A czy on ma coś z nóżkami/kręgosłupem? Bo tak jakoś dziwnie siedzi na tym jednym zdjęciu.
Co do zębów, to mój jamnior jak do mnie trafił, to od razu się kwalifikował na usuwanie kamienia. Miał wtedy 13lat, poszliśmy do weta, miał robione ekg i dostał leki na ustabilizowanie pracy serca. Reszta badań była mniej więcej w porządku. Bezpieczniejsza narkoza wziewna, ale teoretycznie - rurkę z gazem można szybko usunąć z tchawicy, ale żeby ją wprowadzić i tak trzeba psu podać "głupiego jasia". No i chyba mniejsze doświadczenie wetów z tą narkozą. Moi weci powiedzieli, że mogą tak dobrać narkozę dożylną, że zagrożenie będzie minimalne. I rzeczywiście, jamnior dostał narkozę dożylną, wyczyszczono kamień i usunięto żeberko (!) wbite w podniebienie :shake: Po godzinie piesio już był wybudzony, w domu trochę jeszcze podsypiał, ale wszystko było w porządku i od razu chętniej jadł.