Wiosna w Krakowie? Oby!
Dzis zawitalo do Krakowa slonce wraz z 20stopniowa temperetura i oby tak jak najdluzej!
Dzieki temu odrazu przyjemniej bylo wystawic z Finim nos za drzwi.
Finiasek i ja od poczatku marca uczestniczymy w zajeciach w naszej Krakowskiej szkole (alteri.pl)
i nauczylismy sie juz bardzo duzo,min.:
*jak siadac i warowac
*jak chodzic przy nodze
*jak targetowac (dotykac dziwnego patyka z dziwnie kolorowa koncowka)
oraz wiele innych...
Zeby nie bylo tak latwo to w czwartek mamy sprawdzian naszych umiejetnosci czyli egzamin.
Troche sie stresujemy ale postaramy sie podejsc do tego na 'luzie'.
Dzis z okazji pieknej pogody postanowilam zaryzykowac i spuscic Finiego ze smyczy na spacerze.
Balam sie ze popedzi za czyms ale byl bardzo grzeczny i jestem z niego szczerze dumna.
Pieknie przychodzil na gwizd i nie oddalal sie.Nawet nie udalo mu sie wpasc do Wisly mimo jego szczerych checi.
Finiacz byl ostatnio bardzo zszokowany.Odkiedy pojawil sie w domu talerze omijaly zasieg jego pyska oraz on omijal ich zasieg gdyz pancia ewidentnie nakazala trzymania sie z daleka od nich.Na talerzach znajdowaly sie zawsze nieziemskie zapachy roznolakich potraw jak i one same.Tym razem bylo inaczej.
Wyszlismy z Pancia na podworko.Ja jak zwykle zalatwilem swoje potrzeby i podbieglem do panci z checia zabawy pileczka jak to zazwyczaj mielismy w zwyczaju.Ku mojemu zaskoczeniu Pancia nie trzymala pileczki lecz dziwny plastikowy talerz.Poprostu SZOK.Jak to? Gdzie pilka? O co chodzi?
Nagle zaczela sie rzucac z tym czyms na wszystkie strony,podrzucac,lapac i rozne dziwne rzeczy.Pomyslalem ze moze to jakas choroba,opetanie.Nie!.Rzucilem sie na pomoc i odebralem jej dziwny plastikowy talerz.Ona jakby sier ucieszyla i powiedziala "Dobrze Fini'.Hmm...no tak tez bym sie cieszyl jak ktos by mi uratowal zycie.Lecz ona zabrala to cos znow i znow dzialo sie to samo.Po paru razach zrozumialem.To nie jest zadna choroba czy opetanie.To poprostu nowa zabawka.Mozna sie swietnie nia bawic.A jak lata!Phi! Pilka to nic w porownaniu z tym.
W skrocie mowiac zaczynamy bawic sie w freesbe :)
Zobaczymy jak nam to pojdzie.
Jak narazie lapiemy i rollujemy.
No i o agility (skakaniu przez plotki) tez nie zapominamy.Skaczemy,skaczemy.Ile sil.
Lecz nie zapominamy tez o wspolych 'ludzkich sportach' jak wspolna jazda na rolkach czy hulajnodze.
Pozdrawiamy
Finnigan i Jagoda :)