Jump to content
Dogomania

Finnigan

Members
  • Posts

    155
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Finnigan

  1. Wiosna w Krakowie? Oby! Dzis zawitalo do Krakowa slonce wraz z 20stopniowa temperetura i oby tak jak najdluzej! Dzieki temu odrazu przyjemniej bylo wystawic z Finim nos za drzwi. Finiasek i ja od poczatku marca uczestniczymy w zajeciach w naszej Krakowskiej szkole (alteri.pl) i nauczylismy sie juz bardzo duzo,min.: *jak siadac i warowac *jak chodzic przy nodze *jak targetowac (dotykac dziwnego patyka z dziwnie kolorowa koncowka) oraz wiele innych... Zeby nie bylo tak latwo to w czwartek mamy sprawdzian naszych umiejetnosci czyli egzamin. Troche sie stresujemy ale postaramy sie podejsc do tego na 'luzie'. Dzis z okazji pieknej pogody postanowilam zaryzykowac i spuscic Finiego ze smyczy na spacerze. Balam sie ze popedzi za czyms ale byl bardzo grzeczny i jestem z niego szczerze dumna. Pieknie przychodzil na gwizd i nie oddalal sie.Nawet nie udalo mu sie wpasc do Wisly mimo jego szczerych checi. Finiacz byl ostatnio bardzo zszokowany.Odkiedy pojawil sie w domu talerze omijaly zasieg jego pyska oraz on omijal ich zasieg gdyz pancia ewidentnie nakazala trzymania sie z daleka od nich.Na talerzach znajdowaly sie zawsze nieziemskie zapachy roznolakich potraw jak i one same.Tym razem bylo inaczej. Wyszlismy z Pancia na podworko.Ja jak zwykle zalatwilem swoje potrzeby i podbieglem do panci z checia zabawy pileczka jak to zazwyczaj mielismy w zwyczaju.Ku mojemu zaskoczeniu Pancia nie trzymala pileczki lecz dziwny plastikowy talerz.Poprostu SZOK.Jak to? Gdzie pilka? O co chodzi? Nagle zaczela sie rzucac z tym czyms na wszystkie strony,podrzucac,lapac i rozne dziwne rzeczy.Pomyslalem ze moze to jakas choroba,opetanie.Nie!.Rzucilem sie na pomoc i odebralem jej dziwny plastikowy talerz.Ona jakby sier ucieszyla i powiedziala "Dobrze Fini'.Hmm...no tak tez bym sie cieszyl jak ktos by mi uratowal zycie.Lecz ona zabrala to cos znow i znow dzialo sie to samo.Po paru razach zrozumialem.To nie jest zadna choroba czy opetanie.To poprostu nowa zabawka.Mozna sie swietnie nia bawic.A jak lata!Phi! Pilka to nic w porownaniu z tym. W skrocie mowiac zaczynamy bawic sie w freesbe :) Zobaczymy jak nam to pojdzie. Jak narazie lapiemy i rollujemy. No i o agility (skakaniu przez plotki) tez nie zapominamy.Skaczemy,skaczemy.Ile sil. Lecz nie zapominamy tez o wspolych 'ludzkich sportach' jak wspolna jazda na rolkach czy hulajnodze. Pozdrawiamy Finnigan i Jagoda :)
  2. Fini zimowo. kolejne fotki [url]http://www.garnek.pl/finniga[/url]
  3. Chcielibysmy sie pochwalic ze kiedy Fini byl u fryjzera zrobiono mu sesje zdjeciowa gdyz wszyskich zauroczyl. Fini reklamuje jeden z produktow Karuska :) [url]http://karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=7372&action=prod[/url]
  4. [URL="http://www.garnek.pl/finniga/8709223"] [/URL]
  5. Niemoge niestety dodawać tu fotek.Więc zapraszam do mojego albumu.Jest tam mój kot i Fini. [url]http://www.garnek.pl/finniga/8709223[/url]
  6. Co u nas? Finnigan okazał się jeszcze mądrzejszy (jeśli to możliwe). Nauczyliśmy się już jak siadać i warować na komendę. Jeśli chodzi o ciągnięcie na smyczy zdarza się to sporadycznie. Bardzo zakumplował się z kotem. Kot tez jest przeszczęśliwy gdyż drugi pies nie lubiał się z nim bawić i spać. Fini zaskoczył mnie bardzo ostatnio. W ramach poznawania świata udaliśmy się do znajomych na małą herbatkę. Pokonaliśmy schody i dotarliśmy na szczyt kamienicy. Weszliśmy do srodka ,spuściłam Finiego ze smyczki żeby zapoznał się z otoczeniem a sama odłożyłam rzeczy (smycz,buty,saszetke ze smaczkami) w przedpokoju. Gdy Finnigan zapoznał się z otoczeniem usiedliśmy w pokoju. Fini ładnie lezał .Po chwili stwierdził ze cos jest nie tak i zniknoł w innym pokoju. Poczekałam chwile i po chwili ujzałam go wracającego z moim butem. Przyszedł i dal mi go do reki .Nie znałam go od tej strony. Znałam psy które brały sobie różne przedmioty i odchodziły sobie je ‘pomiędlić’. Zaraz po pierwszym bucie dotarł do mnie drugi,później smycz i saszetka. Gdy wszystko było już na miejscu Fini mógł iść spać przy nogach pańci. Po wizycie u znajomych udaliśmy się do pobliskiej knajpki. Jak zawsze w sródmieściu nie brak było tam ludzi.Wszędzie dym papierosowy,głośno i w ogóle masakra.Przy stoliku Fini po krótkiej ocenie sytuacji schował się pod stolik i poszedł spać. Wróciliśmy do domu relaksującym spacerem nad Wisłą. I tak właśnie się nam wiedzie.Fini jest bardzo grzeczny i cuuuudowny.
  7. Witam, jestem najszczesliwsza na swiecie wlascicielka Finnigana.Moze wstyd sie przyznac ale pierwsza noc spedzil ze mna w lozku.(hihi) Dziekuje wszystkim ktorzy pomagli Finiemu.W miare mozliwosci wstawie nasze zdjecia.
×
×
  • Create New...