Mikolaj
Members-
Posts
9 -
Joined
-
Last visited
Mikolaj's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Boj vel Biszkopt. Cierpień już wystarczy! MA DOM
Mikolaj replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Witam, W zasadzie to nie padła diagnoza pt.padaczka.Po kilkukrotnym opisywnaiu objawów pani...(no właśnie w zasadzie to nawet nie wiem kim ta osoba była.Na drzwiach gabinetu weterynaryjnego,które współpracuje ze schroniskiem widniało imię i nazwisko lekarza płci męskiej,a gdy wchodziłem z psem do gabinetu,to ten mężczyzna robił swoje,albo gdzieś się śpieszył,a moje obserwacje wysłuchiwała młoda kobieta.Mniemam,że była to,albo stażystka,albo osoba świeżo po studiach.Widziałem,że błądziła w myślach oceniając stan zdrowia psa,a hipotezy były rozmyte i bazowały na prawdopodobieństwie.) Wracając do tematu to podobno wyniki krwi wyłącznie pozwalały na podanie tego,co też zrobiono. Chcialbym jeszcze coś napisać. Nie było mi łatwo rozstać się z bojem. Przeciągałem ten moment, bo wierzyłem, że coś jeszcze uda się zrobić. Nie będe pisał dosłownie,ale rzadko płaczę, a po oddaniu psa płakałem chyba 10minut. Nie jestem weterynarzem,ale psychologiem i powiem,że według mnie pozostawienie psa,który w niekontrolowany sposób wydala kał i robi to w dwupokojowym mieszkaniu,gdzie moja 8-miesięczna córka przemieszcza się w chodziku łapiąc po drodze wszystko i wsadzając do buzi, byłoby dowodem na stwarzanie sytuacji potencjalnie niebezpiecznych,dla jej zdrowia.Każdy zapewne z was wie,co jest w kale psa. Ja nie mam do nikogo pretensji,że nie powiedziano mi o dolegliwościach psa przed podjęciam dacyzji o adopcji.Domyślam sie również,że część osób adoptujących psy pozostawia je lub zwraca bez podania racjonalnej przyczyny. Wydaje mi się,że jeżeli schronisko chce znaleźć domy,dla wszytkich psów i chce zminimalizować do zera ilość zwracanych,lub porzucanych piesków,to musi się skupić na behawioryźmie,każdego z nich.Dlaczego tak myślę? Napiszę co usłyszałem,od pracownika schroniska i co mógłbym usłyszeć jeżeli w schronisku byłby psycholog,dla zwierząt. 1.Co usłyszałem,na pytanie - co się działo z tym pieskiem: Odp pracownika schroniska -a czy słyszał pan o tej historii,jak to facet maltretował psa:-(.Pies był w szoku jak do nas trafił.Miał zaciśniętą obrożę na szyji i panicznie się bał.Teraz jest już z nim lepiej.Wolontariusze wychodzą z nim na spacery,jest grzeczny,spokojny,nie gryzie. 2.A teraz co usłyszałbym,gdyby weterynarz wraz z psychologiem zajmującym się behawioryzmem u zwierząt współpracowali ze schroniskiem: Piesek ma podejrzenie padaczki co objawia się niekontrolowanych wydalaniem kału i moczu.Miewa ataki i aby mu pomóc będzie trzeba zakupywać leki najprawdopodobniej do końca jego życia.Piesek ma chorobę lokomocyjną.Nie wolno zostawiać go w domu nawet na chwilę,gdyż panicznie się boi i w takich sytuacjach demoluje to co jest w jego zasięgu.Musicie państwo wiedzieć,że skoro mieszkają państwo w bloku to będziecie musieli wszędzie zabierać się z psem,ale wyłącznie na pieszo,gdyż choroba lokomocyjna nie pozwala na jazdę samochodem.Jeżeli będziecie państwo chcieli udać się za miasto,na wakacje,itd to należy zapewnić pieskowi tymczasowego opiekuna,gdyż Boj nie bedzie mógł się z wami zabrać. Ja usłyszałem to co jest w ptk.1 Gdybym usłyszał to co jest w ptk.2 to teraz bym tego nie pisał,bo w połowie bym przerwał osobie mówiącej o tych problemach i przeszlibyśmy do kolejnych boksów. -
