żarcia nie broni, zabawek też nie bo nawet się nimi nie bawi. Broni głównie rzecz które powiązane są ze mną. Plecak, ciuchy itp... Dziś znów warknęła na mamę, która chciała zabrać torbę z zakupami... na których byłam ja :P Jeszcze się wylizuje, jęczy gdy nie wpuszczam jej do pokoju. Gdy nie ma mnie w domu jest podobnie. Nie wiem, jak to będzie wyglądać w weekend. Wyjeżdżam do babci i jednak nie biorę psów..