniem „Hundefreunde, ich will leben!”. Rozumiem wiec, ze najwiekszym problemem w tej chwili to znalezienie domu tymczasowego dla pieska w Polsce i osoby, która moglaby poswiecic mu duzo czasu na rehabilitacje i leczenie oraz wyjasnienie stanu jego zdrowia. Moja forma pomocy, o która zostalam poproszona było napisanie do stowarzyszenia Hundefreunde, w piątek wyslalam majla do pani Stein, ale bez dokladniejszych informacji na temat stanu zdrowia pieska, bo nie wiedzialam jakie sa wyniki badan, tylko to co coolcathy napisala na forum miau. Jeżeli pani Stein odpisze, przekaze wam wiadomosc, ale mysle, ze skoro Niewiasta ma kontakt z ta fundacja i już im przekazywala psy o podobnej historii, to na pewno jest to lepszy kontakt do tej fundacji niż mój, bo mój ograniczal się tylko do wymiany majli z pania Stein i finansowej pomocy, co do wyjazdu niektórych pieskow z Wroclawia. Dlatego mysle, ze moje zadanie na tym polu jest zakonczone, chyba, ze bylaby potrzebna pomoc ze względu na znajomosc jezyka, natomist mozliwosci ewentualnego przekazania pieska tej fundacji pozostawiam Niewiascie. Ciesze się, ze kontakty do fundacji już istneja i dzieki temu ta sprawa jest latwiejsza niż myslalam. Znalazlam link do jeszcze innego stowarzyszenia, dzialajacemu za granicami Niemiec, podaje na wypadek, gdyby w przyszlosci mogl się przydac: [URL]http://www.pfotenhilfe-europa.eu/[/URL] przeprowadzane sa w tej chwili projekty na Wegrzech (projekt izby lekarzy weterynarzy dla bezdomnych psow, chodzi miedzy innymi o przksztalcenie dotychczasowych cel smierci w schroniska, panstowowe kastracje, obowiazek rejestrowania zwierzat, wyklady w szkolach na temat obchodzenia się ze zwierzetami, pomoc bezdomnym zwierzetom itd. – wiecej informacji na stronie pod haslem projekte.) Na stronie znajduje się raport o sytuacji psow w Polsce i schroniskach w Polsce: [URL]http://www.pfotenhilfe-europa.eu/polen.html[/URL] sa tez zwierzeta do adopcji z domow tymczasowych w Niemczech, czesc zwierzat pochodzi z Grecji i z Wegier. A tutaj sa cele stowarzyszenia podane na stronie: -panstwowe programy kastracji -stworzenie przepisow ochrony zwierzat na terenie Uni, respektowanych we wszystkich panstwach Uni oraz wprowadzenia ich w zycie -zastosowanie prawa karnego w przypadkach znecania się nad zwierzetami i sodomii, konsekwencje prawne -przekasztalcanie stacji smierci w schroniska dla zwierzat -zezwolenie na prace dla weterynarzy w calej Uni -stworzenie obrazu zawodu „pilegniarz zwierzat, opiekun zwierzat” przez odpowiednie wyksztalcenie -praca majaca na celu uswiadomienie i uwrazliwienie obywateli dotknietych panstw na sytuacje zwierzat Jezeli sa wam potrzebne lub przydalyby sie tego typu informacje o stowarzyszeniach w Niemczech, to moge wyszukac w Internecie i przejrzec strony oraz przetlumaczyc cele i informacje o projektach. Moglabym je przeslac w formacie np. word na adres e-mail ruru (jeżeli się na to zgodzi, ale chyba tak), lub schroniska w Lodzi lub na inny podany przez was adres, aby nie zabierac wam miejsca na stronie na te informacje.
-
musze przyznac, ze dopiero od 5 minut znam sprawe, nie przesledzilam caklego watku, poczatke, o Ewie B i pijanym opiekunie biegajacym z siekiera, naprawde w takich wypadkach informowalabym miedzynarodowe organizacje. ale przesledze jeszcze watek, bo mnie zatkalo, jak zaczelam czytac.