Boj vel Biszkopt. Cierpień już wystarczy! MA DOM
Mikolaj replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Niestety,ale proces(ankieta) jaką opisałeś/aś nie działa w Tczewie.Gdyby pracownik schroniska powiedział mi,że piesek może załatwiać się w domu,że możliwe że ma poważną chorobę,którą schronisko nie zauważyło to napewno nie zdecydowałibyśmy się na adopcję.Zanim się zdecydowaliśmy powiedziano mi,że piesek jest spokojny i że się boi ponieważ był bity.I tyle.Do głowy mi nie przyszło że Boj będzie w domu robił kupy, że będzie w domu sikał i się w to kładł, że ma padaczkę co wiąże się z zakupywaniem leków, że ma chorobę lokomocyjną i nie mogę brać go do samochodu bo się zrzyga, że jak zostawię Boja w domu na dłużej niż godzina to będzie demolka.O tych rzeczach nie pisałem,bo z tym mogłem sobie dać radę. Jedyna rzeczą,która nas przerastała to załatwianie się w domu i z tego powodu informowałem:dyrektorkę schroniska,znajomych,przyjaciól,rodzinę o problemie i prosiłem o pomoc w znalezieniu domu z buda, dla Boja.Zrobiłem to tydzień przed udaniem się z Bojem do schroniska.Deklaracji pomocy w znalezieniu nowego domu było kilka,nawet chciano przyjść do nas,aby porozmawiać o piesku.Napisałem,na tym forum,że można nas odwiedzić i oficjalnie podawałem swój numer telefonu.Niestety na chęciach sie skończyło. Sam szukam domu z budą, dla Boja i wierzę że się uda. pozdrawiam. -
Boj vel Biszkopt. Cierpień już wystarczy! MA DOM
Mikolaj replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Powyżej napisano: "Jeśli mając kilkumiesięczne dziecko adoptuje się psa niesprawdzonego na zachowania w domu, to ktoś tu zawalił sprawę." A kto według ciebie powinien sprawdzić jak pies zachowuje sie w domu ? Czy uważasz,że jeżeli mieszka się w bloku i zaadoptuje psa to należy: -zapewnić 24h obserwację? -trzymać koło nogi przez 24h i pilnować aby nie narobił? I takie rady dawano mi na forum: [URL]http://www.szansa.goldenretriever.pl/?golden-retriever,30[/URL] --> forum --> inne psy do adopcji Wedułg mnie nie można oskarżać ani schroniska,ani mnie za to,że nie przewidzieliśmy problemów. Jeżeli schronisko będzie miało takie podejście to znajdą nowych opiekunów wyłącznie dla szczeniaków,a starsze psy trafią albo do domów jednorodzinnych,albo w opiekę:treserów,behawiorystów które są specjalistami w dziedzinie trenowania ze zwierzętami. Mam kolegę,który ma dwójke dzieci.Adoptował boxera ze schroniska w trójmieście.Mieszka w Tczewie w bloku.Pracuje zarówno on, jak i jego żona. Czy według ciebie nie mieli prawa adoptować tego psa ? Czy uważasz,że powinni wymagać od pracowniaka schroniska potwierdzenia,że pies nie będzie załatwiał się w domu ? Zamiast wypisywać oskarżenia proszę o pomoc w znalezieniu domu z budą, dla Boja. pozdrawiam -
Boj vel Biszkopt. Cierpień już wystarczy! MA DOM
