Jump to content
Dogomania

BasiaScotch

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BasiaScotch

  1. Hej, co do budy to do niej nie wchodzi na pewno, jest to nie tylko opinia moja ale i p. Krzyśka - jego opiekuna. Rozmawiałam przed chwila z jedna dzieczyna z Chelma, ktora trafila na Jozika przez Allegro. Bardzo chcialaby go wziac, bo juz briardke, jest pelna zapalu i dobrych checi, ale nie wie, czy leczenie oka nie przerosnie jej finansowo. Rozmawialam z dwoma weterynarzami, zaden nie chcial nawet przypuszczac ile leczenie moze kosztowac, nic dziwnego, przeciez nie wiadomo do konca w jakim jest stanie itp. Jak bede jutro brala Joziego na spacer postaram sie dostac do weta i porozmawiac z nim o leczeniu i o mozliwosci kontynuowania go w Chelmie. Moze w tamtejszym schronisku dziewczyna dostalaby jakas znizke? Jesli chodzi o warunki mieszkalne to mieszka w bloku, z dwojka dzieci, kotem, psem i chyba mezem :), niedaleko ma park i las, dodatkowo jakas dzialke za miastem. Od wiosny chcialaby wziac Joziego na szkolenie.
  2. Jesteśmy umówieni na 13, wydaje mi się, że uda nam się z Ames być troche wczesniej.
  3. Ciesze sie z wizyyt u Kielbowicza, bo wyjasnil nadmierne pobudzenie Jożika. Powiedzial, ze cisnienie w tym oku jest tak duze i bol tak silny, ze pies po prostu sie miota, a w miare postepu leczenia bedzie coraz spokojniejszy. Poki co prawdopodobnie bedzie musial dostawac jakies srodki uspakajajace. Trzymajcie kciuki za jutro :)
  4. Ma zapalenie błony naczyniowej oka - prawdopodobnie od uderzenia :( Yuki, ja mam pozwolenie na branie go na spacery poza teren schronika, stad tez moje z nim weekendowe wycieczki za miasto :) Ale jutro prawdopodobnie tylko na ten skwerek kola schroniska pojdziemy, chyba ze beda chcieli dalej, to do parku poludniowego.
  5. Będą, mam nadzieję, że go adoptują. Jestesmy umowieni, ze pojdziemy z Jozim na spacer, bo chca go troche poznac, a pozniej zdecyduja.
  6. Byłam dzisiaj z Jożikiem u okulisty, okazało się, że leczenie może potrwać pare miesięcy i niewiadomo jakie przyniesie skutki, bo oko jest w złym stanie. Dr Kiełbowicz powiedzial, ze musi byc leczony zewnetrznie i wewnetrznie, oprocz tego kolniez i ogolona glowa. Mam nadzieje, ze to nie zniecheci jego potencjalnej rodziny...
  7. Ja sie ciesze, ze nie maja nic przeciwko wizytom poadopcyjnych. Przywiazalam sie do kudlacza przez te pare miesiecy i ciezko byloby sie tak po prostu odciac. Mam nadzieje, ze w sobote utwierdza sie tylko w swoim wyborze :)
  8. Nie zapytalysmy o taka sytuacje... Ale uprzedzilysmy ich, ze pies jest pelen energii i czasami moze poszalec, wygladali na przygotowanych na taka ewentualnosc. Wiesz, mi sie zdarzylo zostawic Jożika przez chwile samego w domu i jak wrocilam to bylo wszystko ok, nic nie zdemolowal, nie wygladal na zestresowanego. Co prawda to byla ok. 10-15 minut i nie mial wielkiej powierzchni do szalenstw, ale moze to tez jakas wskazowka? Ta suczka, ktora maja miala na poczatku problemy z adaptacja, bala sie ludzi, trzeba bylo ja dlugo oswajac - nie przestraszylo ich to. Wydaje mi sie, ze teraz tez licza sie z tym, ze to jest pies, z ktorym trzeba troche popracowac.
  9. Bylysmy z Ames na wizycie przedadopcyjnej. Pierwszy raz bylam na takiej, wiec po prostu opisze wrazenia, a Wy wylowicie mam nadzieje istotne szczegoly :) Gdy weszlysmy przywitala nas prawie cala rodzina - rodzice, dwojka dzieci i przestraszona pieska. Okazalo sie, ze pani jest milosniczka dlugowlosych pieskow, "od zawsze" miala PONy, a teraz zastanawiali sie z mezem nad briardem. Wklepala wiec "briard" w allegro i wyskoczyl jej Jożik. Wzruszyla sie, gdy opowiedzialysmy jego historie, nie przestraszyla jej wizja przemywania i zakraplania oczu, ani tez czesania. Suczke czesze codziennie, dba o higiene jej uszu, wydaje sie taka "swiadoma" wlascicielka. Odnioslam wrazenie, ze sa juz na Jożiego zdecydowani, nie straszna byla im wizja czesania go, kapieli, nauki chodzenia na smyczy... Ale przekonamy sie o wszystkim w sobote, bo wtedy umowilismy sie w schronisku. Zgodzili sie na wizyty poadopcyjne, byli nawet dosyc entuzjastycznie do tego nastawieni. Ogrodek przy domu jest niewielki, ale wokol jest duzo pol wiec sa tereny rekreacyjne :) I dobrze, ze maja psa, Jożi bedzie mial od kogo sie uczyc. Tematu pewnie nie wyczerpalam, wiec piszcie jak macie pytania :)
  10. Moj nr telefonu 501-120-702, mail: [email][email protected][/email]. Zaieram Jożika w tym tygodniu do okulisty, może uda się chociaż wstępnie stwierdzić, czy oko będzie do wyleczenia.
  11. Witam wszystkich, dołączam się do wątku, gdyż to ja znalazłam Jożika, sprostuje na początek, że wcale nie był przywiązany do drzewa tylko leżał na poboczu. Jestem początkującą z psami kociarą więc nie będę zabierać głosu w fachowych kwestiach, ale może będę mogła jakoś pomóc z racji, że znam pieska dość dobrze, mam wiele jego zdjęć (również przed obcięciem kudłów) i ogólnie bardzo mi zależy, żeby znalazł dom. Ogłoszenia proszę z kontaktem do mnie, ponieważ czuję się za niego odpowiedzialna i wolałabym wiedzieć, co i jak. Pozdrawiam :)
×
×
  • Create New...