-
[url]http://www.peta.de/[/url] to adres, naprawde jezeli sa dowody i przeciko tej pani toczy sie postepowanie karne i takie to schronisko, naglosnic sprawe! nie tylko na cala polske ale na cala europe. przeslac materialy to chyba nie problem, ktos musialby zredagowac tekst petycji.
-
[quote name='Isadora7']Cytuje z innego watku:[/QUOTE] a gdyby tak zebrac posiadane materiaialy, zdjecia, film, opisac sytuacje, przetlumaczyc na angielski i niemiecki i iwyslac to do PETA? a potem zrobic petycje, puscic ja w obieg po Eu8ropie i zbierajac podpisy bombardowac nimi urzedy? ino nie weim kogo, odpowiedzialne za to wladze, ztak nagloscic sprawe aby stala sie miedzynarodowynm skandalem? przypadkiem weszlam na te strone, bo dopiero od wczoraj jestem na stronach dogomanii i wlasciwie w sprawie konkretnego pieska ale jak to czytam to wlosy staja mi deba. zaraz podam niemiecka strone PETA, musze poszkac.
-
ach nie wiedzialam, no to juz duzo lepsza sytuacja, jezeli wy tez wspolpracujecie, ale dlaczego nie ma dostatecznej i dokladnej informacji na temat zdrowia pieska? nie udzielono jej? kto udziela takiej informacji lekarz czy schronisko? moze nalezy sie do nich zwrocic oficjalnie? nie wiem, nie mam doswiadczenia w tych sprawach, ale minelo juz przeciez tyle dni od kiedy piesek jest w schronisku i zostal zrobiony RTG, dlaczego nie ma przeplywu informacji? czy musza zostac zrobione dalsze badania?
-
tutaj jrszcze kink do strony fundacji o ktorej juz wspomnialam i do ktorej napisalam. to jest link do psow ze schroniska z wroclawie, ktore beda zabrane do niemiec po znalezieniu sponsorow oplacajacych paszport eu, kastracje, ewentualne szczepienie, transport, z reguly trwa to miesiac, poltora a potem psy sa zabierane do domow tymczasowych lub miejs w zaprzajaznionych organizacjach ochrony zwierzat (do momentu znalezienia domow stalych) lub czasem od razu do domow stalych, w ciagu ostatnich trzech miesiecy ponad 50 psow zostalo zabranych do niemiec, najczesciej stare, slepe, te ktore od dawna zamieszkiwaly schronisko i byly zagrozone uspieniem, te ktore sa bardzo przestraszone i rezygnuja, slabe i zdominowane przez silniejsze w grupie itd. [url]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/156.html[/url] te obecne na stronie jeszcze sa w schronisku, zdjecia pojawily sie wczoraj, wiec do momentu zabrania minie troche czasu, moze miesiac, poltora. wlasciwie nie jest to fundacja ale stowarzyszenie 8formy prawne w roznicy nazw nie sa mi jasne, ale Verein to stowarzyszenie i nazywa sie (hundefreunde, ich will leben! przyjaciele psow, ja chce zyc!). wczesniej ratowali psy z cel smierci na Wegrzech ale teraz pomagaja dwom polskich schroniskom, we Wroclawiu zabierajac psy i w jeleniej gorze zabierajac psy ale tez wspomagajac finansowa (kastracje, budowa dachu nad wybiegami dla psow, budowa nowych boksow, planowana jest zbiorka pieniedzy na wyposazenie gabinetu lekarskiego, stworzenie izolatki dla chorych psow lub psow po kastracji ktore musza dojsc do siebie, pomieszczen na kwarantanne, polepszenie opieki lekarskiej, znalezienie sposorow cele medychne, szczepienia- bo psy szczepione tylko przeciw wsciekliznie). schronisko w jeleniej gorze bylo okropne (chociaz to TOZ), bardzo duzo zagryzien, psy zamarzaly w zimie, przepelnione, kwarantanna w malej metalowej klatkce na zewnatrz schroniska, weterynarz nie chcial kastrowac, powiedzial ze sie nie oplaca i tak zostana zagryzione itd. kontakt do fundacji niemieckiej znalazla osoba, ktora nie mogla zniesc warunkow panujacych w schronisku, zapomnialam imie ale jest wymieniona na stronie stowarzyszenia, Arcimowicz chyba nazwisko). udalo sie i w tej chwili to stowarzyszenie zajelo sie polepszeniem warunkow bytu psow w schronisku i odbieraniem psow, nie majacych szansy na adopcje, takze we Wroclawiu ze wzgledu na przepelnienie schroniska zmuszajace personel do usypiania zwierzat, teraz nie musza usypiac bo psy sa zabierane. dla jeleniej gory sa w tej chwili szukani w niemczech sponsorzy na transort i opieke medyczna dla psow, w tym dla jednego, ktory nie moze wyjechac, bo nie mialyby szansy na przetrzymanie podrozy do niemiec, taki chory. stowarzyszenie chce go zabrac do kliniki. [url]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/24.htm[/url] nie weim na ile to stowarzyszenie zdecyduje sie na pomoc gdzie indziej, schroniska w jeleniej gorze i wroclawiu to konkretne projekty, na ktore zbierane sa piniadze, wszystko jest uzgadniane na posiedzeniach ale moze udaloby sie ich przekonac o pomocy dla tego pieska gdyby byla mozliwosc udzieleina inforamci co do faktycznego stanu jego zdrowia.