Mikolaj replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Mam pytanie,czy Boj jest pod całodobowa obserwacją? Jeżeli nie to napewno nie zauważycie państwo ataków.U nas w domu miał średnio dwa ataki w tygodniu,które trwały 2-3minuty każdy.Od rana do wieczora był prawie zawsze w zasięgu wzroku i uważam,że dlatego byliśmy świadkami tych ataków. Zdanie,które napisał mój przedmówca: "Bardzo fajny pies pod warunkiem, że zostanie wydany w odpowiedzialne ręce" zmieniłbym na "Badrzo fajny pies pod warunkiem, że znajdzie się opiekun mogący zapewnić odpowiednie warunki, dla Boja".Musi to być osoba, która zapewni Bojowi budę i kawałek działki do biegania(chociaż dookoło domu).Takie rozwiązanie,oraz leki zatrzymujące ataki(Boj strasznie cierpi podczas tych ataków) pozwolą na adopcje.Uważam,że nie należy przekazywać Boja osobie mieszkającej w bloku,chyba że jest to specjalista,trener,bądź behawiorysta. Niełatwo było nam rozstać się z Bojem.Szczeże przyznam,że sam płakałem.Było mi go bardzo żal. Kiedy wzieliśmy Boja ze schroniska poszukałem w internecie jego historii.Wydrukowałem te kilka kartek A4,które można znaleźć jak sie dobrze poszuka i przeczytaliśmy to kilkakrotnie.Do tego widok pieska,który ma ataki wyglądające na padaczkę rozczula i to bardzo.Radość i wzrost zaufania do pana jest,czymś co przywiązuje człowieka do psa.Nie było mi łatwo,ale musi też być jakiś rozsądek.Bakterie coli w kale i 6mns dziecko,które niebawem zacznie raczkować i dotykać wszystko co napotka na podłodze to nie są żarty.Kto ma dziecko ten rozumie.Uważam,że nie można winić schroniska za to,że nie wiedziało o chorobach Boja,jak i nas, że nie zdecydowaliśmy się pozostawić pieska za wszelką cenę. Od dwóch tygodni szukam Bojowi nowego domu(znajomi pomagają,dałem ogłoszenia w internecie).Mam nadzieję, że niebawem się uda. pozdrawiam i proszę o pomoc w poszukiwaniu nowego domu, dla Boja. -
Boj vel Biszkopt. Cierpień już wystarczy! MA DOM
Mikolaj replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Proszę zadzwonić jutro do mnie -
Boj vel Biszkopt. Cierpień już wystarczy! MA DOM
Mikolaj replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Postanowiliśmy w środę,że poczekamy jeszcze kilka dni.Może się coś uda znaleźć. Boj ma częste ataki.Dwa dni temu miał atak i dzisiaj rano znowu.On potrzebuje specjalistycznej opieki weterynaryjnej.Od trzech tygodni próbuję skontaktować się z przyjacielem,który mieszka w Starogardzie Gdańskim i który jest weterynarzem.Niestety do tej pory nie udało mi się. -
Boj vel Biszkopt. Cierpień już wystarczy! MA DOM
Mikolaj replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Mogą państwo przyjść.Sytuacja jest o tyle trudna,że Boj(Kamyk) znowu się załatwił,a następnie położył w to i biegał po mieszkaniu.Zanim zorientujemy sie w tym co zrobił Boj pobiega po mieszkaniu.Moja druga połowa(narzeczona)nie ma już sił.Obudzenie się rano i zauważenie(co systematycznie ma miejsce) na podłodze dość sporego ciała obcego,oraz poczucie jego zapachu jest bardzo uciążliwe. Nasze dziecko niebawem zacznie raczkować,a takie niekontrolowane załatwianie naraża małą na niebezpieczeństwo zakażenia/zatrucia.Wydaje mi się,że każdy rodzić myśli podobnie.Od ponad tygodnia szukam nowego domu,ale nie jest to łatwe. Jestem zmuszony udać się dzisiaj do schroniska. Jeżeli mają państwo dom z podwórkiem i mogą państwo zaopiekować się Boj-em to proszę pilnie o kontakt tel:512-445-958 pozdrawiam -