-
a tutaj jeszcze link do psow, dla ktorych stowarzyszenie znalazlo domy stale w niemczech: [url]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/13.html[/url] i do newsow, bo kazdego miesiaca sa znajdywane domy stale dla psow: np. 11 psow znalazlo DS ostatnio 27.02.10 a dwa tygodnie wczesniej 8 psow itd, Glückshunde (psy szczesliwe, te ktore maja dom staly) [url]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/3.html[/url] poniewaz na terenie nimiec dziala wiecej stowarzyszen, fundacji, organizacji ratujacych zwierzeta ze schronisk innych panstw eu lub z cel smiercia (perrera w Hiszpanii, Bulgaria, Wegry itd), mozna byloby sprobowac poszukac dalszych kontaktow dla tego pieska czy moze nawet dla schroniska w lodzi? taki to moj pomysl, sprobowac mozna nie zaszkodzi. czy wsrod was jest osoba mowiaca po niemiecku? czasem wystarcza tez angielski ale niemiecki lepiej, gdyby ewentualnie ktos z niemiec zaninteesowalby sie pomoca. ja tez moge pomoc ale mieszkam daleko i nie jestem na bierzaco.
-
tutaj jrszcze kink do strony fundacji o ktorej juz wspomnialam i do ktorej napisalam. to jest link do psow ze schroniska z wroclawie, ktore beda zabrane do niemiec po znalezieniu sponsorow oplacajacych paszport eu, kastracje, ewentualne szczepienie, transport, z reguly trwa to miesiac, poltora a potem psy sa zabierane do domow tymczasowych lub miejs w zaprzajaznionych organizacjach ochrony zwierzat (do momentu znalezienia domow stalych) lub czasem od razu do domow stalych, w ciagu ostatnich trzech miesiecy ponad 50 psow zostalo zabranych do niemiec, najczesciej stare, slepe, te ktore od dawna zamieszkiwaly schronisko i byly zagrozone uspieniem, te ktore sa bardzo przestraszone i rezygnuja, slabe i zdominowane przez silniejsze w grupie itd. [url]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/156.html[/url] te obecne na stronie jeszcze sa w schronisku, zdjecia pojawily sie wczoraj, wiec do momentu zabrania minie troche czasu, moze miesiac, poltora. wlasciwie nie jest to fundacja ale stowarzyszenie 8formy prawne w roznicy nazw nie sa mi jasne, ale Verein to stowarzyszenie i nazywa sie (hundefreunde, ich will leben! przyjaciele psow, ja chce zyc!). wczesniej ratowali psy z cel smierci na Wegrzech ale teraz pomagaja dwom polskich schroniskom, we Wroclawiu zabierajac psy i w jeleniej gorze zabierajac psy ale tez wspomagajac finansowa (kastracje, budowa dachu nad wybiegami dla psow, budowa nowych boksow, planowana jest zbiorka pieniedzy na wyposazenie gabinetu lekarskiego, stworzenie izolatki dla chorych psow lub psow po kastracji ktore musza dojsc do siebie, pomieszczen na kwarantanne, polepszenie opieki lekarskiej, znalezienie sposorow cele medychne, szczepienia- bo psy szczepione tylko przeciw wsciekliznie). schronisko w jeleniej gorze bylo okropne (chociaz to TOZ), bardzo duzo zagryzien, psy zamarzaly w zimie, przepelnione, kwarantanna w malej metalowej klatkce na zewnatrz schroniska, weterynarz nie chcial kastrowac, powiedzial ze sie nie oplaca i tak zostana zagryzione itd. kontakt do fundacji niemieckiej znalazla osoba, ktora nie mogla zniesc warunkow panujacych w schronisku, zapomnialam imie ale jest wymieniona na stronie stowarzyszenia, Arcimowicz chyba nazwisko). udalo sie i w tej chwili to stowarzyszenie zajelo sie polepszeniem warunkow bytu psow w schronisku i odbieraniem psow, nie majacych szansy na adopcje, takze we Wroclawiu ze wzgledu na przepelnienie schroniska zmuszajace personel do usypiania zwierzat, teraz nie musza usypiac bo psy sa zabierane. dla jeleniej gory sa w tej chwili szukani w niemczech sponsorzy na transort i opieke medyczna dla psow, w tym dla jednego, ktory nie moze wyjechac, bo nie mialyby szansy na przetrzymanie podrozy do niemiec, taki chory. stowarzyszenie chce go zabrac do kliniki. [url]http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/24.htm[/url] nie weim na ile to stowarzyszenie zdecyduje sie na pomoc gdzie indziej, schroniska w jeleniej gorze i wroclawiu to konkretne projekty, na ktore zbierane sa piniadze, wszystko jest uzgadniane na posiedzeniach ale moze udaloby sie ich przekonac o pomocy dla tego pieska gdyby byla mozliwosc udzieleina inforamci co do faktycznego stanu jego zdrowia.
-
[quote name='Aska25']Karola, ale to ktos musi tego psiaka wyadoptowac. w warunkach schroniskowych to niewykonalne ... Jutro bede w schronisku, ale po 14, wiec jak kociarnia bedzie jeszcze otwarta i da sie zrobic foty lub jakis filmik nagrac, to to zrobie ....[/QUOTE] jedna z wolnotariuszek zajmujacych sie kotami, ruru przeslala mi majla z informacja o piesku i prosba o napisanie do niemieckiej fundacji, ktora ratuje psy ze schronisk we wroclawiu i jeleniej gorze. napisalam, ale mialam bardzo malo konkretnych informacji, tyle ze ma czucie w lapkach i ogonku i kregoslup podobno zlamany. nie wiem czy szybko dostane odpowiedz, ale moglabym za pomoca google i yahoo poszukac dalszych fundacji i organizacji na terenie niemiec, moze ktoras z nich zainteresowal by los pieska. jednak potrzebne mi sa dokladne informacje na temat stanu zdrowia, rokowan i jakiego rodzaju pomoc jest potrzebna, znam niemiecki wiec nie byloby dla mnie problemem poszukac i napisac. ale dom tymczasowy dla pieska w niemczech to nie takie proste, musialby miec szczepienie przeciw wsciekliznie, minimum miesiac od daty zaszczepienia potrzeba by wjazd byl mozliwy, a nie wiem czy mozna byloby go w tym stanie wogole zaszczepic. sprobuje znalezc, bo juz kiedys widziala strony w internecie z pieskami ktore mialy wozki, bo ich tylne nozki byla bezwladne, ale nie jestem pewna czy zapisalam w komputerze i czy w domu czy w pracy. jutro poszukam. na stronie forum miau ruru pisze o pani izie z niemiec, chodzi o mnie. no wiec nie wiem, gdyby ktos sie zajal pieskiem i wyciagnal go ze schroniska moze istnialaby szansa znalezienia pomocy w niemczech ale takie szukanie napewno potrwa. kolo pszczyny jest przystan ocalenie, tam sa rowniz psy, moze oni mogliby tymczasowo zajac sie pieskiem, tylko nie wiem czy tam sa lekarze weterynarze zajmujacy sie takimi skomplikowanymi sprawami jak zlamanie kregoslupa.