Boj vel Biszkopt. Cierpień już wystarczy! MA DOM
Mikolaj replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Mowiliśmy lekarzowi o wszystkim,ale nic nie mówił o chorobie pęcherza(może dlatego,że opowiedzieliśmy im sytuację kiedy Boj zrobił siku i położył się w to) Weterynarz wie o niekontrolowanym załatwianiu Zarówno posikuje jak i załatwia grubsze sprawy Weterynarz mówił,że mam na Boja pokrzyczeć i pokazać mu co zrobił kiedy załatwi się.Tak robiliśmy zanim weterynarz nam to powiedział(poza pierwszym dniem kiedy wyszło z niego wszystko co chyba jadł od kilku dni).Reaguje prawidłowo,gdyż po załatwieniu się siada w ustronnym miejscu i widać po nim,że żałuje.Mamy wrażenie,że on wogóle tego nie kontroluje. Jestem z Tczewa-pomorskie(35km od Gdańska) Z dyrektorką schroniskia rozmawiałem wczoraj rano. Mieszkamy w mieście Jeżeli wyjdzie z naszym 9 letnim synem to próbuje go zdominować(skacze,próbuje przewrócić i często mu sie to udaje),natomiast jeżeli wyjdzie ze mną to jest raczej spokojny i od jakiegoś czasu puszczam go luzem,żeby mógł pobiegać. Bawimy się z nim zarówno w domu jak i na spacerze Zwykły dzień wygląda tak- nie biorąc pod uwage zabawy to chodzi za nami po domu jak przylepa:p Te ataki miały miejsce w momencie jak Boj leżal i nic nie robił. Powiedziano mi,że wyniki są dodatnie i można podać leki na padaczkę Otrzymaliśmy receptę z którą udałem się do apteki i wykupiłem lek.Dawka leku jaką mieliśmy podawać była minimalna.Na trzeci dzień rano dostał silnej biegunki co pozostawiło ślad na przedpokoju.Odstawiliśmy lek i jest lepiej. W zasadzie tak,ale tak jak napisałem musi to być ogródek gdzie Boj będzie mógł biegać i gdzie niekontrolowane załatwianie nie bedzie problemem. Zapomniałem dopisać wcześniej,ale zauważyłem też że Boj ma chorobę lokomocyjną pozdrawiam -
Boj vel Biszkopt. Cierpień już wystarczy! MA DOM
Mikolaj replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Witam, Od ponad trzech tygodni mieszka u nas Kamyk.Nazwaliśmy go "Boj",ponieważ strasznie się bał. Piesek jest łagodny i nabiera zaufania.Po ok tygodniowym pobycie zauważyliśmy niepokojące symptomy.Piesek momentami dostaje paraliżu ciałą i drży.Po kilkukrotnej konsultacji z weterynarzem pobrano krew i okazało sie,że najprawdopodobniej ma padaczkę:-(.Choroba ta nas nie przeraża,ale szkoda nam pieska.Przeraża nas natomiast fakt,że piesek załatwia się w mieszkaniu(w każdym tego słowa znaczeniu),a następnie co się zdarzyło poleży w swoich "..." i biega po domu.Chcę dodać,że nie biorę pod uwagę tego co sie działo w pierwszym tygodniu,bo piesek musiał zaaklimatyzować się do nowego otoczenia.Wychodzimy z nim 6-7razy na dobę,także dziwi nas fakt,że pomimo to zalatwia się w mieszkaniu.Mieszkamy w bloku i mamy dwa pokoje.Mamy sześcio miesięczne i dwuletnie dziecko.Naprawdę uwierzcie,takie niekontrolowane załatwianie się pieska jest strasznym problemem. Aktualnie szukamy boj-owi dom z ogródkiem/działką,co wyeliminuje problem z niekontrolowanym załatwianiem. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domku z działką dla Boja. Mój numer telefonu to:512-445-958